Wydanie bieżące

15 stycznia 2 (290) / 2016

Radosław Pisula,

BYĆ DOSKONAŁYM (SUPERIOR SPIDER-MAN: MÓJ WŁASNY NAJGORSZY WRÓG)

A A A
W pierwszym albumie przygód Spider-Mana ukazującym się pod szyldem Marvel NOW! stała się rzecz niespodziewana: umierający Doktor Octopus i Pajęczak zamienili się ciałami. Chwilę później dołączyło do tego wydarzenie straszne – mimo morderczej walki Peter Parker w końcu wyzionął ducha. W ostatniej jednak chwili udało mu się wpłynąć na psychikę (cieszącego się zwycięstwem) złoczyńcy i zaszczepić w nim ziarnko heroizmu… Właśnie w tym momencie powracamy do Spider-Ocka i na dobrą sprawę dopiero teraz rozpoczynamy przygodę z bohaterem w wersji „Superior”.

Zgony trykociarzy już dawno przestały dziwić. Batman, Superman, Wolverine, Kapitan Ameryka, Iron Man, Thor – każda ważna postać komiksowa zaliczyła dramatyczne zejście z ziemskiego padołu. Ponieważ jednak takie przypadki kończyły się zazwyczaj jakimś uwięzieniem w bańce czasowej, snem rewitalizacyjnym czy powrotem z innego wymiaru stworzonego przez nieletniego chłopca, śmierć zupełnie straciła na znaczeniu. Na szczęście Dan Slott ma tego całkowitą świadomość i zamiast silić się na zapowiadanie „ostatecznych” zmian i tłumaczenia, że „nic już nie będzie takie samo”, próbuje wyciągnąć z tej sytuacji jak najwięcej świeżych rozwiązań, zapewniając czytelnikom dużo zabawy z nowym-starym bohaterem.

Stosunkowo szybko dowiadujemy się zresztą, że duch Parkera nadal siedzi w głowie Octopusa i posiada minimalny wpływ na jego zachowanie, dzięki czemu nie musimy zbytnio gdybać, jak i kiedy Peter wróci, a zamiast tego możemy delektować się sposobem, w jaki Otto przejmuje życie protagonisty. A robi to koncertowo i – zgodnie z tytułem – naprawdę jest „lepszym” Spider-Manem. O ile dotychczasowy Pajęczak postępował w zgodzie z duchem heroizmu oraz porywami serca, o tyle jego zastępca podchodzi do sprawy czysto analitycznie, zamieniając się w prawdziwą maszynę do zwalczania przestępczości. Scenarzysta ma niezwykle dużo zabawy ze sposobami, w jakie Ock może ulepszyć działalność zamaskowanego bohatera.

Starcie z nową Złowieszczą Szóstką to prawdziwy huragan świeżości (komiczny aspekt całej sytuacji wynika z faktu, że Otto zna złoczyńców z całkiem innej strony niż Parker), podobnie jak interakcja protagonisty z Jamesonem (świetne przytyki w stronę relacji Batman-Gordon). Przy całej dynamicznej i błyskotliwej akcji Slott nie unika złożonych i zaskakująco trudnych tematów. Dostajemy naprawdę upiorną wersję Vulture’a oraz pełne napięcia starcie z Massacre – psychopatą, który doprowadza do diametralnej zmiany w działaniach Spider-Mana, radykalnie wpływającej na dalsze historie z jego udziałem.

Seria nie ustrzegła się jednak potknięć, które trochę rażą nawet podczas niezobowiązującej lektury. Dialogi są momentami zbyt infantylne, a niektóre żarty nie wypalają z odpowiednią siłą. Nie bez znaczenia okazała się zmiana tłumacza. Poprzednim tomem zajmował się Piotr W. Cholewa, który zjadł zęby na fantastycznych tłumaczeniach książek Terry’ego Pratchetta, stworzony do zajmowania się komiksami Dana Slotta. Nowy tłumacz radzi sobie nieźle, ale widać przepaść w porównaniu z poprzednim wydaniem – brak tutaj polotu i wyczucia tekstu. Nie wiem, czym była podyktowana zmiana (Cholewa dostał „Deadpoola”?), ale kilka trybów nie działa tutaj, jak należy.

Ostatecznie otrzymujemy jednak całkiem oryginalne, dynamiczne i zupełnie bezpretensjonalne czytadło, do tego naprawdę przyjemnie zilustrowane (Ramos, Camuncoli i Stegman to obecnie sztandarowe nazwiska na rynku typowych trykotów z głównego nurtu – zapewniają śliczne i bezpieczne rysunki, bez artystycznych eksperymentów). Bardzo lubię Octopusa w tej heroicznej roli: Slott z lubością wykręca skostniałe schematy, dlatego też trudno przewidzieć, co wydarzy się w kolejnych numerach – szczególnie, że spotkaniem Pajęczaka z Massacre scenarzysta naprawdę podkręcił fabularną śrubę. Polecam, mimo drobnych wad.
Dan Slott, Humberto Ramos, Giuseppe Camuncoli, Ryan Stegman, „Superior Spider-Man: Mój własny najgorszy wróg” („The Amazing Spider-Man: My Own Worst Enemy”). Tłumaczenie: Oskar Rogowski. Wydawnictwo Egmont Polska. Warszawa 2015.