Wydanie bieżące

15 kwietnia 7-8 (295-296) / 2016

Przemysław Pieniążek,

SMELLS LIKE DAMNED SPIRIT (FATALE. TOM 4. MODLITWA O DESZCZ)

A A A
Wydawałoby się, że Nicolas Lash dokona żywota w więziennej celi. Kto wie, może tak byłoby dla niego lepiej. Niestety, boleśnie doświadczony przez fatum mężczyzna znów zostaje postawiony przed faktem dokonanym: siwowłosy intruz bezceremonialnie zabija adwokata bohatera, zmuszając skazańca do natychmiastowej ucieczki. Atutem sytuacji wydaje się tylko fakt, że Nelson (bo tak nazywa się tajemniczy osobnik) został przysłany przez Josephine – jedyną w swoim rodzaju kobietę fatalną, której destrukcyjny czar sprowadził na manowce zastępy nieszczęśników, w tym samego Nicka.

Za sprawą „Modlitwy o deszcz” (przenoszącej czytelnika do Seattle roku 1995) poznajemy równie politowania godny przypadek Lance’a – muzyka formacji Amsterdam, która najlepsze lata ma już za sobą. Kiedy artysta udziela pomocy pięknej nieznajomej, odzianej jedynie w prześcieradło mocno przesiąknięte krwią, nie podejrzewa nawet, że za sprawą Jo jego życie oraz egzystencja pozostałych członków kapeli ulegną diametralnej zmianie. Co bynajmniej nie oznacza, że na lepsze. Na domiar złego za eteryczną femme fatale podążają wyjątkowo antypatyczni jegomoście, którym zabijanie przychodzi z zatrważającą łatwością.

Seks, demony i grunge – czwarta odsłona perypetii tytułowej Fatale potwierdza, że cykl stworzony przez Eda Brubakera oraz Seana Phillipsa jest mocną marką idealnie łączącą elementy czarnego kryminału z soczystym horrorem. Amerykański scenarzysta przekonująco oddaje klimat epoki, stającej się dekadenckim, podszytym desperacją tłem dramatycznych wydarzeń, których motorem w równym stopniu są siły diabelskie, co dochodzące do głosu mroczne namiętności i pierwotne instynkty, chorobliwe formy zazdrości i pożądania oraz opętańcze pragnienie zawłaszczenia drugiej osoby, bez względu na konsekwencje – a wszystko splamione brudem, przemocą oraz całkowitą zatratą samego siebie.

Współautor „Criminal” z rozmysłem żongluje noirowymi motywami (mocno doprawionymi makabrą, ale i nastrojowym klimatem grozy), wprowadzając na scenę prawdziwą paradę psychopatów i loserów, którzy w „Modlitwie o deszcz” nie mają szans na zbawienne oczyszczenie. Bezbłędnie skonstruowana dramaturgia, satysfakcjonujący poziom napięcia oraz jak zawsze urzekające, doskonale wpisujące się w konwencję serii ilustracje Seana Phillipsa (tym razem wspieranego przez kolorystkę Elizabeth Breitweiser) sprawiają, że kolejne spotkanie z „Fatale” z pewnością nie jest czasem straconym. Ba, pod wieloma względami czwarty odcinek przebojowego cyklu wydaje się najintensywniejszym z dotychczasowych, zaś mocne, otwarte zakończenie tomu pozwala wysnuć przypuszczenie, że nadchodząca randka z Josephine będzie niezapomnianym, choć bez wątpienia bolesnym przeżyciem. 
Ed Brubaker, Sean Phillips: „Fatale. Tom 4. Modlitwa o deszcz” („Fatale. Pray for Rain”). Tłumaczenie: Robert Lipski. Wydawnictwo Mucha Comics. Warszawa 2016.