Wydanie bieżące

15 kwietnia 7-8 (295-296) / 2016

Przemysław Pieniążek,

W IMIĘ DOBRA (TAKO MILCZY ZARATUSTRA)

A A A
Genewa A.D. 2009. Toczy się proces Mehraba Szaszlika – zbiegłego do Szwajcarii irańskiego artysty oskarżonego o zamordowanie swego rodaka Cyrusa Yazdaniego, intelektualisty oraz zagorzałego obrońcy zaratustrianizmu, jednej z najstarszych na świecie religii monoteistycznych, przeżywającej swoje apogeum w czasach króla Dariusza I (VI w. p.n.e.). Wraz z podbojem Persji przez Arabów islam skutecznie wyrugował z publicznego życia kult Wielkiego Architekta Ahury Mazdy, niemniej do dziś w Iranie pozostało blisko czterdzieści tysięcy wyznawców systemu stworzonego przez proroka Zaratustrę. Choć cieszą się oni statusem konstytucyjnej mniejszości, w administracyjnej praktyce są grupą dyskryminowaną.

Dlatego wcale nie jest wykluczone, że zabójstwo charyzmatycznego, lecz budzącego kontrowersje działacza (publicznie upominającego się o prawo do pielęgnowania kulturowej schedy) mogło mieć podtekst polityczno-religijny. Czy przekonujący o swojej niewinności Mehrab naprawdę ma krew na rękach? Czy Cyrus naprawdę musiał umrzeć? Wśród osób obecnych na sądowej sali znajduje się Nicolas – bloger oraz bynajmniej nie wszechwiedzący narrator. Jego niecodzienna przygoda rozpoczęła się półtora roku wcześniej w Paryżu, gdzie na terenie jednego z afgańskich squatów przypadkiem poznał Timura, który pożyczył od niego telefon, by skontaktować się z Sophią, córką człowieka, któremu – wedle własnych słów – wiele zawdzięczał.

Życzliwość bohatera zostaje w przewrotny sposób nagrodzona, zbiegiem okoliczności nawiązuje on bowiem znajomość z enigmatyczną rozmówczynią Afgańczyka, która w niedługim czasie włącza go do kręgu swoich paryskich przyjaciół. Razem z nimi protagonista leci do Iranu, gdzie w dniu urodzin nieżyjącego ojca Sofii, w mieście Yazd, ma odbyć się otwarcie Zaratustriańskiego Centrum Kulturalnego – symbolu dialogu ponad podziałami, odkrywanego w blasku świętego ognia i pod patronatem Fravahara, uskrzydlonego człowieka, którego pióra (ułożone w trzy warstwy) przypominają o koronnych nakazach tej religii: dobrych myślach, dobrych słowach oraz dobrych czynach.

Wspomniane dyrektywy stanowią równocześnie tytuły poszczególnych rozdziałów „Tako milczy Zaratustra” – graficznej powieści Nicolasa Wilda. Pochodzący z Alzacji autor „Kaboul Disco” (powstającego od 2007 roku cyklu, w którym zawarł swoje doświadczenia z pobytu w Afganistanie, gdzie dwa lata wcześniej pracował między innymi nad komiksową wersją tamtejszej konstytucji) bez problemu pozyskuje uwagę czytelnika już od pierwszych stron. W tej wielogłosowej (pośmiertny portret Cyrusa wyłania się z opowieści jego bliskich, przyjaciół i znajomych), zaprawionej nutą tajemnicy oraz mocno podszytej humorem fikcyjnej historii, inspirowanej autentyczną sprawą zabójstwa Kasry Vadarafiego, przekonuje bezpretensjonalny sposób, w jaki artysta przedstawia codzienność nielegalnej imigracji. Jednocześnie autor snuje uniwersalną w swej wymowie przypowieść o różnych obliczach Innego: obcego w obcym kraju, ofiary wykluczenia, członka prześladowanej mniejszości.

Niczym komiksowy kronikarz Guy Delisle, Wild przyjmuje postawę „nieprzypadkowego turysty”, z pasją i zdziwieniem organoleptycznie doświadczającego oraz kapitalnie puentującego otaczającą go rzeczywistość, skrajnie odmienną od społecznych, politycznych, ekonomicznych i kulturowych norm oraz reguł obowiązujących w innych zakątkach globu. Kaszan, Isfahan czy niegdyś pełne zaratustriańskich emblematów ruiny Persepolis to wybrane przystanki na mapie wielowymiarowej podróży (uwiecznionej czarno-białą, lekko cartoonową kreską), w której wspomnienie rewolucji islamskiej, rządów ajatollaha Ruhollaha Chomejniego oraz wojny irańsko-irackiej płynnie łączą się z piękną, przenikliwą, chwilami wręcz przejmującą opowieścią o duchowym dziedzictwie Persji i jego trwaniu na przekór szykanom, represjom, zapomnieniu.

Opatrzone przewrotnym tytułem dzieło Nicolasa Wilda to nie tylko fascynująca opowieść, zgrabnie łącząca elementy biografii, tragikomedii oraz kryminału. „Tako milczy Zaratustra” jest jednym z nielicznych przykładów komiksu oferującego, obok świetnej rozrywki, prawdziwie metafizyczne doświadczenie.
Nicolas Wild: „Tako milczy Zaratustra” („Ainsi se tut Zarathoustra”). Tłumaczenie: Wojciech Birek. Wydawnictwo Timof i cisi wspólnicy. Warszawa 2016.