Wydanie bieżące

15 kwietnia 7-8 (295-296) / 2016

Natalia Kaniak,

TO NIE JEST KRAJ DLA OBCYCH LUDZI (ARAB PRZYSZŁOŚCI. TOM 1. DZIECIŃSTWO NA BLISKIM WSCHODZIE. 1978-1984)

A A A
Wydany zaledwie dwa lata temu pierwszy tom „Araba przyszłości” został już przetłumaczony i wydany w piętnastu językach. Do tej pory komiksy na temat Bliskiego Wschodu kojarzyły się głównie z twórczością Marjane Satrapi, która z perspektywy kobiecego doświadczenia opisywała irańskie życie swoje i swojej rodziny. Dzieło Riada Sattoufa pokazuje świat islamu z przeciwnej strony: chłopca, któremu dane było dorastać na przemian w liberalnej, multikulturowej Francji oraz w konserwatywnym środowisku Libii i Syrii.

Riad jest maluchem, którego rodzice poznali się na uniwersytecie w Paryżu. Ojciec po uzyskaniu doktoratu pragnie wykładać nauki polityczne na najlepszych uczelniach Europy. Tam jednak proponują mu jedynie asystentury; samodzielne stanowisko oferuje tylko placówka w Trypolisie. Tym sposobem wrażliwy, nieodrywający kredek od kartki złotowłosy Riad wyjeżdża wraz z rodzicami do Libii. Tam też spotyka się z nieznaną mu do tej pory mentalnością, kulturą i światem twardych reguł zarówno religijnych, jak i obyczajowych. Bariera językowa oraz szykany ze strony rówieśników (również tych, z którymi jest spokrewniony) nie ułatwiają mu akomodacji, a kryzys ekonomiczny w kraju – dla dziecka, które nie zaznało ubóstwa – to bez wątpienia paraliżująca sytuacja.

Należy pamiętać, że Sattouf pozwala sobie na karykaturalne kreślenie niektórych cech narodowych. Idealnym tego przykładem są fragmenty osadzone we francuskim przedszkolu, gdzie dzieciom – wychowankom metody bezstresowej – daleko do życiowego rozgarnięcia ich libijskich i syryjskich rówieśników. Tych zaś twarde wychowanie w cieniu ojców oraz pobłażliwość matek i babć doprowadza do komicznych sytuacji: wszak niektórzy z arabskich chłopców nigdy nie wyrastają z dziecięcych przyzwyczajeń, przejmując jednocześnie pożądane władcze cechy męskich członków familii. Podobne procesy można dostrzec w wielu tradycyjnych rodzinach (nie tylko muzułmańskich), Sattouf jednak opisał je na tle środowiska, w którym były one nadzwyczaj widoczne.

Poza przemocą, jakiej Riad codziennie doświadcza (za sprawą swoich rówieśników), w spokojnym życiu Sattoufom przeszkadza wszechobecna polityka reżimu. To ona wpływa na to, że egzystencja niemal wszystkich Libijczyków wygląda jednakowo, począwszy od diety, poprzez wystrój mieszkań i domów, na cenzurowanej prasie kończąc. Riad miota się między dwoma światami: życiem w dobrze sytuowanej klasie średniej (do której należy jego francuska rodzina i gdzie jedynym obcym jest samotna starsza kobieta, sąsiadka babci) a światem Bliskiego Wschodu, w którym to on jest obcy i narażony na nierówne traktowanie. W żadnej z tych rzeczywistości nie jest idealnie, chociaż niewątpliwie w Europie Riad czuje się bezpieczniej.

„Arab przyszłości” to tytuł niezwykle istotny, zważywszy na aktualny stan stosunków Bliskiego Wschodu z Europą. Niestety, z racji tego, że narracja komiksu jest prowadzona z poziomu kilkulatka, wiele różnic kulturowych zostało nakreślonych w sposób naiwny i uproszczony. Z tego powodu utwór Sattoufa może stać się wodą na młyn dla wszystkich sceptyków dyplomatycznych rozwiązań palących kwestii międzynarodowych. Riad i jego rodzina są ofiarami nie tylko reżimu Kadafiego i Asada, lecz przede wszystkim trudnego charakteru ojca. Dzieciństwo protagonisty jest zatem wypadkową niespełnionych ambicji Abdela-Razaka i uległości Clementine, matki chłopca.

Komiks Sattoufa to dzieło nieoczywiste, pozostawiające najtrudniejsze odpowiedzi czytelnikowi. Podczas lektury z łatwością można przyłapać się na przenoszeniu niechęci do konkretnych bohaterów na całą kulturę islamu, dlatego warto pamiętać o źródle owych różnic w wychowaniu i systemie.
Riad Sattouf: „Arab przyszłości. Tom 1. Dzieciństwo na Bliskim Wschodzie. 1978-1984” („L'arabe du futur: Une jeunesse au Moyen-Orient. 1978-1984”). Tłumaczenie: Olga Mysłowska. Wydawnictwo Kultura Gniewu. Warszawa 2016.