Wydanie bieżące

1 maja 9 (297) / 2016

Andrzej Ciszewski,

(A)TAK NA MARGINESIE (AMERYKAŃSKI WAMPIR. TOM 6)

A A A
W szóstym już tomie bestsellerowej serii „Amerykański wampir” Scott Snyder i Rafael Albuquerque oferują czytelnikom chwilę wytchnienia od głównej fabularnej osi cyklu, proponując w zamian smakowitą kolekcję krótkich form komiksowych osadzonych w stworzonym przez autorów uniwersum. Etatowy rysownik cyklu zabiera nas do Nebraski A.D. 1959, gdzie poznajemy Billy’ego Boba i jego narzeczoną Jo – parę młodych ludzi szukających swojego miejsca na Ziemi. Szkopuł w tym, że póki co znajdują kłopoty najgorszego sortu, zwiastowane mokrym pocałunkiem nieumarłych. Bohaterowie wpadają bowiem w szpony wampirycznego mafiosa Oscara Brooda, pragnącego przekształcić zakochanych w posłuszne jego woli maszynki do zabijania. Szczęśliwie (?) dla oblubieńców, dramatycznym zbiegiem okoliczności sytuacja ulega diametralnej zmianie, w wyniku czego rozpoczyna się ich „Długa droga do piekła”. Podczas infernalnej podróży napotykają na swej drodze osobników, których prywatne historie mogą wywołać gęsią skórkę u niejednego twardziela. Poszarpana narracja zgrabnie spinająca zwięźle nakreślone wątki, a do tego (stanowiąca już wizytówkę serii) filmowa dynamika kadrów sowicie podlanych posoką: ot, przyzwoita opowiastka w kluczu sentymentalno-makabrycznym.

Albuquerque łączy siły ze Snyderem w ramach stanowiącej narracyjną ramę tomu historii udowadniającej, że „Z czasem zmieniasz zdanie”. Bohaterem tego dość pretekstowego epizodu jest sam Skinner Sweet, odwiedzający w 1967 roku jadalnię przy drodze numer 77 w południowo-wschodniej części Nowego Meksyku. Co z tego wynika? Widowiskowe barbecue, podczas którego bynajmniej nie serwuje się pieczonej wołowiny. Przywoływany już ilustrator przedstawia także mało zaszczytną stronę „Przeklętego Kansas” (uchwyconą w szkicowych, subtelnie pokolorowanych pracach Ivo Milazzo), powierzając obowiązek prowadzenia opowieści filigranowej, ale nie dającej sobie w kaszę dmuchać Marie, przybywającej wraz z mężem do Topeki Roku Pańskiego 1856. Z kolei Jeff Lemire, wspierany przez operującego ekspresjonistyczną kreską Raya Fawkesa, zaaranżował klimatyczne spotkanie z „Kanadyjskim wampirem”, a w zasadzie z całym stadem tych przebiegłych kreatur, z którymi musi się zmierzyć Jack Warnhammer – dziewiętnastowieczny eks-policjant i doświadczony łowca nagród. Natomiast Jason Aaron, scenarzysta lubujący się w tematyce indiańskiej oraz z (szewską) pasją zgłębiający kulturowe korzenie Stanów Zjednoczonych, mówi całą prawdę o Indianach Chowanoke i pewnej „Zaginionej kolonii”, której złowrogą historię (rozpoczynającą się w roku 1588) sugestywnie udokumentował Declan Shalvey.

Dzięki uprzejmości Becky Cloonan, poznajemy, czym jest „Chciwość”, a lektorem podczas tej bezcennej lekcji – rozgrywającej się w spalonym słońcem pejzażu Doliny Śmierci roku 1924 – jest pierwszy amerykański wampir, odkrywający w sobie smykałkę do… aktorstwa. Skoro poruszyłem już temat filmów, warto zwrócić uwagę na dwa inne zawarte w antologii epizody ukazujące obrzydliwe podbrzusze (podniebienie?) Hollywoodu. Francesco Francavilla w asyście „Producentów” przypomina, że Fabryka Snów to paskudne i diabelnie niebezpieczne miejsce, będące wymarzonym habitatem nikczemników pokroju (znanego z pierwszego tomu serii) Chase’a Hamiltona, którego gwiazdorska pozycja niewiele ma wspólnego z talentem. Bezkompromisowy, prowadzący do mrożącego krew w żyłach finału scenariusz Gail Simone oraz nawiązujące do tradycji secesji prace Tuli Lotay to dwa składniki „Esencji życia” – opowieści o przejmujących początkach Hattie Hargrove, niewinnej kwiaciarki (późniejszej nemezis Pearl Jones) stawiającej pierwsze kroki w Hollywood doby lat dwudziestych. Traumatyczne wydarzenia „Zeszłej nocy” rekonstruuje braterskie duo Gabriel Bá / Fábio Moon, oddając głos pewnej czarnoskórej piosenkarce z bandu występującego na jednej z nowojorskich scen. W tej samej dekadzie rozgrywa się akcja „Portland, roku 1940”, gdzie przenosimy się za sprawą skryptu Grecka Rucki, zaś dramaturgiczną mapę tej komiksowej miniatury – z gościnnym udziałem jasnowłosego patrona serii – wytyczają posępne prace Johna Paula Leona.

Sygnowany logiem wydawnictwa Egmont Polska szósty tom przebojowego cyklu jest naprawdę sympatyczną odskocznią od pierwszoplanowych wątków gęstniejących z każdym kolejnym odcinkiem „Amerykańskiego wampira”. Album, który z pewnością ucieszy dotychczasowych fanów tytułu, ale – ze względu na swoją formę – może wzbudzić zainteresowanie czytelników nie zaznajomionych dotąd z równie niebezpiecznym, co fascynującym światem grozy wykreowanym przez dwóch naprawdę zacnych artystów. 
Scott Snyder, Jason Aaron, Greg Rucka, Jeff Lemire, Rafael Albuquerque, Francesco Francavilla i inni: „Amerykański wampir. Tom 6” („American Vampire Volume Six”). Tłumaczenie: Paulina Braiter. Wydawnictwo Egmont Polska. Warszawa 2016.