Wydanie bieżące

15 maja 10 (298) / 2016

Sara Nowicka,

'NATURA I PRACA' (RAINER MARIA RILKE: 'CÉZANNE')

A A A
[Sztuka - przyp. S.N.] wykazała, że każdy z nas mieszka na oddzielnej wyspie, tylko że wyspy te położone są zbyt blisko siebie, byśmy mogli żyć na nich samotnie i beztrosko. Jeden może drugiemu przeszkadzać albo straszyć, albo zarzucać włóczniami - tylko pomóc nikt nikomu nie może.”
Rainer Maria Rilke: „Notatki o melodii rzeczy”
Zbiór listów Rainera Marii Rilkego do Clary Rilke, które możemy znaleźć w wydanym w zeszłym roku tomie „Cézanne”, zadaje kłam powyższemu stwierdzeniu austriackiego pisarza. Owszem, samotność jednostki jest niezaprzeczalna, jednak pomoc drugiego człowieka jest dostępna i to właśnie dzięki sztuce. Listy Rilkego to opowieści o spotkaniu poszukującego młodego człowieka ze sztuką, a co za tym idzie, z jej twórcą, które jest tak silnym doświadczeniem, że znacząco wpływa na jego życie i sposób postrzegania świata. Nie bez powodu odwołałam się do kategorii spotkania – teksty pisarza na temat malarstwa Vincenta van Gogha i Cézanne’a stanowią doskonałe odzwierciedlenie myśli filozofii dialogu. Wedle niej spotkanie z drugim człowiekiem otwiera jednostkę na prawdę i daje jej możliwość pełnego poznania rzeczywistości. Rilke w listach do żony nie tylko podejmuje próby interpretacji dzieł i sposobu pracy malarza, ale też wielokrotnie analizuje zmiany, jakie zaszły w nim samym pod wpływem sztuki postimpresjonisty: „dopiero widząc, jak wiele daje mi Cézanne, dostrzegam, jak bardzo się zmieniłem. Jestem na drodze do stania się robotnikiem, być może na długiej drodze i najwyraźniej dopiero przy pierwszym kamieniu milowym; jednak mogę już zrozumieć starca, który wędrował gdzieś daleko przede mną, samotnie, za którym kroczyły wyłącznie dzieci rzucające kamienie” (s. 45).

„Cézanne”, po „Drugiej stronie natury” (2010) i „Dzienniku schmargendorfskim” (2013), jest trzecim tomem Wydawnictwa Sic!, które przybliża polskiemu czytelnikowi dzieła Rilkego w nowym przekładzie. Listom pisarza towarzyszy kilka wysokiej klasy tekstów, nie tylko krytycznych, które współgrają z wątkami pojawiającymi się w jego korespondencji. Tematami, które powracają w kolejnych wypowiedziach i zdają się być najważniejsze w odbiorze sztuki Cézanne’a, są: jego podejście do pracy, asceza, relacja z naturą, odkrycie istoty materii i użycie barw.

Rilke, po przypadkowym odkryciu malarstwa Cézanne’a, głęboko zainteresował się jego biografią. Listy są śladem jego fascynacji odwagą i całkowitym poświęceniem się pracy malarza, który trzydzieści lat życia spędził z dala od ludzi, skupiając się jedynie na tworzeniu. W trzydziestodwuletnim wówczas pisarzu budzi to niewątpliwy podziw i tęsknotę, gdyż on sam nie potrafił całkowicie odciąć się od życia społecznego. Marzył jednak o podobnym rodzaju spełnienia, o pracy, która jest drogą do poznania istoty rzeczy. Jak celnie opisał to w posłowiu Andrzej Serafin, Cézanne’a charakteryzuje „oddanie i poświęcenie się pracy, zniknięcie w niej. Praca – czy raczej jej owoc staje się destylatem życia, lecz aby ten mógł powstać, konieczne jest przelanie całej jego substancji w dzieło” (s. 129-130). Gotowy twór w ujęciu Rilkego i Cézanne’a jest prawdziwym obrazem rzeczy, nieuchwytnego „tego”, o którym pisze Serafin, a co tak trudno wyrazić w słowie. Tworzenie rzeczy materialnych jest drugą rzeczą, której Rilke zazdrościł malarzom i Rodinowi – w jego odczuciu uchwycenie istoty rzeczy jest możliwe jedynie w dziele materialnym i niemal niedostępne artystom zajmujących się słowem. Pomimo różnych sposobów ekspresji, obu twórców łączy podobne podejście do swojej roli. Według Rilkego artysta jest jedynie przekaźnikiem, który zdobywa umiejętność wyrażania poprzez wieloletnią pracę, medytację i naukę życia. Tak samo określa siebie Cézanne w rozmowie z Joachimem Gasquetem: „umysł artysty, wyzwolony, powinien w momencie twórczości być jak światłoczuła płyta, aparat służący jedynie do rejestracji” (s. 101).

Natury pracy Cézanne’a, jego ascetycznej postawy i późniejszej recepcji jego dzieł dotyka także imponujący wybór cytatów z różnych tekstów Józefa Czapskiego pt. „Lekcja Cézanne’a”. Autor podkreśla płytkość współczesnego odbioru dzieł malarza, opartego na powtarzaniu wyświechtanych frazesów, przypominając przy tym, jak innowacyjna była twórczość Francuza i jak bardzo był antyakademicki w swoich poglądach. Spoiwem między myślą Rilkego i Czapskiego jest zauważenie mistycznego podejścia Cézanne’a do sztuki. Nie chodzi tu o malarstwo religijne, lecz o pełne poświęcenie swojemu dziełu, zatopienie się w nim, porównywalne z ekstazą. Tym, co według Czapskiego charakteryzuje postimpresjonistę, jest „stosunek do pracy – kiedy chodzi o coś więcej niż o obraz. O jeszcze, jeszcze krok naprzód w sobie, w swoim stosunku do natury, płótna, palety” (s. 79). Cézanne uczy swoich odbiorców kontemplacji, podobnie jak przez swoje listy czyni to Rilke.

Zbiór prac zawartych w „Cézannie” to przede wszystkim teksty, które uczą czytelnika uważnego spojrzenia i sztuki skupienia się na odbieranym obrazie. Zarówno Rilke, jak i Hugon von Hofmannsthal w pełnych ekspresji zdaniach opisują swoje niezwykłe przeżycia związane z doświadczaniem sztuki. Na obu pisarzach ogromne wrażenie robią używane przez Cézanne’a barwy, von Hofmannsthal nazywa je nawet „braćmi cierpień”, gdyż „jedne i drugie prowadzą nas do wieczności” (s. 125).

Kontemplacja Rilkego i Cézanne’a jest ściśle związana z naturą. Opisy przyrody w korespondencjach są równie obszerne, co opisy malarstwa. I równie nieoczywiste: „...I po raz kolejny taki sam deszcz, o jakim tak często Tobie pisałem; jak gdyby niebo na chwilę tylko spojrzało jasnym wzrokiem, by zaraz potem znów wrócić do dalszej lektury monotonnych wierszy deszczu. Nie zapomina się jednak łatwo, że pod tą ponurą powłoką kryje się światło i głębia, które widziało się wczoraj: teraz jednak wie się chociaż o niej” (s. 44).

Truizmem jest zdanie, że obecnie, w czasach ciągłego pośpiechu, myśl o kontemplacji i spędzeniu nad albumem malarskim wielu tygodniu może wydać się niektórym zwyczajną stratą czasu. Jednak po przeczytaniu kilku listów Rilkego, pisanych jego charakterystycznym, pełnym entuzjazmu i zachwytu stylem, trudno odpędzić od siebie marzenie o podobnym, naznaczonym pasją i intensywnością przeżyć, ale też skupieniem życiu. Trudno napisać cokolwiek odkrywczego, skoro zarówno w przedmowie, jak i w posłowiu znajdują się trafne i wyczerpujące uwagi na temat listów Rilkego, dlatego znowu posłużę się cytatem, tym razem Adama Zagajewskiego, który najcelniej wyraża moje myśli: „wobec żaru Rilkego, żaru obecnego w każdej nieomal jego wypowiedzi, w prozie i w poezji, w eseju i w korespondencji, komentarze wydają się letnie, zbędne, akademickie” (s. 9).

Obok przywołanych tekstów czytelnik znajdzie w zbiorze także wiersze Martina Heideggera poświęcone Cézannowi oraz zbiór dwudziestu czterech reprodukcji obrazów Cézanne’a, van Gogha, Poussina, Maneta i innych twórców. Naukowy kunszt tego wydania jest imponujący, lecz warto po nie sięgnąć niekoniecznie po to, by pogłębić swoją wiedzę na temat malarstwa, ale by dzięki sztuce na nowo odnaleźć siebie i odkryć równie żarliwą pasję, którą miał w sobie Rilke piszący o twórczości swojego mistrza.

LITERATURA:

R.M. Rilke: „Druga strona natury. Eseje, listy i pisma o sztuce”. Przeł. T. Ososiński. Warszawa 2010.
Rainer Maria Rilke: „Cézanne”. Przeł. Andrzej Serafin. Wydawnictwo Sic!. Warszawa 2015.