Wydanie bieżące

15 czerwca 12 (300) / 2016

Andrzej Ciszewski,

CZAS LUDZI CIENIA (MIASTO PSÓW. CZĘŚĆ 1)

A A A
Coś zdecydowanie gnije w Mieście Psów. Jak wiadomo, ryba psuje się od głowy. W tym przypadku wyjątkowo zdeprawowany czerep należy do Volasa – tyrana mającego na rękach krew prawowitego władcy tytułowej lokacji. Zresztą, nie tylko jego. Krwawe rządy okrutnika, szczególnie zaś jego zakulisowe rozgrywki, motywują Enorę (prywatnie siostrzenicę uzurpatora) do podjęcia radykalnych rozwiązań. Dlatego, zgodnie z informacjami zasłyszanymi w szemranych dzielnicach miasta, ciemnowłosa dziewczyna udaje się na ukrytą wśród złowieszczych mokradeł Wyspę Wisielców, zamieszkiwaną przez tajemnicze bractwo zdolne przyczynić się do obalenia despoty, który – jak wieść gminna niesie – sprzymierzył się z mroczną siłą zwaną Cieniem. Czy jednak cena, którą protagonistka będzie musiała zapłacić za osiągnięcie upragnionego celu, nie okaże się nazbyt wygórowana?

Scenariusz Yohana Radomskiego udatnie bilansuje wątki dotyczące zemsty, ciemnych stron władzy oraz rodzinnych więzów, w których nic nie jest takim, jakim się na pozór wydaje. Autor oszczędnie, choć w bez wątpienia ciekawy sposób, wytycza punkty orientacyjne na mapie stworzonego przez siebie świata, w którym zdrady, kruche sojusze, niebezpieczne namiętności, magia i autentyczna groza są czymś zgoła naturalnym. Te quasi-średniowieczne realia (solidnie podrasowane pierwiastkiem niesamowitości) zyskały godną oprawę plastyczną, za którą odpowiada Jakub Rebelka.

Prace twórcy „Doktora Bryana” tylko potwierdzają, że artyście nie zbywa na oryginalności i że zasłużenie cieszy się mianem jednego z najlepszych rysowników swojego pokolenia. Nastrojowa scenografia, udane projekty kostiumów, charakterystyczna fizys postaci (Enora doprawdy urzekająca), widowiskowe sceny batalistyczne oraz przepiękna paleta barw (dominują różne odcienie zieleni, brązu i pomarańczowego) sprawiają, że ukazujący się nakładem Kultury Gniewu album jest pozycją, do której będzie się chciało wracać, chociażby dla czysto estetycznej kontemplacji.

Zachęcam do sięgnięcia po pierwszy tom tego naprawdę zacnego dyptyku dark fantasy, w którym William Szekspir mocno ściska prawicę George’a R.R. Martina. A że w czasie lektury czytelnik odnosi wrażenie, że to wszystko już gdzieś było? Cóż, w przypadku „Miasta Psów” owo déjà vu jest wyjątkowo przyjemnym doznaniem. 
Yohan Radomski, Jakub Rebelka: „Miasto Psów. Część 1” („La Cité des Chiens”). Tłumaczenie: Olga Mysłowska. Wydawnictwo Kultura Gniewu. Warszawa 2016.