Wydanie bieżące

15 czerwca 12 (300) / 2016

Przemysław Pieniążek,

OJCIEC, SYN I CIEŃ WILKA (CZŁOWIEK-WILK. ILUSTROWANY FREUD)

A A A

Według powszechnej opinii, problemy Siergieja Pankiejewa (1886-1979), potomka rosyjskich arystokratów, zaczęły się w chwili, gdy rodzice – na czas wyjazdu – zostawili go pod opieką niani, z którą chłopiec bardzo silnie się zżył. Po powrocie małżeństwo stwierdziło, iż ich pociecha stała się nad wyraz drażliwa i skłonna do gwałtownych reakcji. Co gorsza, młodzian przejawiał skrajnie ambiwalentne zachowanie względem zwierząt: od aktów okrucieństwa (cięcie gąsienic, dręczenie chrząszczy) po paniczny lęk przed końmi i niektórymi owadami. Prawdziwym przekleństwem małego (a potem także dorosłego) Siergieja, nawiedzającym jego podświadomość, był stojący na dwóch tylnych łapach wilczur, którego wizerunek Pankiejew doskonale znał z ilustracji do bajki „O wilku i siedmiu kózkach”.



Większość diagnozujących mężczyznę psychiatrów uznała go za jednostkę maniakalno-depresyjną. Szukając sposobu na uporanie się z prywatnymi demonami, dwudziestotrzyletni arystokrata zawitał w styczniu 1910 roku do domu Zygmunta Freuda. Podczas trwającej cztery lata terapii austriacki neurolog gruntownie przeanalizował sen z dzieciństwa pacjenta, w którym wataha białych wilków przesiadywała na gałęziach drzewa orzechowego za oknem jego sypialni. Chociaż twórca psychoanalizy twierdził, że leczenie Rosjanina zakończyło się sukcesem, późniejsze losy Pankiejewa zdają się przeczyć tym zapewnieniom.



„Człowiek-wilk” duetu Richard Appignanesi / Sława Harasymowicz przykuwa uwagę już od pierwszych stron i bez problemu podtrzymuje zainteresowanie czytelnika aż do samego końca. Kanadyjski scenarzysta snuje potoczystą, niepozbawioną dramatycznych akcentów opowieść o tytułowym osobniku, którego przejmujący przypadek posłużył za kanwę eseju „Z historii nerwicy dziecięcej”, opublikowanego przez austriackiego psychoanalityka w 1918 roku. Przeniesienie (rzutowanie na terapeutę obrazu innej osoby), scena pierwotna (prawdziwe lub wyobrażone obserwowanie przez dziecko kontaktu seksualnego rodziców lub innych osób dorosłych), kompleks Edypa oraz wyparcie to zaledwie wybrane pojęcia sugestywnie egzemplifikowane na kartach tego albumu, w którym nie zabrakło wątków dotyczących postępującej choroby autora „Psychopatologii życia codziennego” oraz kontynuowania sesji Pankiejewa pod okiem amerykańskiej terapeutki Ruth Mack Brunswick.



Scenariusz Appignanesiego świetnie koresponduje z subtelnymi, choć posiadającymi unikalną intensywność szkicami Sławy Harasymowicz – urodzonej w Krakowie artystki podejmującej w swoich pracach temat roli obrazów w przywoływaniu / rekonstrukcji jednostkowej pamięci i tożsamości. Absolwentka londyńskiego The Royal College of Art z powodzeniem wykorzystuje technikę światłocienia, urozmaica czarno-białą tonację szarymi dominantami oraz nadaje planszom kompozycyjną swobodę, dzięki której wartki potok sumiennie zarysowanych portretów, znaków i symboli zabiera czytelnika w zagadkowe sfery ludzkiej podświadomości. Oparte na faktach psychoanalityczne studium obsesji ujęte w kameralną, mocno oniryczną formę komiksowej narracji: „Człowiek-wilk” to rarytas, w którym powinni zasmakować nie tylko admiratorzy pism Zygmunta Freuda. 


Richard Appignanesi, Sława Harasymowicz: „Człowiek-wilk. Ilustrowany Freud” („The Wolf Man. Graphic Freud”). Tłumaczenie: Sebastian Buła, Wojciech Szot. Wydawnictwo Komiksowe. Warszawa 2016.