Wydanie bieżące

1 lipca 13 (301) / 2016

Mirosław Skrzydło,

OSTATNI SPRAWIEDLIWY (JONAH HEX. TOM 1. OBLICZE PEŁNE GNIEWU)

A A A
Jonah Hex to cyniczny zawadiaka, oszpecony łowca nagród, niegdysiejszy żołnierz Konfederacji wychowany przez Apaczów. Protagonista komiksu zadebiutował na początku lat 70. w serii „All-Star Western” ze stajni DC Comics. Pomysłodawcami owej postaci byli doświadczony amerykański scenarzysta John F. Albano oraz filipiński rysownik Tony DeZuniga. W 2005 roku, po dłuższej przerwie, Hex powrócił do komiksowego uniwersum. W pierwszym zbiorczym tomie serii („Oblicze pełne gniewu”) znajdziemy kilka klasycznych nowel, ukazujących heroiczną naturę stonowanego rewolwerowca.

Opowieści zebrane w albumie oparte są na powtarzalnej, niezbyt wyszukanej strukturze. W każdej historii obserwujemy losy nieszczęśników, których z opresji ratuje protagonista. Hex niestrudzenie przemierza nieprzyjazne ziemie, zmagając się z panoszącym się na świecie złem. Do przetrwania wykorzystuje spore pokłady sił witalnych, niebywałe zdolności strzeleckie, cięty język oraz racjonalne podejście do zastanej rzeczywistości. Warto zaznaczyć, iż nie jest on idealistą; nie zamierza także wprowadzać rewolucyjnych zmian w ponurym świecie bezwzględnych kowbojów. Z uporem maniaka ratuje niewinne „owieczki”, zabijając przy tym dziesiątki konfrontujących się z nim złoczyńców.

Przywołany schemat należy uznać za główną bolączkę pierwszego woluminu z przygodami Hexa. Mimo kilku zaskakujących fabularnych twistów, lektura epizodów pozostawia wiele do życzenia i zwyczajnie nudzi. Album cierpi również na brak wyrazistych postaci drugoplanowych oraz rasowych adwersarzy, którzy stanowiliby przeciwwagę dla zabójczo skutecznego łowcy nagród. W zasadzie tylko w noweli „Pogromcy psów” – ukazującej ponury los małoletnich sierot wystawianych do śmiertelnych pojedynków z wściekłymi czworonogami – scenarzyści komiksu (Jimmy Palmiotti i Justin Gray) wznoszą się na wyżyny artyzmu.

Nie lepiej prezentują się ilustracje Luke’a Rossa, które zupełnie nie pasują do klimatu Dzikiego Zachodu. Mamy tu do czynienia z mocno realistyczną kreską: świat uchwycony w kadrach jest niebywale schludny, wręcz nieskazitelny, a przez to pozbawiony charakterystycznych dla epoki rys i niedoskonałości. Coś dobrego można powiedzieć za to o kreacji głównego bohatera, a zwłaszcza jego okaleczonej twarzy. Ciekawostką jest, że część komiksu została narysowana przez przywoływanego już Tony’ego DeZunigę.

„Oblicze pełne gniewu” jest jednym ze słabszych komiksowych westernów wydanych w naszym kraju. Album cierpi z powodu braku przysłowiowego pazura oraz interesujących wątków. Ot, przeciętna realizacja, zupełnie niczym hollywoodzka ekranizacja przygód Hexa z Joshem Brolinem w roli tytułowej. Szkoda!
Jimmy Palmiotti, Justin Gray, Luke Ross i inni: „Jonah Hex. Tom 1. Oblicze pełne gniewu” („Jonah Hex”). Tłumaczenie: Tomasz Kłoszewski. Wydawnictwo Egmont Polska. Warszawa 2016.