Wydanie bieżące

15 lipca 14 (302) / 2016

Przemysław Pieniążek,

W IMIĘ OJCA (LADY S. TOM 4. ZABAWA W KOTKA I MYSZKĘ)

A A A
Temperatura w Langley powoli osiąga poziom wrzenia. I bynajmniej nie mam na myśli warunków atmosferycznych, lecz stopień irytacji szefa CIA, który krzywym okiem patrzy na samowolne (czytaj: odbierające Ameryce monopol na skuteczną walkę z międzynarodowym zagrożeniem) akcje CIRCAT – działającej w ukryciu europejskiej agencji zbierającej informacje na temat potencjalnych aktów terrorystycznych na Starym Kontynencie. Urażona ambicja to jedno, niemniej w wyniku wywiadowczej lustracji wychodzą na jaw powiązania Susan Fitzroy (córki tymczasowego ambasadora Stanów Zjednoczonych) z problematyczną organizacją.

Wiedząc o planowanym przez Jamesa Earla Fitzroya kilkudniowym urlopie w wilii na Lazurowym Wybrzeżu, decydenci z CIA przygotowują porwanie dyplomaty, licząc na to, że adoptowana córka ruszy ojcu na ratunek, szukając jednocześnie pomocy u swoich mocodawców. Tym sposobem rozpoczyna się tytułowa „Zabawa w kotka i myszkę”, w której – obok Szaniuszki i charyzmatycznego Oriona – udział wezmą podkochujący się w protagonistce Ralph Ellington (attaché amerykańskiego konsulatu w Nicei) oraz nadinspektor Lejeune, prowadzący wraz z komisarzem Durokiem śledztwo w sprawie uprowadzenia delegata. Warto dodać, że jest to dochodzenie, podczas którego mogą wyjść na jaw niebezpieczne dla bohaterki informacje dotyczące jej mało chlubnej przeszłości.

Czwarte spotkanie z „Lady S” umacnia w przekonaniu, że legenda europejskiego komiksu, Jean Van Hamme, wciąż potrafi pisać solidne, wciągające historie, w których przede wszystkim liczą się wyraziści bohaterowie, na drugim miejscu zaś nienagannie skonstruowana dramaturgia. W nowym epizodzie autor rzuca nieco więcej światła na faktyczny status CIRCAT-u, konstruując przy tym sensacyjną perypetię, niepozwalającą czytelnikowi na chwilę nudy. Dodajmy do tego naturalnie brzmiące dialogi, doskonale wywarzone tempo opowieści, kalejdoskopową zmianę lokacji i protagonistkę, której poczynaniom chce się sekundować, a otrzymamy porcję wciągającej rozrywki.

Podobnie jak w poprzednich odcinkach, także w „Zabawie w kotka i myszkę” na uwagę zasługują realistyczne, utrzymane w ciepłej kolorystyce prace nad wyraz zdolnego rzemieślnika, Philippe’a Aymonda. Imponująca gama uczuć subtelnie rysująca się na twarzach protagonistów, przekonująco uchwycone tło (szeroko rozumiane wnętrza i plenery), odpowiednia dynamika scen akcji – francuski artysta znów wykonał kawał porządnej roboty, dzięki której recenzowany komiks pozostawia przyjemne uczucie lekkiego niedosytu, a jednocześnie spokojnego oczekiwania na kolejny tomik. 
Jean Van Hamme, Philippe Aymond: „Lady S. Tom 4. Zabawa w kotka i myszkę” („Lady S. 4. Jeu de dupes”). Tłumaczenie: Jakub Syty. Wydawnictwo Kubusse. Lublin 2016.