Wydanie bieżące

sierpień 15-16 (303-304) / 2016

Andrzej Ciszewski,

POTĘPIEŃCZY KRAM SZAREGO KUPCA (AMERYKAŃSKI WAMPIR. TOM 7)

A A A
Scenarzysta Scott Snyder oraz rysownicy Rafael Albuquerque i Matías Bergara (w asyście kolorysty Dave’a McCaiga) zapraszają na huczne otwarcie drugiego cyklu bestsellerowej serii, konsekwentnie wtłaczającej nowe życie w mit nieumarłych krwiopijców.

Rok 1965. Kiedy ukochany Henry przeszedł w stan wiekuistego spoczynku, Pearl Jones powróciła na rodzinną farmę w Kansas, gdzie urządziła swoisty azyl dla młodych wampirów uciekających zarówno przed homo sapiens, jak i reprezentantami innych gatunków dwunożnych drapieżców. W domu niegdysiejszej aktorki (zabójczo sprawnej, lecz wciąż bardzo ludzkiej przedstawicielki abominus americana) schronienie znajduje ciemnoskóra May – dziecię nocy noszące na plecach ślad po zatrważającym ataku bestii zdolnej wywołać emocjonalny dyskomfort (mówiąc eufemistycznie) nawet u takiego rasowego wyjadacza, jak Skinner Sweet. To właśnie ów długowłosy zabijaka i amator łakoci w jednej osobie – aktualnie siejący postrach w sercach przemytników broni oraz handlarzy narkotyków działających na granicy Teksasu z Meksykiem – będzie potrzebował wsparcia ze strony Pearl. W obliczu nadciągającego pradawnego piekła, którego imię brzmi Szary Kupiec, przyda się bowiem każda para (na swój sposób) życzliwych kłów i gotowych do walki szponów.

Siódmy tom „Amerykańskiego wampira” przynosi nową porcję emocjonujących wątków napędzających tryby tej prawdziwie epickiej opowieści, w ramach której scenarzysta „Severed. Pożeracza marzeń” serwuje czytelnikowi mistrzowsko skomponowane sceny akcji, nienaganną narrację – snutą naprzemiennie przez Skinnera i Pearl – solidne partie dialogowe (w tym mocne one-linery) oraz obowiązkową dawkę napięcia, nie mówiąc już o posoce sowicie skrapiającej komiksowe kadry. Obok dość przewrotnych nawiązań do „Czarnoksiężnika z Krainy Oz” L. Franka Bauma, Scott Snyder udatnie oddaje klimat epoki, odwołując się do wydarzeń istotnych nie tylko z punktu widzenia historii Stanów Zjednoczonych (vide: podbój kosmosu, kontrkultura, wojna w Wietnamie). Niezawodnie wysoki poziom dramaturgii, gościnny występ „starych znajomych” i „świeżej krwi” bez wątpienia uatrakcyjniają lekturę tomu, którego wizytówką – podobnie jak dotychczasowych epizodów – są prace Rafaela Albuquerque.

Z miejsca rozpoznawalna kreska, jaką operuje Brazylijczyk, doskonale sprawdza się zarówno w sekwencjach konfrontacji protagonistów z ich przeciwnikami, jak również w bardziej kameralnych scenach kładących nacisk na subtelne budowanie emocji i (często niejednoznacznych) relacji między postaciami. Soczystą wisienką na tym makabrycznym torcie są mocno zróżnicowane fizjonomie wampirów przynależących do różnych ras i gatunków, w czym palmę pierwszeństwa otrzymuje nad wyraz sugestywny Szary Kupiec. W recenzowanym tomie równie wysoki poziom prezentują ilustracje Matíasa Bergary. Pochodzącemu z Urugwaju grafikowi przypadł w udziale finalny epizod, zatytułowany „Dziennik górnika”, ukazujący dramatyczne perypetie Gene’a Buntinga (głównego księgowego oddziałów Wasali Gwiazdy Zarannej z zachodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych – organizacji zajmującej się tępieniem niebezpiecznych dla ludzi stworów), starającego się odkryć tajemnicę XIX-wiecznego manuskryptu.

Uwagę czytelnika zwraca ciekawy zabieg narracyjny, w ramach którego kadry ukazujące zmagania bohatera z zagadkami przeszłości przeplatane są całostronicowymi reprodukcjami dziennika, rzucającego nieco więcej światła na mroczną historię Szarego Kupca. Nastrojowa, idealnie korespondująca ze stylem Rafaela Albuquerque i Matíasa Bergary paleta barw, dobrana przez Kanadyjczyka Dave’a McCaiga, nadaje całości unikalny klimat, budząc w odbiorcy niepokój i zarazem fascynację wizją świata zrodzoną w wyobraźni Scotta Snydera. 
Scott Snyder, Rafael Albuquerque, Matías Bergara, Dave McCaig: „Amerykański wampir. Tom 7” („American Vampire Volume Seven”). Tłumaczenie: Paulina Braiter. Wydawnictwo Egmont Polska. Warszawa 2016.