Wydanie bieżące

1 września 17 (305) / 2016

Andrzej Ciszewski,

GDYNIA NOIR (KAPITAN WRONA)

A A A
Gdynia Anno Domini 1960. Choć Milicja Obywatelska broni masy pracujące miast i wsi, wrogowie socjalistycznej ojczyzny nie śpią. Przekonuje się o tym odbywający służbę zastępczą Tadeusz Wilczyński, otrzymujący przydział do sekcji kryminalnej. Oto bowiem w porcie rybackim odnalezione zostaje ciało młodej dziewczyny, Krystyny Braun. Zakulisowe przepychanki między funkcjonariuszami MO stopniowo zaciemniają obraz śledztwa, w którym co rusz pojawiają się fałszywe tropy oraz wychodzą na jaw niewygodne tajemnice. Czy charyzmatyczna kapitan Jadwiga Wrona, w asyście nadgorliwego aspiranta, rozwiąże zagadkę morderstwa?

Nielinearna narracja, gęsta intryga przykuwająca uwagę już od pierwszych stron, przekonująco zarysowane profile psychologiczne bohaterów oraz nie mniej intrygujące relacje między głównymi uczestnikami zdarzeń, a do tego wzorcowo budowana dramaturgia (okolicznościowe sceny pościgów, bijatyk i strzelanin równoważą proceduralny aspekt milicyjnego dochodzenia) – scenariusz Elżbiety Żukowskiej z jednej strony stanowi udany pastisz opowieści w duchy przygód kapitana Jana Żbika, z drugiej natomiast garściami czerpie z tradycji czarnego kryminału. Dzięki temu przesycony duchem obowiązującej ideologii społeczny, polityczny i kulturowy pejzaż gomułkowskiej Polski – uchwycony z perspektywy powojennej Gdyni – zyskuje przygnębiający klimat melancholii, tęsknoty za wolnością (w wymiarze jednostkowym), ale także cynicznego znudzenia i nie zawsze skutecznie maskowanej desperacji popychającej dramatis personae do czynów mających na celu zmianę ich życiowego status quo.

Wszechobecne kolejki sklepowe, młodzi bikiniarze handlujący przemyconym towarem czy wciąż żywa, choć niechętnie przywoływana pamięć o II wojnie światowej – nastrojowej rekonstrukcji codzienności tamtych lat sprzyja zgodna z duchem epoki warstwa językowa komiksu, jak również jego świetna, skrząca się od znaczących detali oprawa wizualna autorstwa Łukasza Godlewskiego. Czerń, biel i szarość ustanawiają dramaturgiczną, ale również emocjonalną płaszczyznę utworu, w którym nie mogło zabraknąć charakterystycznych dla Gdyni widoków i obiektów architektonicznych. Solidny scenariusz oraz noirowa poetyka sprawiają, że „Kapitan Wrona” jest mroczną pocztówką przysłaną z nie mniej ponurej przeszłości, bezlitośnie upominającej się o bohaterów komiksu, którego lekturę rekomenduję wszystkim amatorom stylowych kryminałów.  

Elżbieta Żukowska, Łukasz Godlewski: „Kapitan Wrona”. Wydawnictwo Timof i cisi wspólnicy. Warszawa 2016.