Wydanie bieżące

1 września 17 (305) / 2016

Natalia Kaniak,

TRAMWAJEM NAD MORZE (SŁOWACKIEGO)

A A A
Słowackiego to ulica w samym centrum Katowic. Udekorowana starym budownictwem, Galerią Katowicką oraz wegańskim bistro i niedalekim deptakiem przy ul. 3 Maja, powinna stanowić szlak pieszych wycieczek Młodych Ślązaków lub być idealną lokacją wymarzonego mieszkania. Niestety, ul. Słowackiego najlepiej charakteryzuje „Relaks” – nieprzyjazny i śmierdzący, choć prowadzony z sercem przez starszą panią bar czynny do godziny 21, jasno informujący wszelkich bywalców, że późniejsze przebywanie w okolicy fundujemy sobie na własne ryzyko. Bliskie sąsiedztwo z dzielnicą Załęże sprawia, że nawet usilne próby gentryfikacji centrum miasta jeszcze przez wiele lat nie zmienią specyfiki tego miejsca. Komiksowy debiut Igora Jarka i Judyty Sosny jest opowieścią o ludziach mieszkających w wynajmowanym mieszkaniu przy rzeczonej ulicy, w czasie, gdy nowy dworzec i wspomniana świątynia zakupoholików dopiero powstawały.

Osadzanie utworu w autentycznej scenerii to z perspektywy czytelniczej zabieg niewątpliwie atrakcyjny: „Osiedle Swoboda” Michała Śledzińskiego czy niedawno wydane „Miejsca” Briana Wooda i Ryana Kelly’ego stanowią materiały iście fandomotwórcze. Album „Słowackiego” mógłby być jednym z takich utworów, gdyby nie fakt, że mimo wybranego medium oraz nieskrywanego poczucia humoru, komiks duetu Jarek / Sosna jest na wskroś poważny, smutny i przede wszystkim poetycki. Nie próbuje zauroczyć czytelnika obliczonymi na sukces chwytami lub chociażby spójną fabułą. To wizualny zapis uczuć i wydarzeń związanych z konkretnym mieszkaniem, przydworcową okolicą oraz przyjaciółmi otaczającymi parę bohaterów. Wszystko zaś ukazane zostało z perspektywy urokliwego wrażliwca, który może nie ma szczęścia do pracy i pieniędzy, ale na brak ciekawych historii nie może narzekać. I właśnie jedną z największych zalet tomiku jest to, że czyta się go jednym tchem, a najbardziej imponują ukazane w nim sceny przydarzające się w zasadzie każdemu z nas, lecz w obliczu których mało kto potrafiłby się zatrzymać.

Ilustracje Judyty Sosny wyraźnie wskazują na jej doświadczenie zdobyte w Katedrze Grafiki oraz odbytą praktykę linorytów. Brudne, monochromatyczne kadry niewątpliwie budują dramatyzm, interpretując tekst w kluczu mrocznej miejskiej opowieści. Katowice są tu molochem, w którym nawet dzień pokrywa warstwa cieni i gęstych chmur. Są niczym Miasto Grzechu, z tą różnicą, że mieszkańcy to żadni gangsterzy, lecz zmęczeni pracą marzyciele, którym zdarza się sprzedawać kwiaty na rynku. „Słowackiego” jest efektem kreatywnej współpracy duetu, w której znać wzajemnie zrozumienie na wielu poziomach. To poetycko-wizualna kronika kilku wspólnie przeżytych lat, urzekająca przede wszystkim zmysłem obserwacji.

Sylwetki twórców zostały świetnie opisane przez Jarosława Mikołajewskiego w „Dużym Formacie”, jednak pośród wielu recenzji można zauważyć miejscami denerwującą retorykę dziennikarzy, zgodnie z którą scenarzysta jawi się jako fascynujący przykład chłopaka z klasy robotniczej, w wolnym czasie pisującego wiersze. Mało kto wspomina o fakcie, że Igor Jarek w wieku (nieco ponad) osiemnastu lat wydał swój pierwszy poetycki zbiór („Różyczka”) i należałoby go traktować przede wszystkim jako artystę. Inna sprawa, że temat ten nie powinien stanowić zachęty do lektury, niczym przynęta dla klasistowskich snobów.

O ile Kultura Gniewu nigdy nie zawodzi w kwestii jakości wydań, trudno nie zauważyć, że w tym przypadku pewne rozwiązania zadziałały na niekorzyść albumu. W moim odczuciu szczegółowe ilustracje Judyty Sosny zasługują na znacznie większy format, tym bardziej, że w kadry wpisany został tekst główny. Na marginesie warto zaznaczyć, że Igor Jarek i Judyta Sosna publikują komiksy jako duet Hopsiup – „Słowackiego” to tylko część ich o wiele większej opowieści, dlatego zachęcam do kontynuowania lektury i zapoznania się z codziennością alter ego twórców recenzowanego dzieła, czyli Garrego i Jego Niesamowitej Dziewczyny. 
Igor Jarek, Judyta Sosna: „Słowackiego”. Wydawnictwo Kultura Gniewu. Warszawa 2016.