Wydanie bieżące

1 listopada 21 (309) / 2016

Grzegorz Ryczywolski,

WIERSZE

A A A
ci ludzie

ci ludzie wrośnięci w przełyk jak metalowa kratka są swoim własnym

oprócz ci ludzie zabrać ich na przeprasowanie na przejrzenie ich głosy

mają być głosami nieomal nigdy ich ciała mają być odchodzone

ci ludzie wyproszeni wymydleni są swoim własnym jakkolwiek

zabrać ich na przepraszanie za przepierzenie ich włosy

mają być włosami tak tylko ci ludzie utracić im ich teraz

przestawić na wdmuchiwanie rozwiercanie przeciskanie

ci ludzie zakładnicy bawełnianopalcej zimy ci ludzie rozchodzeni

odczyszczeni ci ludzie są swoim własnym a jednak



pa

poczekaj posiedź sobie wygodnie w fotelu

lepiej być ostatnim kiedy wszyscy inni

zrywanie się z miejsc kiedy stanie i pchanie się do wyjścia

lepiej biorąc głęboki oddech prostując nogi

kiedy oni szuranie kiedy bieg kiedy posuwał się jeden za dru

lepiej wyjrzawszy za okno patrzywszy na niebo chmury

obłoki zjawiska atmosferyczne balony gołębie

lepiej gwiazdy lepiej wielki wóz mały wóz kasjopeja

niż biorąc niż biorąc do ręki niż oglądając

obracając niż bio tak nie można

tak można tylko po co lepiej przystanięcie

usiąście lepiej w parku w lesie w puszczy w kniei

iść na grzy słuchać ptaki świergoty trele mrówki

może dzik może sarna odetchnąwszy czystym powie

niż stukają niż dzwonią niż kłębią się biegają

w maratonach półmaratonach biegają

rozciągają się gimnastykują się ćwiczą

lepiej sięgnąć po ksią czytać wgryzać się

wertować smakować relaksować się zapomnieć

o bożym świe tak właśnie tak a może wcale

nie tak może inaczej może zdrowiej może

mądrzej poszukać gdzie indziej jadąc odkrywając

zatrzymać się zamyślić zauroczyć pięknem

wzoru na sukience dywanie zachodem sło

lepiej wypas krów lepiej ogród w zgodzie z natu

hoduje uprawia rzuca nawóz zbiera plo lepiej pod wieczór

o piątej szóstej trzydzieści w sobotę niedzielę

w ciszy kontemplo jak opada listek jak opada

kołysze się jak wije się obraca jak kręci się kręci



nie pozwól zrobić swoje badania

po

chodzenia po

albo swój

na swój temat

od dawna

żeby się zbliżyć

żeby zobojętnieć

wcale nie na kogoś takiego

bo dziwnie się zostać sama w domu

który ona robi

mieszka samotnie z jej małpy i jej konia

maska leży piękny zamek na rogu

maska na żywo tam liczyć

że będzie zadowolony kiedy nadejdzie

kiedy mógłby amortyzatora

w bogatym upierzeniu

aby ulecieć

nawlec

krążąco-obłowiony

nie tak nieskrępowany

nierozłącznie przez minipiosenkę

nie będzie prawdopodobnie jeżyć tyle

przeciwko tej świni

ale teraz słońce świeci nie więcej

jak osiedlowa gazetka

w której brak tytułu jest

jedną z jej mocniejszych stron

lepiej wyglądająca

obchodzona w sobie

nie pozwól zrobić swoje badania

robić wstecz w razie potrzeby

dla pcheł i wielkiego zgiełku

teraz jestem wystarczająco czysty

i kiedy mówię tak, mam na myśli fakt

że nie masz samochodu



avanti

zrobiono zakupy

mężczyźni kupowali poziom

kobiety codzienność

wszyscy kupowali z zamiłowaniem

szwu kupiono paździerze

udom barkarolę

słowom kupiono kwiaty

reklamie kupiono bunt

kupowano szczerość, zaskoczenie, stonkę

kupowało się sobie i dzieciom

kupowało się nieznajomym

kupowało się z miłości, z przekonania, z zemsty

kupowało się dla świętego spokoju

kupowano na placach, w fabrykach

po pracy i we śnie

kupowano nawet wtedy, kiedy nie kupowano

kupowało się z dołu i w poprzek

kupowało się bez znaczenia

kupowało się po prostu

wszyscy poszli na zakupy

mężczyźni kupowali do pierwszego

kobiety kupowały palcem po mapie

kupowano z całych sił

udom kupiono chodzenie

szwu ból

piersiom kupiono seks

armaturze też seks

kupowano dwadzieścia cztery godziny na dobę

jeśli ktoś umierał, kupował dwa razy szybciej,

żeby nie dać się wyprzedzić innym w kupowaniu

kupowało się samemu i zlecało się kupowanie innym

kupowało się bez wytchnienia

kupowali stolarze, księża, parlamentarzyści,

chemicy molekularni i małorolni chłopi

kupowali heterycy, geje i lesbijki

kupowali niepełnosprawni i bezdomni

kupowali martwi

kupowały postacie fikcyjne

misie z dobranocki, Terminator, Święty Mikołaj

kupował papież i Madonna

wszyscy poszli na zakupy

kupowano o zmroku na obrzeżach miast

i w pełnym słońcu na centralnych placach

kupiwszy stół, kupowano stojące na nim jedzenie

po kupieniu pszenicy kupowano grad

kupowano o gościach

kupowano o szczęściu

kupowano o kupowaniu

kupowano źle, żeby następnym razem kupić dobrze

chodzono kupując, leżano kupując

kupując dochowywano wierności i kupując zdradzano

i każdy mógł zdecydować, gdzie zrobić zakupy

kupować samemu czy w towarzystwie

w sklepiku osiedlowym, na bazarze

w salonie, komisariacie czy kościele

i mogłeś sobie wybrać

w czyim towarzystwie czynności kupowania chcesz dokonać

czy ludzi kupujących podobnie chcesz oglądać

czy kupowanie innego rodzaju jesteś w stanie tolerować

czy kupować chcesz dla samego kupowania

czy pod kupowania przykrywką inne cele chcesz osiągać

w tym zakresie obowiązywała zupełna dowolność

kupowano doskonale, poprawnie i byle jak

kupowano ze znawstwem i po dyletancku

z pasji, z zamiłowania, po amatorsku

zawodowo, wyczynowo i z obowiązku

kupowanie stało się dziedziną sztuki i przedmiotem studiów

uczono go w szkołach i na prywatnych kursach

kształcono magistrów i doktorów kupowania

guru kupowania zyskiwali rzesze wyznawców

którzy naśladowali ich podczas zakupów

bo wszyscy poszli na zakupy

kupowano do pracy, na wakacje i do lekarza

kupowano wojny i katastrofy naturalne

i każdy mógł wybrać, czy woli kupić auto sportowe, czy rodzinne

czy woli kupić jasne piwo w niebieskim barze pod numerem 6

czy woli kupić ciemne piwo w zielonym barze pod numerem 5

i mogłeś zdecydować, czy kupić koszulkę, która scharakteryzuje cię

jako osobę pewną siebie i o ustabilizowanej pozycji

czy kupić koszulkę, w której będziesz wyglądać jak osoba

otwarta na nowe doświadczenia i odrobinę kontrolowanego szaleństwa

panowała zupełna wolność

można było zakupić się na zabój

podkupić kogoś na duchu

obkupić go ze skóry

albo odkupić mu pięknym za nadobne

można było wykupić się jak nieboskie stworzenie

nakupić wody w usta

a nawet przekupić samego siebie

bez pamięci rozsmakowano się w kupowaniu

a im więcej kupowano, tym więcej było wciąż do kupienia

kupowanie przekroczyło najśmielsze fantazje

bo wszyscy poszli na zakupy

mężczyznom kupowano z wysiłkiem

kobietom po przyjściu na świat

obcym kupowano limfę

lisom solarium

Polsce pierwszy sierpnia, dziesiąty kwietnia i trzynasty grudnia

kupowano wszystko jak leci

cążki, aleje, ciągniki, ciało, piramidy, popcorn

mecze, łóżka, ziemię, brylanty, decyzje

kupowano zupełnie, doszczętnie, całkiem,

po bandzie, za fraki, bez pardonu

ludzie kupowali nieproszeni, niechciani

wywalani na bruk, kopani przez ochronę

kupowali zaciekle, z oddaniem, wytrwale

na przekór wszystkiemu, opluci, poniżani

wygwizdywani, wytykani palcem

kupowali, wznosząc do góry sponiewierane oblicze

z nadzieją, że uda im się jeszcze coś kupić

chociaż zapałkę albo pestkę

skrawek papieru, ździebełko trawy

drobinkę kurzu, ułamek sekundy

jakieś chrząknięcie, jakieś wzruszenie ramion

z wiarą, że zostało jeszcze coś do kupienia