Wydanie bieżące

1 grudnia 23 (311) / 2016

Przemysław Pieniążek,

W MACKACH POŻĄDANIA (DRUUNA. TOM 1. MORBUS GRAVIS / DELTA)

A A A
Wyobraźmy sobie świat, w którym pleni się zagadkowa zaraza, przemieniająca ludzi w okrutne, wyjątkowo chutliwe mutanty. Jednym z takich nieszczęśników jest Schastar, ukochany Druuny, powracający do poprzedniej postaci (aktualnie przypomina wywrócone na lewą stronę wnętrzności opatrzone zestawem długich macek) tylko dzięki cyklicznym zastrzykom z trudno dostępnego serum. Kiedy sytuacja robi się naprawdę zła, bohaterka udaje się na spotkanie z jedyną osobą mającą dostęp do lekarstwa – niemniej wszystko ma swoją (chwilami nazbyt wygórowaną) cenę, o czym protagonistka przekonuje się na własnej skórze. Dla dobra swojego mężczyzny Druuna nie zawaha się przed niczym, tym bardziej, że przerażająca mutacja Schastara jest pokłosiem odkrycia, którego dokonał w Mieście na Dole. Warto dodać: odkrycia, mogącego odmienić przyszłość industrialnego, dekadenckiego i śmiertelnie niebezpiecznego świata, gdzie totalitarne rządy sprawują zakapturzeni Kapłani. Teraz wiele zależy od ponętnej Druuny, zmuszonej do odegrania w tej perypetii nad wyraz niewdzięcznej, choć szalenie istotnej roli.

„Morbus Gravis” oraz „Delta” to dwa albumy wchodzące w skład ekskluzywnie wydanego woluminu przypominającego zapoczątkowane w 1985 roku przygody długowłosej seksbomby zrodzonej w wyobraźni Paola Eleuteri Serpieriego. Drukowane m.in. na łamach francuskiego periodyku „Métal Hurlant” czy amerykańskiego „Heavy Metal” opowieści urodzonego w Wenecji artysty okazały się międzynarodowym szlagierem, garściami czerpiącym z literackiej oraz filmowej tradycji SF odwołującej się do postapokaliptycznej ikonografii. Rzeczywiście, pod tym względem cykl Serpieriego ma sporo do zaoferowania: przekonująco zarysowaną wizję rzeczywistości świata przedstawionego (gdzie powiedzenie „człowiek człowiekowi wilkiem” jest obowiązującym prawem), niebanalne twisty fabularne, bezkompromisowe w brzmieniu dialogi oraz, last but not least, tytułową heroinę, ze zmiennym powodzeniem walczącą o respektowanie jej podmiotowości w otoczeniu dążącym do jej całkowitego uprzedmiotowienia na sposoby, o jakich być może śniło się markizowi de Sade.

Nie jest tajemnicą, że wizytówką tego komiksowego cyklu są (wykorzystujące różne perspektywy i plany) ilustracje kontemplujące naturalne przymioty bohaterki – swoje nadobne oblicze dziedziczącej po francuskiej aktorce Valérie Kaprisky – paradującej bądź w skąpym przyodziewku, bądź w o wiele luźniejszym stroju Ewy. Realistyczna, bardzo precyzyjna kreska Serpieriego równie doskonale sprawdza się przy kreowaniu futurystycznego pejzażu, projektowaniu fizjonomii mutantów, komponowaniu kadrów przedstawiających drastyczne zgony oraz liczne akty psychofizycznej przemocy, co w ukazywaniu pikantnych scen erotycznych o iście hardcore’owym posmaku. Na uwagę zasługuje świetnie dobrana paleta barw (vide: zestawienia różnych odcieni żółtego i zieleni, pomarańczowego oraz czerwieni czy dobrze widoczne w „Delcie” połączenie szarości z niebieskim) z powodzeniem podbudowująca nastrój opowieści, w tym wszechobecną aurę zepsucia, rozpasania i grozy. Mówiąc krótko: dla niektórych burzliwe losy pięknej Druuny mogą okazać się pamiętnym doświadczeniem spod znaku guilty pleasure, co nie zmienia faktu, że mamy do czynienia z klasykiem erotycznej fantastyki. 
Paolo Eleuteri Serpieri: „Druuna. Tom 1. Morbus Gravis / Delta” („Druuna. Morbus Gravis / Delta”). Tłumaczenie: Jacek Drewnowski. Wydawnictwo Kurc. Koluszki 2016.