Wydanie bieżące

1 stycznia 1 (313) / 2017

Mirosław Skrzydło,

WYJĄTKOWA ZABÓJCZYNI (ELEKTRA: ASSASSIN)

A A A
Elektra to bezbłędna wojowniczka ninja, beznamiętnie rozprawiająca się z wrogami. Wątpliwa bohaterka po mistrzowsku opanowała sztukę posługiwania się bronią białą, głównie kataną i sztyletami sai. Jej drogi niejednokrotnie krzyżowały się z walecznym Daredevilem; swego czasu długowłosa heroina wplątała się też w burzliwy romans z Punisherem. Ikoniczna postać z uniwersum Marvela zadebiutowała w 1981 roku na łamach serii „Daredevil”, a jej pomysłodawcą był legendarny Frank Miller. W ramach cyklu Marvel Classic wydawnictwo Egmont Polska zafundowało nam nie lada gratkę w postaci kultowej „Elektry: Assassin” ze scenariuszem twórcy „Sin City / Miasta Grzechu” oraz charakterystycznymi ilustracjami Billa Sienkiewicza. Zapraszam do wzięcia udziału w fascynującej wizycie w umyśle wyjątkowej zabójczyni.

Podzielona na osiem rozdziałów opowieść rozpoczyna się w zaskakującej scenerii: w szpitalu dla obłąkanych znajdującym się w egzotycznych rejonach Ameryki Południowej. Tytułowa bohaterka jest osłabiona, ma kłopoty z pamięcią, a lekarze faszerują ją psychotropami. Kiedy wycieńczonej skrytobójczyni udaje się zbiec z tego specyficznego więzienia, postanawia dokończyć przerwaną misję polegającą na zlikwidowaniu amerykańskiego ambasadora. Do niebezpiecznej rozgrywki dołącza podstępny demon kontrolujący działania kandydata na prezydenta Stanów Zjednoczonych. Tropem uciekinierki rusza doświadczony agent S.H.I.E.L.D, John Garrett, który po wcześniejszym starciu z Elektrą stracił większą część swego ciała, zastąpionego cybernetycznymi kończynami. Dwójka zagorzałych przeciwników będzie zmuszona połączyć swe siły w walce z piekielnym pomiotem i jego świtą.

Dobrym posunięciem okazało się umieszczenie w tej wciągającej opowieści dwóch narratorów komentujących wydarzenia. Zestawienie chaotycznych wypowiedzi nieco obłąkanej Elektry z trzeźwym spojrzeniem agenta Garretta na zastaną rzeczywistość uatrakcyjniło warstwę fabularną komiksu. Miller trafnie ukazał – zgodne z czasami, w których powstała miniseria (rok 1986) – zimnowojenne nastroje, wplątując do historii elementy charakterystyczne dla czarnego kryminału, opowieści szpiegowskiej oraz soczystego thrillera politycznego. Efektownie prezentują się również: oryginalna wersja organizacji S.H.I.E.L.D, szarlatańskie eksperymenty medyczne podejmowane przez obłąkanych uczonych oraz surowa krytyka amerykańskiego społeczeństwa. Mamy tu także do czynienia z wybornym połączeniem dywagacji na temat realnych zagrożeń i pesymistycznego obrazu politycznej machiny z elementami komiksowej grozy i fantastyki.            

Paradoksalnie, postać morderczyni schodzi na dalszy plan, a pierwsze skrzypce w albumie odgrywa John Garrett – kolejna charyzmatyczna, mocno kontrowersyjna męska postać w szerokim dorobku artystycznym twórcy „300”. Olśniewająco prezentują się zapadające w pamięć ilustracje Billa Sienkiewicza, notabene: prawnuka Henryka Sienkiewicza. Ciekawie wyglądają bohaterowie komiksu, zwłaszcza okaleczony agent S.H.I.E.L.D i tytułowa heroina, a okładka dzieła to przykład czystej wirtuozerii. W pamięci czytelnika pozostają akwarelowe barwy, niesamowita dynamika częstych konfrontacji sił dobra i zła, ekspresja oraz mimika postaci, a także chwilami mocno wykoślawiona kreska Sienkiewicza, nadająca utworowi klimat swoistej makabreski.

„Elektra: Assassin” to kolejny dowód na to, że najlepsze powieści graficzne w nieszablonowy sposób ukazujące popularnych superbohaterów powstawały w latach 80. minionego wieku. Rzecz godna polecenia nie tylko wielbicielom talentu Franka Millera czy miłośnikom trykociarzy. 
Frank Miller, Bill Sienkiewicz: „Elektra Assassin”. Tłumaczenie: Jacek Drewnowski. Wydawnictwo Egmont Polska. Warszawa 2016.