Wydanie bieżące

1 lutego 3 (315) / 2017

Mirosław Skrzydło,

ZAWIROWANIA W CZASIE I PRZESTRZENI (ARQ. TOM 3)

A A A
Andreas Martens to bez wątpienia jeden z najważniejszych i najbardziej oryginalnych współczesnych europejskich twórców komiksowych. Niemiecki artysta ma na swoim koncie między innymi kultową serię „Rork”, równie interesujący cykl „Koziorożec” czy posępną historię utrzymaną w klimatach twórczości H.P. Lovecrafta pod tytułem „Cromwell Stone”. Jednak najbardziej dopieszczonym dziełem twórcy „Jaskini wspomnień” jest zamknięty w osiemnastu zwartych rozdziałach, wielowątkowy i mocno zagmatwany „Arq”. Po blisko sześciu latach niecierpliwego wyczekiwania przyszła pora na ostatni akt tej szkatułkowej epopei.

Tytułem przypomnienia: w debiutanckim tomie poznaliśmy piątkę życiowych wykolejeńców (między innymi Pascoe Montanę, enigmatycznego mordercę o zabandażowanej twarzy oraz niewidomego profesora Travisa Blacka), którzy z bliżej niewyjaśnionych powodów zostali przeniesieni do paralelnej rzeczywistości. Odwiedzany przez nich świat jest niebezpieczny, zagadkowy i niepojęty dla ich ludzkich umysłów. Fantastyczne uniwersum zamieszkują przeróżne dziwaczne istoty – bohaterowie co chwila natrafiają na mityczne postaci, jednocześnie starając się zrozumieć znaczenie wszechobecnych symboli.

Trzeba nie lada wysiłku intelektualnego i uważnej lektury niniejszego dzieła, aby dobrze pojąć wielowarstwową historię, tak zręcznie zaserwowaną przez niemieckiego mistrza pióra. W „Arq” mamy do czynienia z nieprawdopodobną mieszanką zagadek, wątków i postaci odgrywających ważną rolę w całej perypetii (vide: przeszło czterdziestu bohaterów uwikłanych w funkcjonowanie niewytłumaczalnego świata). Twórca „Cyrrus/Mil” w toku snutej przez siebie narracji łączy nie tylko interesującą opowieść SF z mistycyzmem, ale również czarny kryminał z krwawym horrorem, kosmologię z psychologią, a dramat obyczajowy z historią detektywistyczną.

Wszystkie elementy tej niepowtarzalnej układanki są właściwie zbilansowane, zaś każdy, nawet najmniej istotny epizod ma swoje uzasadnienie. Mimo natłoku wydarzeń lektura niniejszego komiksu absolutnie nie nuży, wywierając na czytelniku niezatarte wrażenie, choć przed zapoznaniem się z recenzowanym dziełem warto przypomnieć sobie treść poprzednich odcinków cyklu. Jedyną wadą tej nieustannie trzymającej w napięciu fabuły jest mało satysfakcjonujące zakończenie – Andreas spokojnie mógłby kontynuować opowieść w kolejnych epizodach.

Oprawa graficzna dzieła (w odróżnieniu od poprzednich tomów utrzymanego w czarno-białej tonacji) prezentuje się wprost zjawiskowo. W omawianym woluminie niemiecki plastyk co rusz zmienia formę swoich prac: delikatne szkice, precyzyjne kadry ukazujące złożoność alternatywnej rzeczywistości, nowatorskie kompozycje, a także doskonałe operowanie czernią, szarością i bielą – estetycznych doznań jest tu co nie miara. „Arq” to błyskotliwa, choć wymagająca opowieść o sile wyobraźni, poświęceniu, szarlatańskich wynalazkach oraz – podana w atrakcyjnej oprawie – historia o istocie człowieczeństwa. Warto!
Andreas: „Arq. Tom 3”. Tłumaczenie: Elżbieta Żbik. Wydawnictwo Egmont Polska. Warszawa 2016.