Wydanie bieżące

1 lutego 3 (315) / 2017

Andrzej Ciszewski,

COME TO MOMMY (OUTCAST: OPĘTANIE. TOM 1: OTACZA GO CIEMNOŚĆ)

A A A
Życie Kyle’a Barnesa zdecydowanie nie jest usłane różami. W dzieciństwie wiele wycierpiał z rąk opresyjnej matki, której co prawda zdołał się przeciwstawić, lecz skutkiem tego rodzicielka do dziś znajduje się w stanie katatonii. Jego małżeństwo legło w gruzach, gdy dopuścił się aktu przemocy na żonie i córce. Oczywiście, Barnes miał swoje powody, w które mało kto chciał uwierzyć. Mężczyzna utrzymuje bowiem, że wszystkie kobiety jego życia w pewnym momencie przestały być sobą, zaś czynnikiem odpowiedzialnym za owe drastyczne zmiany zachowania miało być… opętanie.

Zamykając się przed światem w czterech ścianach rodzinnego, wyjątkowo zapuszczonego domu, bohater wiedzie do bólu monotonną egzystencję, do której nieco światła stara się wnieść jego przyszywana siostra, Megan. Jednak Opatrzność czuwa, stawiając przed protagonistą wielebnego Andersona – egzorcystę nie bez powodu wierzącego w duchowy potencjał rozgoryczonego straceńca. Ulegając namowom księdza, Kyle asystuje w rytuale mającym wypędzić złego ducha dręczącego małego Joshuę Austina. W tej chwili Barnes wkracza na ścieżkę bez powrotu, szukając odpowiedzi na kilka piekielnie istotnych pytań.

Sześcioodcinkowy tom „Otacza go ciemność” stanowi brawurowe otwarcie nowej serii, za której sterami stoi Robert Kirkman. „Outcast: Opętanie”, podobnie jak bestsellerowy cykl „Żywe trupy”, doczekał się telewizyjnej adaptacji, nad którą merytoryczną pieczę trzyma pomysłodawca i scenarzysta komiksowego pierwowzoru. Choć to dopiero początek opowieści, Amerykanin błyskawicznie rozstawia figury na dramaturgicznej szachownicy, nadając im wszelkie pozory autentyczności oraz psychologicznego realizmu. Wplatając w narrację retrospektywne partie, autor z powodzeniem buduje klimat beznadziei, osaczenia oraz grozy, przy okazji podsuwając czytelnikowi kilka refleksji na temat natury zła oraz pytając o to, na ile możemy poznać drugiego człowieka (jak i samego siebie).

Niejednoznaczni, dźwigający brzemię osobistych dramatów bohaterowie, solidne dialogi plus dobre tempo akcji sprawiają, że czas poświęcony lekturze recenzowanego albumu z pewnością nie będzie stracony. Tym bardziej, że za oprawę graficzną serii odpowiada Paul Azaceta („Punisher Noir” czy „B.B.P.O. 1946”), którego realistyczna kreska idealnie oddaje bogatą paletę emocji rysujących się na twarzach bohaterów, prowadzi odbiorcę mrocznymi pasażami pamięci protagonisty, jak również jeży włos na głowie w scenach ukazujących harce demonicznych sił. Kolorystka Elizabeth Breitweiser („Fatale”, „Fade Out”) po raz kolejny potwierdza swoją klasę, dobierając przeróżne tonacje idealnie współgrające z nastrojem i wymową poszczególnych sekwencji kadrów. Mówiąc krótko: kreatywne trio zaprasza do uczestnictwa w komiksowym egzorcyzmie, którego pierwsza odsłona ma szansę zapewnić co wrażliwszym czytelnikom kilka bezsennych nocy. 
Robert Kirkman, Paul Azaceta, Elizabeth Breitweiser: „Outcast: Opętanie. Tom 1: Otacza go ciemność” („Outcast. Volume 1 – A Darkness Surrounds Him”). Tłumaczenie: Marek Starosta. Wydawnictwo Mucha Comics. Warszawa 2016.