Wydanie bieżące

15 marca 6 (318) / 2017

Radosław Pisula,

SKOWYT (WILKI Z NOWEGO MEKSYKU)

A A A
Dwa lata temu Kultura Gniewu doprowadziła do pierwszego spotkania polskich czytelników z niezwykłym talentem Williama Grilla. Znakomita i obsypana nagrodami „Wyprawa Shackletona”, opowiadająca o ostatnim z wielkich zdobywców Antarktydy i jego morderczej podróży przez niedostępne lodowe pustkowia, znakomicie zintegrowała notę historyczną dla starszych czytelników z narracją i rysunkami przystępnymi dla młodego odbiorcy, tworząc edukacyjną petardę, będącą idealną lekturą łączącą pokolenia.

„Wilki z Nowego Meksyku” są swoistą kontynuacją tamtego projektu – podobną w sposobie opowiadania historii i rozwiązaniach wizualnych, skupiającą się na kolejnej mniej znanej (ale niezwykle istotnej) postaci historycznej. Tym razem jednak do odwiecznego wątku starcia człowieka z naturą mimochodem dochodzi (znakomity i zaskakujący) wątek romantyczny. Grill prezentuje zmierzch Dzikiego Zachodu i ostatnią szarżę wielkiego przywódcy watahy wilków, Lobo, żyjącego w końcu XIX wieku. Całość oparta jest na prawdziwych wydarzeniach i historii starcia zaprawionego w bojach łowcy, Ernesta Thompsona Setona, z nieustępliwym zwierzakiem, opisanej przez myśliwego na kartach zbioru „Zwierzęta, które znałem”.

Zachowując oszczędność formy i treści, Grill szczegółowo przedstawia wydarzenia doprowadzające do zmniejszenia się populacji wilków, a spotkanie Lobo z Setonem wypełnia technikaliami polowań z tamtego okresu (wykorzystywanie trucizn, pułapek, strategiczne wybiegi). To jednak tylko obudowa; kośćcem pracy jest na poły mistyczna przyroda, której prezentacji towarzyszy teza, że człowiek potrafi zdewastować naturalne piękno. Znakomicie rozplanowana historia starcia dwóch twardych charakterów prowadzi do nieuchronnego finału udowadniającego, iż bestia jest bardziej ludzka niż człowiek.

Niuanse opowieści momentalnie wychwycą starsi odbiorcy, a dla dzieciaków będzie to znakomita lektura edukacyjna, w prosty sposób przypominająca ważne wydarzenie historyczne. Warto bowiem podkreślić, że Seton stał się jednym z pierwszych wielkich obrońców przyrody, diametralnie zmieniając podejście do tego tematu w Stanach Zjednoczonych. Pomimo osadzenia akcji w Ameryce, problematyka utworu jest jak najbardziej uniwersalna. Całość została opatrzona przystępnym słownikiem najważniejszych zagadnień pojawiających się w utworze, a także zawiera bibliografię i odnośniki do stron internetowych rozwijających prezentowane tematy i zachęcających do kontynuowania rodzicielsko-przyrodniczych wojaży z pociechami.

Podobnie jak w swoim poprzednim albumie, Grill wykorzystuje format nie tyle komiksu, co książki ilustrowanej. Robi to jednak w dosyć oryginalny sposób, ponieważ rysunki i kadrowanie są integralną częścią narracji, a nie jedynie dodatkiem do tekstu, rozszerzając prezentowane tam fragmenty. Rysownik posiada mnóstwo pomysłów na wykorzystanie tak oszczędnej formy i prezentowanie emocji stojących za kolejnymi sekwencjami. Styl graficzny wykorzystywany przez autora jest chwilami nad wyraz infantylny: kolejne scenki rozrysowane są za pomocą kredek, postacie to często zbiory kresek, przypominające dzieła przedszkolaka, ale równocześnie trafiamy na zapierające dech w piersiach rozkładówki, wykorzystujące potencjał drzemiący w dziecięcej technice zespolonej z talentem wyrobionego artysty. Wszystko to robi znakomite wrażenie i jeśli tylko zachwycą was przykładowe plansze, to z pewnością polubicie całość.

„Wilki z Nowego Meksyku” są niezwykle oryginalnym albumem jednego z najciekawszych twórców komiksów dla młodszych czytelników, podającym skomplikowany problem w przystępny sposób. W dodatku album został wydany niezwykle schludnie – w powiększonym formacie i na znakomitym papierze, przez co świetnie nadaje się na prezent. Recenzowany tytuł jest z pewnością jednym z najlepszych komiksów przyrodniczych ukazujących się w naszym kraju (obok dzieł niezmordowanego Tomasza Samojlika) i zdecydowanie warto się nim zainteresować. Pamiętajmy jednak, że „Wilki z Nowego Meksyku” są przede wszystkim dziełem stworzonym do czytania z młodszym rodzeństwem / potomkami i pomimo uniwersalnej wymowy to właśnie do nich powinny najmocniej przemówić swoją formą oraz treścią.
William Grill: „Wilki z Nowego Meksyku” („The Wolves of Currumpaw”). Tłumaczenie: Agata Napiórska. Wydawnictwo Kultura Gniewu. Warszawa 2017.