Wydanie bieżące

15 marca 6 (318) / 2017

Katarzyna Frukacz,

TYPOLOGIA ZŁA (BERNADETTA DARSKA: 'MASKI ZŁA')

A A A
„Po pierwsze nie nudzić, po pierwsze nie szkodzić, po pierwsze słuchać” – tytułując w ten sposób jeden ze swych szkiców poświęconych reportażowi, Igor Borkowski (2010) zestawił ze sobą wartości centralne dla etyki zawodowej reporterów. Te same postulaty zdaje się eksponować Bernadetta Darska w subiektywnym wyborze polskich książek reportażowych, podejmujących problem nieetycznych postaw skrytych pod pozorem dobra. Analizowane przez badaczkę utwory niewątpliwie nie nudzą, nie szkodzą i oddają głos tym, których nikt oprócz reportera wysłuchać nie chciał. Autorzy tych książek odsłaniają przed czytelnikami tytułowe maski zła, demaskując skrzętnie ukrywane przejawy patologizacji współczesnego życia publicznego.

Ukierunkowując refleksję na tego typu zagadnienia, Darska ożywia dyskusję wokół nurtu polskich reportaży zaangażowanych społecznie. Intencję tę wyraźnie zaznacza we wstępie książki, powołując się na opinie reporterów uznających dziennikarstwo za zawód „misyjny”, a teksty reporterskie – za „rodzaj etycznego długu spłacanego społeczeństwu” (s. 16). Wspomniane stanowiska znalazły bezpośrednie odzwierciedlenie w doborze analizowanych w tomie „Maski zła. (Nie)etyczność postaw i zachowań jako temat współczesnego reportażu polskiego” tekstów, które można podzielić na dwie umowne kategorie. Pierwszą tworzą reportaże autorów powszechnie kojarzonych ze sferą dziennikarstwa interwencyjnego, poświęcone aktualnym problemom społecznym o randze krajowej. Grupa ta w zasadzie ogranicza się do reporterów „Gazety Wyborczej”, wśród których należy wymienić Justynę Kopińską – najczęściej obecnie nagradzaną dziennikarkę śledczą w Polsce – a także Marcina Kąckiego, Piotra Głuchowskiego i Marcina Wójcika. Do drugiej kategorii, również zdominowanej przez pracowników lub współpracowników „Wyborczej”, można natomiast zaliczyć twórców podejmujących tematykę inspirowaną nie tyle potrzebą doraźnej interwencji, ile próbą ujawnienia uniwersalnych mechanizmów rządzących ludzkim – często nieetycznym – postępowaniem. Obok reportaży Katarzyny Surmiak-Domańskiej, Mirosława Wlekłego i Katarzyny Boni na szczególną uwagę zasługuje tu „Wielki przypływ” Jarosława Mikołajewskiego, będący reporterską opowieścią o dramacie uchodźców – liryczną tak w treści, jak i w formie.

Zgromadzony materiał literacki Darska dzieli na trzy części, sygnowane pojęciami „niewinności”, „nieistotności” i „porzucenia”. Za pomocą tych określeń autorka podsumowuje sytuację osób narażonych na cierpienie wskutek tytułowych „(nie)etycznych” postaw, a zarazem nazywa stosowane przez katów strategie degradowania ofiar. Mimo trójdzielnej segmentacji książki, omówione w jej poszczególnych partiach zjawiska posiadają wiele cech wspólnych, a granica między wyróżnionymi przez badaczkę kategoriami problemowymi często ulega zatarciu. Tę samą prawidłowość można zresztą dostrzec we wcześniejszym zbiorze szkiców Darskiej „Pamięć codzienności, codzienność pamiętania”, w którym współczesny polski reportaż był rozpatrywany jako „nieocenione archiwum pamięci i źródło odpominania” (Darska 2014: 10). W obu publikacjach dokonane przez autorkę podziały analizowanych utworów reporterskich mają charakter w dużej mierze umowny, niewątpliwie uzasadniony wielowymiarową problematyką podjętą w poszczególnych tekstach. O płynności granic wyznaczających kompozycję najnowszej książki Darskiej świadczy także to, że ponad wspomnianymi figurami „niewinnych”, „nieistotnych” i „porzuconych” została w istocie nadbudowana szersza, choć nienazwana wprost, typologia zła jako zjawiska społecznego i aksjologicznego.

Wspomnianą klasyfikację otwiera opis zła podszytego religijnością, które badaczka egzemplifikuje między innymi głośnym reportażem „Czy Bóg wybaczy siostrze Bernadetcie” Kopińskiej oraz budzącym porównywalne kontrowersje zbiorem „W rodzinie ojca mego” Wójcika. Z tym składnikiem typologii bezpośrednio sąsiaduje zło podparte społecznym autorytetem katów, dostrzegalne szczególnie w książce „Maestro” Kąckiego, portretującej powszechnie poważanego dyrygenta-pedofila. We wszystkich wskazanych utworach istotną rolę odgrywa eksponowany przez autorkę paradoks, tj. związane z tytułowym motywem maski przekonanie, że „zło może być tam, gdzie się go nie spodziewamy” (s. 89). Jest widoczne np. w działalności organów wymiaru sprawiedliwości, które – w świetle książki „Tabloid. Śmierć w tytule” Głuchowskiego i Kowalskiego – tylko utwierdzają sprawców w przekonaniu o własnej bezkarności. Tak rozumiane zło „systemowe” determinuje także opisaną przez Boni w zbiorze „Ganbare! Warsztaty umierania” postawę mediów oraz instytucji państwowych i charytatywnych, nadzwyczaj szybko skazujących ofiary kataklizmów na zapomnienie i samotną walkę o dalsze przetrwanie. W niemal każdym szkicu Darska zwraca ponadto uwagę na dodatkowy aspekt zaniku etyczności, dostrzegalny w analizowanych reportażach. Dokonując ich interpretacji, badaczka eksponuje w równym stopniu zło bezpośrednio dokonywane, co oparte na bierności postronnych obserwatorów. Wyróżnia tym samym zło zaniechania, sugestywnie odzwierciedlone w tytule jednej z książek Kopińskiej: „Polska odwraca oczy”.

Tę pobieżnie zrekonstruowaną typologię zapewne można by uzupełnić dodatkowymi przykładami ludzkiej niegodziwości, o której Darska często pisze w niezwykle dosadnym tonie. Radykalizm sądów formułowanych przez autorkę jest widoczny szczególnie we fragmentach dotyczących nadużyć seksualnych wobec dzieci, a zwłaszcza we wzmiankach o usprawiedliwianiu aktów pedofilskich nie tylko przez kręgi kościelne, lecz także krewnych ofiar (zob. np. s. 56-57). Emocjonalne w wydźwięku są także odautorskie refleksje nad opisanymi w reportażu Surmiak-Domańskiej archiwalnymi fotografiami i pocztówkami z linczów, których dokonywali na czarnoskórych mieszkańcach Stanów Zjednoczonych członkowie Ku Klux Klanu i zwykli obywatele (s. 140). Podobne przejawy subiektywizacji współgrają z przyjętą przez badaczkę postawą czytelnika zaangażowanego w odbiór tekstu reportażowego, proporcjonalnie do zaangażowania i nakładu pracy reportera. Tak pojmowany model czytelnictwa Darska szczegółowo opisuje w szkicu otwierającym „Maski zła”. Wskazując przykłady żywych reakcji na reportaże podejmujące społecznie bulwersujące tematy, zauważa: „Obok lektury krytycznej i poznawczej mamy (…) często do czynienia z lekturą zaangażowaną, z utożsamieniem się czytelnika z opisywanym bohaterem i wynikającą z tego chęcią/gotowością/potrzebą otwarcia się przed autorem i opowiedzenia mu o swoich przeżyciach” (s. 11-12).

Współdzielenie emocji z bohaterami reportaży, którego efektem jest „[b]udowanie wspólnoty ludzi nieobojętnych” (s. 32), znalazło odzwierciedlenie nie tylko w postawie czytelniczej autorki, lecz także w stylistyczno-gatunkowym ukształtowaniu jej szkiców. Styl recenzencki przenika się w nich z eseistycznym namysłem nad problematyką poszczególnych publikacji reporterskich. Połączenie obu tych płaszczyzn miejscami rodzi pytanie, na ile autorka rekonstruuje tematykę charakteryzowanych książek, a na ile interpretuje i ocenia bezpośrednio zjawiska i postawy w tych tekstach przywołane. Choć Darska wspomina o kwestiach warsztatowych, uznając walory literackie za podstawę udanego reportażu zaangażowanego (s. 28-29), w swych analizach poświęca niewiele miejsca gatunkowo-formalnej płaszczyźnie utworów. Osadza je za to w szerokim kontekście społeczno-kulturowym, formułując wnioski interpretacyjne w oparciu o liczne nawiązania do prac z zakresu psychologii i filozofii społecznej. Kontekstowe wobec rozpatrywanych w książce reportaży są także odsyłacze do powiązanej z nimi literatury faktu, skłaniającej do dalszych indywidualnych poszukiwań czytelniczych. Tego typu intertekstualne odwołania stanowią niezaprzeczalny atut „Masek zła”, dowodzący oczytania i erudycji autorki. Na szczególną uwagę zasługują ponadto wnikliwe spostrzeżenia dotyczące między innymi metaforyki okładki i tytułu reportażu „W rodzinie ojca mego” (s. 145-146), a także analogii zachodzących między książką „Tabloid” i wcześniejszym zbiorem Głuchowskiego i Kowalskiego „Apte. Niedokończona powieść” (s. 165-169). Pewnym niedostatkiem publikacji Darskiej są natomiast częste powtórzenia tych samych myśli i miejscami zbyt obszerne streszczenia fabuły omawianych utworów, a także drobne usterki stylistyczne i redakcyjne, w tym: powielone cytaty (por. wypowiedź Justyny Kopińskiej ze s. 10 i 17-18) oraz pojedyncze pomyłki bibliograficzne (zob. błędne imię recenzentki w przypisie na s. 149).

W całościowym odbiorze „Maski zła” należy mimo to uznać za pozycję interesującą zarówno pod względem doboru analizowanych tekstów, jak i wykorzystanej przez autorkę reguły interpretacyjnej. Refleksja Darskiej zmierza nieustannie ku kwestii reporterskiego etosu, w literaturze przedmiotu podejmowanej najczęściej w kontekście filozofii twórczej Ryszarda Kapuścińskiego. Badaczka aktualizuje kojarzone z nim postawy, sięgając po prozę młodszych pokoleń polskich reporterów. Pokazuje więc, że współczesne realizacje reportażu – będącego „stymulatorem reakcji i odpowiedzialności” czytelników (s. 12) – nie tylko posiadają w Polsce stabilną pozycję rynkową, ale i odwołują się do sprawdzonych, niezwykle wartościowych wzorców.

LITERATURA:      

Borkowski I.: „Po pierwsze nie nudzić, po pierwsze nie szkodzić, po pierwsze słuchać”. W: „Reportaż bez granic? Teksty, warsztat reportera, zjawiska medialne”. Wrocław 2010.    

Darska B.: „Pamięć codzienności, codzienność pamiętania. Szkice o reportażu polskim XXI wieku”. Gdańsk 2014.
Bernadetta Darska: „Maski zła. (Nie)etyczność postaw i zachowań jako temat współczesnego reportażu polskiego”. Wydawnictwo Instytutu Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej UWM. Olsztyn 2016.