Wydanie bieżące

15 marca 6 (318) / 2017

Mirosław Skrzydło,

MARYNISTYCZNA AWANTURA (CORTO MALTESE. TOM 1. OPOWIEŚĆ SŁONYCH WÓD)

A A A
Seria „Corto Maltese” to europejski klasyk – widowiskowa awanturnicza historia stworzona przez Hugona Pratta. Komiks debiutował równo pięćdziesiąt lat temu we włoskim czasopiśmie „Sgt. Kirk”. Oficyna Egmont Polska postanowiła zadowolić wiernych miłośników walecznego śmiałka i wydać cały legendarny cykl z jego przygodami. W pierwszym tomie, zatytułowanym „Opowieść słonych wód”, będziemy świadkami marynistycznej awantury na szeroką skalę.

Historia rozgrywa się między 1913 a 1915 rokiem na fikcyjnych wyspach Oceanu Spokojnego. Katamaran dowodzony przez niegodziwego kapitana Rasputina wyławia z wody dwójkę wyczerpanych młodych rozbitków – piękną Pandorę i jej butnego kuzyna Caïna. Wkrótce na pokład trafia jeszcze jeden nieproszony gość, czyli dwuznaczny protagonista serii. Corto został zdradzony przez swych niegdysiejszych załogantów i skazany na niełaskę. Szybko orientujemy się, że Rasputina i Maltese (uwolnionego z dryfującej pułapki) łączą wspólne interesy, związane z enigmatycznym Mnichem – złoczyńcą żelazną ręką kontrolującym tamtejsze rejony. Wkrótce na światło dzienne wychodzi prawda o pochodzeniu Pandory i Caïna. Rasputin postanawia wykorzystać bohaterów do szybkiego wzbogacenia się. Sprawy jednak zaczynają się komplikować wraz z wybuchem I wojny światowej.

Niewątpliwymi atutami historii są wartkie tempo akcji oraz nieustanne zmiany plenerów. Pratt w niecodzienny sposób zaprezentował szybko upływający czas: w trakcie lektury trudno pojąć, iż pierwszą scenę od ostatniej dzielą w zasadzie dwa lata. Utalentowany twórca tylko sporadycznie podaje daty, w których rozgrywają się poszczególne wydarzenia. Unika przy tym niepotrzebnych dłużyzn – każda ze scen ma swoje uzasadnienie i wpływa na rozwój fabuły. Wraz ze zbliżaniem się do pasjonującego finału opowieści, zaskakujące twisty fabularne następują po sobie w zawrotnym tempie.

Motorem napędowym debiutanckiego woluminu są pierwszorzędne kreacje bohaterów. Corto Matese pragnie odpokutować dawne grzechy i uwolnić się od (całkiem słusznie) przypiętej mu łatki pirata, awanturnika i chciwego oprycha. Jego przemiana następuje dość wolno, acz już w recenzowanym tomie możemy znaleźć kilka scen przekonujących o jego szlachetnej postawie. Rasputin stanowi nie tylko przeciwieństwo protagonisty, lecz także jest dla niego żywym wspomnieniem dawnego niehonorowego żywota. Z pozostałych bohaterów na słowa uznania zasługują: melanezyjski oficer Cranio (podwładny Rasputina próbujący postępować zgodnie ze swym kodeksem moralnym), egzotyczny żeglarz Tarao, tajemniczy Mnich, a przede wszystkim niemiecki oficer Slütter – postać na wskroś tragiczna. Warto zwrócić uwagę na doskonale rozpisane dialogi (choćby rozmowa Corto ze Slütterem, Pandory z Mnichem czy nieustanne kłótnie Maltese z nikczemnym Rasputinem) oraz opowieści snute przez uczestników wydarzeń (vide: wciągająca historia ludu Tarao).

„Corto Maltese” to seria przygodowa pełną parą. Ilustracje Pratta prezentują się wyśmienicie i niebywale oryginalnie. Włoski artysta, dzięki stosunkowo prostym, niejednokrotnie nieco zniekształconym kreskom oraz ubogiemu drugiemu planowi, stworzył niespodziewanie wiarygodny, niemal hipnotyczny obraz Pacyfiku i dzikich wysp. W kolorystyce dominują: czerń, różne odcienie błękitu, zieleni i jasnego pomarańczu, a sceny batalistyczne zostały narysowane z prawdziwą wirtuozerią. Mówiąc krótko: dzieło, obok którego trudno przejść obojętnie.
Hugo Pratt: „Corto Maltese. Tom 1. Opowieść słonych wód” („Corto Maltese. La ballade de la mer salée”). Tłumaczenie: Maria Mosiewicz. Wydawnictwo Egmont Polska. Warszawa 2017.