Wydanie bieżące

1 maja 9 (321) / 2017

Aneta Kamińska, Oksana Łucyszyna,

WIERSZE

A A A
generation facebook

żona pisze do niego – wracaj

wracaj szybciej, gdziekolwiek jesteś

nie ma cię wśród jeńców

nie ma wśród poległych

ale przecież gdzieś jesteś

może zaczaiłeś się we wrogim mieście

ale przecież stamtąd wyjdziesz

wracaj, wracaj szybciej



ona pisze a wszyscy czytają

wszyscy czytają i nikt niczego nie może zrobić

czytają o jej nadziei i o jego śmierci

czytają i niczego nie mogą zrobić



co będziemy pamiętać po tej wojnie?

że dzieliliśmy ból a on wciąż się nie dzielił?

albo dzielił się

jak świeczka, płomieniem zapalał ekrany



dzielił się, ale nie mógł się zmniejszyć



***

śnią mi się wybuchy



podnosi zapalniczkę do krzewu żywego ognia

niewidzialnego

niewidzialną ręką



więcej nie ma miejsca na ziemi gdzie jest bezpiecznie

więcej nie ma samej ziemi

niczego nie ma

jak zaczynać słowa od słów niczego nie ma?



i oto już całe ciało jest widzące

wreszcie znalazło punkt oporu

dla prawdziwego widzenia

wypadasz ze świata jak z rzeszota

i zdajesz sobie sprawę – jego nie ma to wszystko iluzja

ale w takim razie dlaczego on nadal boli

tak bardzo



***

potem przychodzi ktoś i mówi – teraz to będzie

twoja twarz

twoje ciało

i ty mówisz – dobrze



na świecie są tylko dwie albo trzy mapy

na które nie możesz patrzeć

mapy miast

od samej nazwy ulic których chce się krzyczeć

bo to twoje imiona

niezapisane w żadnych dokumentach

to twoje imiona

którymi cię nazywają ci którzy cię kochali



a twarz – to nie tragedia

to można wytrzymać

to przecież nie miłość rozrywająca piersi



to tylko miłości wytrzymać nie można



Przełożyła Aneta Kamińska

Fot. Slavik Cyganec