Wydanie bieżące

15 maja 10 (322) / 2017

Agnieszka Markowska,

KTO CHCE PAMIĘTAĆ O PISARZU? JAN JÓZEF SZCZEPAŃSKI I KATOWICE

A A A
Szczepański był życiowo-filozoficznym masochistą. Mając w pamięci kolejne wpisy jego dzienników, można odnieść wrażenie, że jeżeli nie pisał kolejnych książek lub śnieg nie zasypywał ogrodu w Kasince, to zadawał sobie trudne pytania o sens życia i pracy. Ale nie w znaczeniu ogólnym, bo odpytywał sam siebie i żądał jednoznacznej odpowiedzi. Cierpliwie analizował swoje dokonania, poddawał surowemu osądowi zachowanie i mijające lata. Dążył do idealnej wersji siebie: uczciwej, prawdziwej, rozliczonej ze sobą i może tym czymś (kimś?) ponad światem.

Wszelkie wątpliwości i wahania krakowskiego pisarza można odnaleźć w jego twórczości. Bezpośrednio są one obrazowane w pięciu tomach dziennika (szósty jest w trakcie opracowywania), a pośrednio wyrażają je postaci pojawiające się w kolejnych książkach Szczepańskiego. Nie są to tylko rozważania dotyczące człowieka, ale także stanu relacji człowieka i świata. Jest to dostrzegalne w reportażach, dla których inspiracją były liczne podróże pisarza. Wspomnieć można chociażby o wyprawie na Spitsbergen czy rejsach statkami towarowymi m.in. do Indii.

Jak wspomniałam, jednym z istotnych miejsc na mapie życia Jana Józefa Szczepańskiego były Katowice. Pracownicy Zakładu Kultury Literackiej Uniwersytetu Śląskiego od lat starają się, aby pamięć o wybitnym pisarzu była wciąż żywa. Jest to duże wyzwanie, wydaje się, że wręcz niemożliwe jest uzyskanie w tym zakresie satysfakcjonujących efektów. Bo kto chce czytać i być zmuszanym do zadawania sobie trudnych pytań? Jednak chęć propagowania tego, co wartościowe, jest ważniejsza niż kalkulacje opłacalności. Kontrowersyjne postaci i ich takież publikacje są silnym wabikiem, a zdecydowanie trudniejszym wyzwaniem jest to, co wymaga wysiłku intelektualnego i szerszego namysłu.

Na Uniwersytecie Śląskim wszystko zaczęło się od prof. Stefana Zabierowskiego. Otrzymał on w 1962 roku tytuł magistra po ukończeniu polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim i kolejne lata poświęcił na pisanie doktoratu oraz pracę asystenta. „Twórczość Jana Józefa Szczepańskiego nie była mi obca. Długi czas spędziłem w Krakowie. Zdążyłem poznać jego środowisko kulturalne, ale z samym pisarzem nie miałem okazji osobiście się poznać” – wspomina Zabierowski (Zabierowski 2017). Do spotkania doszło, gdy młody naukowiec zaczął badać wpływ Josepha Conrada-Korzeniowskiego na polskich pisarzy. Naturalnie ścieżka musiała powieść przede wszystkim do Szczepańskiego, który tłumaczył m.in. „Smugę cienia” czy „Nostromo”. „Tak więc napisałem lub zadzwoniłem do niego i umówiliśmy się na rozmowę. Trwała ona kilka godzin. Szczepański wyczerpująco odpowiadał na wszystkie moje pytania. Był przy tym niezwykle uprzejmy. I co ciekawe, to, wydaje się, mało istotne spotkanie zostało odnotowane w V tomie »Dzienników« (Szczepański 2017: 557). W 1992 roku Zabierowski został kierownikiem Zakładu Kultury Literackiej w Instytucie Nauk o Kulturze i szukał pomysłu na wskazanie kierunku badań. W tym czasie ukazuje się książka „Dziedzictwo Conrada w literaturze polskiej XX wieku”, w której długi rozdział został poświęcony wpływowi Conrada na twórczość krakowskiego pisarza. Skutkiem rozważań dotyczących ścieżki badań było zdecydowanie się na postać Szczepańskiego i jego twórczość.

Jednym z ważniejszych wydarzeń była organizacja dwudniowej konferencji poświęconej pisarzowi. 15 i 16 listopada 1994 roku z inicjatywy Zabierowskiego odbyła się sesja naukowa o charakterze monograficznym (Sulikowski 1995: 17-18). Sam Szczepański przyjął zaproszenie do Katowic: „Tak więc uczestniczyliśmy w imprezie jubileuszowej [Szczepański skończył 75 lat – przyp. aut.], poświęconej w całości temu pisarzowi, zaszczyconej przez Autora, który nawet starał się w dyskusjach – z właściwym sobie poczuciem humoru i skromnością – wyjaśnić, jak odbiera obecne interpretacje, pochodzące przeważnie od młodych polonistów” (Sulikowski 1995: 17). Efektem spotkania naukowców z wielu ośrodków w Polsce jest książka „Twórczość literacka i filmowa Jana Józefa Szczepańskiego” i, co istotne, w przedmowie zostało wytłumaczone, dlaczego właśnie ten pisarz i jego dorobek zostali wybrani na temat konferencji: „Jan Józef Szczepański jest zaliczany do grona najwybitniejszych współczesnych pisarzy polskich. To znaczy takich, którzy mają do powiedzenia coś bardzo ważnego swoim odbiorcom i czynią to w doskonałym kształcie artystycznym. I byłby to powód wystarczający, by każdy ośrodek humanistyczny w Polsce uczynił twórczość autora »Polskiej jesieni« przedmiotem naukowych dociekań” (Zabierowski 1995: 7). To wydarzenie na pewno znajdzie swój komentarz w dziennikach pisarza – VI tom wciąż jest w opracowaniu.

W tej publikacji Zabierowski przedstawia możliwe klucze do interpretacji twórczości krakowskiego pisarza. Pierwszym z nich jest klucz pokolenia 1920, kolejnym jest biografia pisarza, trzeci klucz wynika z doświadczenia życia w systemach totalitarnych. Ostatni klucz, szczególnie bliski Zabierowskiemu, to ten „[…] który można określić hasłem wywoławczym: Joseph Conrad. Na swoje i swojego pokolenia związki z twórczością autora »Lorda Jima« zwrócił uwagę Szczepański nader wcześnie, bo w roku 1957, w szkicu »Conrad mojego pokolenia« [„Życie Literackie” 1957, nr 49 – przyp. aut.] (Zabierowski 1995: 33). I na kolejnej stronie autor wyjaśnia tę relację oraz to, co szczególnie było ważne dla Szczepańskiego: „[…] Conrad jest dla Szczepańskiego twórcą swoistej metafizyki, zasługującego na szacunek ethosu oraz znakomitym mistrzem sztuki pisarskiej. Szczególnie bliskie były autorowi »W służbie Wielkiego Armatora« propozycje moralne Conrada, a wśród nich – conradowska etyka honoru” (Zabierowski 1995: 37).

Ostatnią (jak do tej pory) ważną pozycją w dorobku Zabierowskiego jest wydana z jego wstępem i opracowaniem „Polska jesień”, która ukazała się w serii Biblioteki Narodowej w 2015 roku. Część wstępu dotycząca opracowania tej książki wiąże się z anegdotą. Szczepański „Polską jesień” pisał już w trakcie okupacji, jednak w czasie zawieruchy wojennej przechowywana w Warszawie powieść zaginęła. Pisarz postanowił napisać ją drugi raz. Zabawnym faktem jest to, że zeszyt z pierwszą wersją jednak się odnalazł i po porównaniu tych dwóch tekstów okazało się, iż fragmenty są niemal identyczne niemal co do przecinka. Wspomina Zabierowski: „Słyszałem o tym i nie do końca potrafiłem w to uwierzyć. Będąc pewnego razu u Szczepańskiego poprosiłem o udostępnienie pierwszej wersji »Polskiej jesieni« i otrzymałem zapewnienie, że jeżeli tylko ją znajdzie prześle mi. Proszę wyobrazić sobie moje zdziwienie, gdy po paru miesiącach otrzymuję dużą, zwykłą przesyłkę od listonosza, w której znajdował się zeszyt. Poznałem pismo Szczepańskiego. Pierwsze strony »Polskiej jesieni« były napisane ładnym pismem i rzeczywiście pewne metafory i zwroty pokrywały się” (Szczepański 2015: XXI)

Jak słusznie zauważyła Małgorzata Krakowiak, rozpoczynająca pracę w Zakładzie Kultury Literackiej tworzonym przez Stefana Zabierowskiego, w pracy naukowej nie można nie odwoływać się do twórczości Szczepańskiego, jeśli wkracza się w przestrzeń aksjologii (Krakowiak 2003: 31-42) czy moralności conradowskiej. Można też swoją pracę poświęcić szczegółowemu badaniu twórczości Szczepańskiego. Tak jak uczyniły to Beata Gontarz i poniekąd Aleksandra Dębska-Kossakowska. Gontarz swoje magisterium obronione w 1992 roku zatytułowała „»Rafa«Jana Józefa Szczepańskiego. Próba ujęcia monograficznego”, by przez kolejne pięć lat pisać doktorat pt. „Główne problemy twórczości Jana Józefa Szczepańskiego”. Efektem było wydanie w Katowicach w 2001 roku książki „Pisarz i historia. O twórczości Jana Józefa Szczepańskiego”. Czytam tam: „Wybrałam trzy – moim zdaniem najważniejsze i najbardziej charakterystyczne dla pisarstwa Szczepańskiego – problemy. Należą do nich: świadomość wspólnoty pokoleniowej (rocznik 1920), tradycja inteligencka, a także poglądy na temat sztuki i powołania artysty we współczesnej kulturze i cywilizacji” (Gontarz 2001: 11). Badaczka ważnych obserwacji dokonuje, analizując również „Kipu” i zwracając uwagę na, co nie jest charakterystyczne dla krakowskiego pisarza, wpisywanie się w nurt polskiej prozy innowacyjnej (Gontarz 2003: 197-211). Aleksandra Dębska-Kossakowska natomiast skupiła się na związku pisarza z szeroko rozumianą sztuką, momentami zawężając temat do kwestii malarstwa. Niezwykle precyzyjnie wykazuje ona powiązania i podobieństwo sądów Szczepańskiego z kolejnym wybitnym pisarzem, jakim był Gustaw Herling-Grudziński. Wszystkie te ustalenia, podkreślę, zrodziły się w Katowicach – mieście młodości Szczepańskiego.

Poprosiłam o komentarz dotyczący pomysłu uhonorowania Szczepańskiego tablicą władze III Liceum Ogólnokształcącego im. A. Mickiewicza w Katowicach oraz rzecznik prasową Urzędu Miasta, Ewę Biskupską. Opinia dr Ewy Chorąży jest jednoznacznie pozytywna. Uhonorowanie absolwenta szkoły nie podlega dyskusji. Głos Urzędu Miasta jest z jednej strony zachowawczy, a z drugiej dający nadzieję: „[…] w Katowicach honorujemy m.in. tablicami pamiątkowymi, pomnikami, czy też nazwaniem ulicy imieniem osoby zasłużonej dla miasta. Proces ten każdorazowo wymaga oczywiście odpowiedniego przygotowania i sprawdzenia przeszłości takiej postaci. Osoba znakomitego humanisty – Jana Józefa Szczepańskiego jest nam znana, natomiast w najbliższym czasie nie ma szczegółowych planów, co do przygotowania tablicy honorującej tę postać w budynku szkoły. Natomiast warto pochylić się nad możliwościami w przyszłości, być może rocznica w roku 2019 będzie ku temu okazją”. Michał Szczepański, syn pisarza, podkreślił w rozmowie ze mną, że byłby to bardzo miły i piękny gest, natomiast z uśmiechem stwierdził, że nie wie, jakby jego ojciec odnalazł się w takiej sytuacji: „Był człowiekiem niezwykle skromnym, raczej małomównym. Wiem, że Katowice były dla niego ważnym miejscem, które czasami wspominał. Z natury raczej nie był wylewny i sentymentalny, a przynajmniej tego nie okazywał. Lubił wracać do tego miasta na spotkania autorskie, czy też załatwiać służbowe sprawy. O pewnego rodzaju przywiązaniu świadczy jego twórczość” (rozmowa telefoniczna z 31 marca 2017 roku).

Katowice są przez Szczepańskiego ukazywane z trzech perspektyw. Z jednej strony opowiada o nich w swoich książkach. Problem autobiograficznego odczytywania utworów dokładnie omawia Beata Gontarz: „Różnorodną twórczość Jana Józefa Szczepańskiego zapełniają także i śląskie ślady, związane z okresem, kiedy dwukrotnie, jako dziecko i dorastający chłopak, zamieszkiwał z rodziną najpierw w Bytomiu, później w Katowicach. Debiutancka powieść »Polska jesień«, opowiadania z tomu »Motyl«, eseje ze zbioru »Rafa«i »Przed nieznanym trybunałem«tworzą Lejeune’owsko realną i metafizyczną przestrzeń wczesnych i młodzieńczych lat autora »Butów«” (Gontarz 2003: 45). Interesujący wątek fascynacji przyszłego pisarza malarstwem dokładnie opisała w pracy magisterskiej „Inspiracje kulturowe w twórczości literackiej Jana Józefa Szczepańskiego” Agnieszka Konka (Konka 2004): „Jednak w tym szarym mieście znalazło się miejsce, które wywarło ogromny wpływ na młodego wówczas Szczepańskiego. Mowa o Wolnej Szkole Malarskiej im. Aleksandra Gierymskiego. Szkołę tę w 1936 roku założył Tadeusz Michejda, znany katowicki architekt. Zaprosił on do współpracy między innymi dwóch malarzy: Józefa Jaremę (1900-1974), występującego w opowiadaniu »Tylko najlepsi« pod pseudonimem Karcz i Czesława Rzeplińskiego (1905-1996), który w utworze nazwany jest Żelechowskim” (Szczepański 1969).

Drugi sposób pamiętania o latach spędzonych na Śląsku jest prezentowany w »Dziennikach« pisarza, w których rzetelnie odnotowuje swoje wyjazdy i wrażenia z nimi związane. „Ospały, pustawy kiermasz książki w chorzowskim Parku Kultury. Kilka godzin ziębnięcia. […] Samotny spacer. Oczywiście ul. Gen Zajączka i park Kościuszki. Nie miałem zamiaru, ale poszedłem. Do mojego okna dorobiono balkon. Dom starannie odnowiony – w piwnicy magiel. To pewnie źródło zamożności” (Szczepański 2013: 672).

Natomiast trzecia z perspektyw ukazuje dystans, który dzieli Szczepańskiego i Katowice. W wywiadzie przeprowadzonym przez Krzysztofa Karwata dla „Śląska” pada pytanie, czy pisarz nie myślał o powrocie, na co pada odpowiedź: „Do Katowic przyjechałem po raz pierwszy bodaj w roku 1946. Łudziłem się, że odzyskam książki […]. Później coraz mniej miałem powodów, by przyjeżdżać do Katowic. Większość moich kolegów rozpierzchła się po świecie, wyginęła, wymarła. Owszem, byłem kiedyś na spotkaniu autorskim, a w zeszłym roku Uniwersytet Śląski zorganizował sesję na mój temat, zaś pan Zabierowski wydał nawet książeczkę z tej sesji. Jak pan widzi, skąpe te moje obecne kontakty ze Śląskiem” (Karwat 1996: 18). Tym niemniej, w innej rozmowie, z okazji 60. rocznicy wybuchu II wojny światowej, wspominając m.in. heroiczną obronę wieży spadochronowej znajdującej się w parku Kościuszki, Szczepański powiedział: „Są więc miejsca, zdarzenia i ludzie, o których zapomnieć nie mogę. Śląska przeszłość nadal we mnie istnieje” (Karwat 1999: 32).

Związki Szczepańskiego ze Śląskiem, bo nie tylko Katowicami, ale i Bytomiem czy Bielskiem-Białą, wciąż należy przypominać i wracać do nich. Te tylko teoretycznie miało literackie miejsca stały się jedną z podstaw kształtowania charakteru pisarza pokolenia 1920. Mamy wielu znakomitych twórców z różnych dziedzin sztuki, ale nie wolno o chociażby jednym z nich zapomnieć. Może teraz jest najlepszy czas na to, aby rozpocząć działania tworzące w przestrzeni – na przykład Katowic – mapę literacką. Niech zapoczątkuje to tablica upamiętniająca Jana Józefa Szczepańskiego.

LITERATURA:

„Polska jesień – moja jesień”. Z Janem Józefem Szczepańskim rozmawiał Krzysztof Karwat. „Śląsk”, nr 9/47, rok V, wrzesień 1999.

„Twórczość literacka i filmowa Jana Józefa Szczepańskiego”. Red. S. Zabierowski. Katowice 1995.

„Rodzinne tropy”. Z Janem Józefem Szczepańskim rozmawiał Krzysztof Karwat. „Śląsk”, nr 9/11, rok II, wrzesień 1996.

A. Dębska-Kossakowska: „Jan Józef Szczepański, Gustaw Herling-Grudziński wobec sztuki”. Warszawa 2009.

A. Dębska-Kossakowska: „Koncepcja twórcy Jana Józefa Szczepańskiego”. W: „Przestrzeń sztuki: obrazy – słowa – komentarze”. Red. M. Popczyk, Katowice 2005.

A. Dębska-Kossakowska: „»Nauczyli mnie patrzeć«. Impresjonizm w twórczości Jana Józef Szczepańskiego”. W: „O Janie Józefie Szczepańskim wspomnienia i szkice”. Red. B. Gontarz, Katowice 2003.

B. Gontarz: „Dom jako sens (w zapisach Jana Józefa Szczepańskiego)”. W: „Klematis. Kwartalnik Literacki Domu Kuncewiczów”. Kazimierz Dolny, nr 1-2 (9-10) 2015.

B. Gontarz: „Historia uwięziona w fikcji. »Kipu«Jana Józefa Szczepańskiego. „Ruch Literacki” 2003, z. 2 (257), s. 197-211.

B. Gontarz: „Pisarz i historia. O twórczości Jana Józefa Szczepańskiego”. Katowice 2001.

B. Gontarz: „Śląskie watki w autobiograficznej przestrzeni dzieciństwa i młodości Jana Józefa Szczepańskiego”. W: „O Janie Józefie Szczepańskim. Wspomnienia i szkice”. Red. B. Gontarz. Katowice 2003.

A. Konka: „Inspiracje kulturowe w twórczości literackiej Jana Józefa Szczepańskiego”. Praca napisana pod kierunkiem Stefana Zabierowskiego. Katowice 2004.

M. Krakowiak: „Jan Józef Szczepański i śmierć”. W: „Jan Józef Szczepański. Wspomnienia i szkice”. Pod red. B. Gontarz, Katowice 2003.

J.J. Szczepański: „Dzienniki 1964-1972”. Tom III. Kraków 2013.

J.J. Szczepański: „Dziennik 1981-1989”. Tom V. Kraków 2017.

J.J. Szczepański: „Polska jesień”. Wstęp i oprac. Stefan Zabierowski. Wrocław 2015.

A. Sulikowski: „Sesja o twórczości Jana Józefa Szczepańskiego”. „Przegląd Artystyczno-Literacki” 1995, nr 6, s. 17-18.

J.J. Szczepański: „Tylko najlepsi”. W: tenże: „Motyl”. Warszawa 1969.

S. Zabierowski, A. Markowska: rozmowa z 16 marca 2017.