Wydanie bieżące

1 czerwca 11 (323) / 2017

Mirosław Skrzydło,

CAŁA NAPRZÓD! (CORTO MALTESE. TOM 2: POD ZNAKIEM KOZIOROŻCA)

A A A
W drugim tomie kultowej serii „Corto Maltese”, stworzonej przez włoskiego artystę Hugona Pratta, tytułowy protagonista przeżyje kolejne pasjonujące przygody. Przyjdzie mu zmierzyć się z rasowymi piratami, czarną magią oraz sekretami zaginionego królestwa Mu. Szykujcie się na opowieść marynistyczną z prawdziwego zdarzenia!

Corto Maltese to awanturnik z krwi i kości. Z niemal stoickim spokojem naigrywa się z wszelkich niebezpieczeństw, stając w obronie słabych i pokrzywdzonych. Sławetny poszukiwacz skarbów ma niebywały dar do odnajdywania kolejnych zleceń, choć owa zdolność nie zawsze przynosi mu same korzyści. Corto jest także znamienitym przykładem bohatera romantycznego – buntownika niejednokrotnie balansującego na granicy jawy i snu. Należy również podkreślić jego prawidłowy osąd sytuacji, trzeźwe spojrzenie na dany problem oraz zdolności językowe, które częstokroć ratują go z opresji.

Fabuła recenzowanego tomu stanowi ciąg luźno powiązanych ze sobą epizodów, w których Maltese (w towarzystwie dwójki śmiałków) przemierza dzikie rejony Brazylii oraz karaibskie wyspy. Swoisty prolog komiksu przenosi nas do znajdującego się w Gujanie Holenderskiej pensjonatu ekscentrycznej pani Javy. To właśnie tam Corto poznaje sędziwego profesora Jeremiasza Steinera – zatroskanego uczonego, który lata świetności ma już dawno za sobą. Wkrótce na miejsce przybywa niepozorny chłopak Tristan, syn znanego podróżnika Rolanda Bantama. Kierowany młodzieńczym pragnieniem ekscytujących przygód, Tristan (wraz z nieco obłąkanym profesorem Steinerem) próbuje odszyfrować enigmatyczne zapiski swego ojca o królestwie Mu. Wkrótce trójka tymczasowych sojuszników wyrusza do miasta Sao Salvador, kryjówki przyrodniej siostry Tristana.

Czegóż nie znajdziemy w tym dziele! Zacięte starcia z wrogami, poszukiwanie zatopionego galeonu po brzegi zapełnionego złotem, zagadka rodu dygnitarzy, piracki – pilnie strzeżony – skarb, a także duża dawka mistycyzmu i oniryzmu – zaś nad wszystkim unosi się widmo militarnej zawieruchy (akcja drugiego albumu rozgrywa się w latach I wojny światowej), choć równie istotny jest wątek skierowanego przeciwko europejskim najeźdźcom buntu rdzennych mieszkańców krain odwiedzanych przez bohaterów komiksu. Świetnie prezentuje się nowela „Wszystko przez mewę”, w której ważne miejsce zajmują halucynacje i zwidy trapiące protagonistę. Niewątpliwym atutem albumu jest też powrót znanego już czytelnikowi nikczemnego Rasputina.

Ilustracje Pratta cechują: niezwykle oszczędna kreska, schematyczność w ukazaniu ludzkich sylwetek oraz stosunkowo uboga prezentacja drugiego planu. Mimo to całość sprawia piorunujące wrażenie, zwłaszcza gdy mamy okazję obserwować mimikę postaci oraz podziwiać sceny wartkiej akcji. Jednocześnie trzeba zwrócić uwagę, iż warstwa graficzna komiksu lekko trąci myszką, a stonowana kolorystyka Patrizii Zanotti nie wszystkich do siebie przekona – wiele kadrów aż prosi się o bardziej wyraziste, żywsze barwy.    

Seria sygnowana nazwiskiem Hugona Pratta jest częścią komiksowego dziedzictwa, z którą winien zapoznać się każdy szanujący się wielbiciel owej gałęzi sztuki. To wyborne połączenie przygody, taniej sensacji i przede wszystkim opowieści marynistycznej ze sporą dawką dramatyzmu, magii i niezgorszej fantastyki. Cała naprzód, Corto!
Hugo Pratt: „Corto Maltese. Tom 2: Pod znakiem Koziorożca” („Sous le signe du Capricorne”). Tłumaczenie: Maria Mosiewicz. Wydawnictwo Egmont Polska. Warszawa 2017.