Wydanie bieżące

1 czerwca 11 (323) / 2017

Przemysław Pieniążek,

ŻYWIOŁ PAMIĘCI (BURZA)

A A A
Wyobraźmy sobie nadmorską miejscowość, nad którą nadciągają burzowe chmury zwiastujące potężny sztorm. Tymczasowo zatrudniony w charakterze latarnika mężczyzna z uporem wypatruje czegoś za linią horyzontu. Pozornie nic się nie dzieje, choć aura napięcia towarzysząca melancholijnemu oczekiwaniu (na coś? A może na kogoś?) bardzo szybko udziela się również czytelnikowi.

Mimo towarzystwa kobiety oraz psa, bohater raz za razem wprawia w ruch mechanizm pamięci, powracając do czasów, gdy było… łatwiej? Bezpieczniej? Z pewnością inaczej. Introspekcje przybierają na sile, podobnie jak wodny żywioł, z którego spienionych fal zaczynają wyłaniać się przedmioty doskonale znane latarnikowi – rzeczy, które zgodnie z podszeptami zdrowego rozsądku, za żadne skarby nie mogły się znaleźć w morskich odmętach.

Konfesyjny, zaprawiony surrealistyczną nutą ton opowieści Portugalczyka André Oliveiry, zwieńczonej poetyckim posłowiem, bez problemu zjednuje sobie uwagę i sympatię odbiorcy, który wraz z bohaterem komiksu pływa na czasoprzestrzennych falach, przepięknie zilustrowanych przez João Sequeirę. Utrzymane w czarno-białej tonacji, wykorzystujące miękką linię prace artysty doskonale budują równie intymną, co tajemniczą aurę, w której zasadniczą rolę pełni dynamiczna gra świateł i cieni.

Na kolejnych kartach dzieła powracają obiekty oraz artefakty obarczone (także) metaforycznym znaczeniem. Wystarczy choćby przywołać spiralne schody czy zwierciadlane powierzchnie będące symbolem introwersji, podczas gdy wszechobecne wyobrażenia wody mogą być odczytywane jako zapowiedź odrodzenia duszy i ciała, zaś pojawiający się na stronie 44 las w bardzo czytelny sposób pełni rolę alegorii nieświadomości oraz sennego marzenia.

Nastrojowy, urzekający oprawą wizualną niemy komiks duetu André Oliveira / João Sequeira można interpretować jako nostalgiczną opowieść niesamowitą (trochę w duchu niektórych opowiadań Stephena Kinga), zapis „snu na jawie”, niecodzienny hołd dla ukochanych osób bądź wykorzystujące oniryczną poetykę kameralne studium psychologiczne. W każdym z tych wariantów „Burza” sprawdza się naprawdę dobrze.
André Oliveira, João Sequeira: „Burza” („Tormenta”). Tłumaczenie: Jakub Jankowski. Wydawnictwo Timof i cisi wspólnicy. Warszawa 2017.