Wydanie bieżące

15 czerwca 12 (324) / 2017

Michał Misztal,

NA MARGINESIE (NAJGORSZY KOMIKS ROKU)

A A A
„Najgorszy komiks roku” Macieja Pałki jest albumem nietypowym. To właściwie szkicownik powstający przy okazji prac nad ilustracjami do historii „Jak schudnąć 30 kg?” (według scenariusza Tomasza Pstrągowskiego), który ostatecznie przyjął formę pełnoprawnego wydawnictwa. Jego fragmenty były publikowane wcześniej w „Zinie komiksowym”, teraz mamy okazję przeczytać całość.

W recenzowanym tytule znajdziemy kilka urzekających rzeczy. Choćby to, jak bardzo niewymuszone jest wszystko, co znalazło się pomiędzy okładkami dziełka. Do tego dochodzi widoczna w kadrach pasja, a także przyjemność zaglądania do czyjegoś szkicownika wypełnionego nie tylko starannie przygotowanymi kadrami, ale też tymi najprostszymi, składającymi się z zaledwie kilku niedbałych kresek. Zgłębianie procesu powstawania historii w danym momencie czytanej przez odbiorcę staje się jeszcze bardziej intrygujące ze względu na fakt, że w albumie, opowiadającym o muzycznej przygodzie narratora, znalazło się naprawdę dużo dobrego, autobiograficznego „mięsa”.

Chociaż rzecz powstawała z doskoku, to – patrząc na efekt końcowy – nie można powiedzieć, że jest to zbędny albo wciskany czytelnikom na siłę dodatek do „Jak schudnąć 30 kg?”. To pełnoprawny komiks wypełniony ciekawymi wątkami (nawet, jeśli przed lekturą można było pomyśleć, że opowieść o muzyce granej przez Macieja Pałkę nie będzie szczególnie interesująca), emocjami oraz charakterystyczną dla twórcy „Laleczek” brudną kreską. Publikacja jak najbardziej ma rację bytu i całkiem sporą siłę uderzenia. Oczywiście, „Najgorszy komiks roku” bywa mocno chaotyczny – można wręcz odnieść wrażenie, że pewne (niewielkie) fragmenty zasługują na miano bełkotu. Biorąc jednak pod uwagę specyfikę albumu, trudno byłoby uznać to za uzasadniony zarzut.

Zamknięta w twardej oprawie zawartość szkicownika Macieja Pałki to historia zbyt krótka; mimo wszystko czuje się, że z tego połączenia swoistej relacji z tworzenia muzyki oraz (w mniejszym stopniu) opowieści obrazkowych dałoby się wycisnąć więcej. To dobry materiał i całe szczęście, że został zebrany i wydany w formie albumu. Podziw może budzić fakt, że pozornie mało ciekawe wątki (jak godzenie muzykowania z życiem rodzinnym i pracą czy relacje z kolegami z zespołu) czyta się z zainteresowaniem.

Opatrzony chwytliwym tytułem album Macieja Pałki oczywiście nie jest najgorszym komiksem roku. Najlepszym zresztą też nie. Jest natomiast interesującym i udanym eksperymentem; przykładem niecodziennego podejścia do tworzenia opowieści autobiograficznej. „Jak schudnąć 30 kg?” jest rzeczą ciekawszą, ale właściwie… jak brać, to obie te (na swój sposób wzajemnie się uzupełniające) pozycje w pakiecie.
Maciej Pałka: „Najgorszy komiks roku”. Wydawnictwo Komiksowe. Warszawa 2017.