Wydanie bieżące

15 czerwca 12 (324) / 2017

Michał Misztal,

TOMASZ PSTRĄGOWSKI RADZI... (JAK SCHUDNĄĆ 30 KG?)

A A A
Utwory autobiograficzne mogą znudzić, nawet jeżeli bardzo się je lubi. Mogą być nieciekawe, nawet jeśli opowiadają o rzeczach (po)ważnych, takich jak ciężka choroba lub śmierć. Zgodzimy się także co do tego, że umiejętne prowadzenie historii potrafi sprawić, by interesujący okazał się utwór traktujący o czymś codziennym, zwyczajnym. Album „Jak schudnąć 30 kg?” (publikowany wcześniej we fragmentach i z nieco inną, uproszczoną szatą graficzną w „Zinie komiksowym” redagowanym przez Macieja Pałkę) mówi o kompleksach, nadwadze i o dziwnej relacji dwudziestokilkulatka z dziewczyną młodszą o dekadę. Z jednej strony – proza życia, z drugiej – coś, co raczej nie przytrafia się każdemu.

Tomasz Pstrągowski niewątpliwie potrafi opowiadać. Przedstawia siebie i „najbardziej żenujący okres swojego życia” w taki sposób, że czytelnik nie chce odrywać się od lektury, na co wpływ mają zarówno liczne nawiązania do popkultury, jak i kolejne brudne, wstydliwe fakty z przeszłości autora. Poznaliśmy już co prawda niejedno pozbawione hamulców ekshibicjonistyczne dzieło, niemniej trudno scenarzyście odmówić odwagi oraz tego, ile treści potrafił zmieścić w wątkach nagich zdjęć piętnastolatki, masturbacji przez łzy oraz niskiego poczucia własnej wartości. Autor miesza swoją prywatną szarą rzeczywistość, z którą będzie mogło utożsamiać się wielu odbiorców (nienawiść do swojej pracy, kontakty z matką i ojcem po wyprowadzeniu się z rodzinnego domu), z wydarzeniami zdecydowanie mniej zwyczajnymi (rozwijająca się w nie do końca oczekiwany sposób internetowa relacja z młodą dziewczyną).

Wszystko to autor podlewa odniesieniami do polityki, komiksów, gier komputerowych, filmów i wielu innych rzeczy. Można dywagować na temat tego, czy ten komiks przykuwa uwagę dzięki świetnemu pisarstwu Tomasza Pstrągowskiego, czy raczej za sprawą tematyki, jaką porusza. Zapewne oba czynniki mają duży udział w powstaniu tej interesującej historii. Oglądanie z bliska „bebechów” scenarzysty nie jest przyjemne, ale stanowi doświadczenie, którego nie powinniście żałować.

Gdyby Maciej Pałka ukończył Akademię Sztuk Pięknych, na widok jego nieestetycznych ilustracji Wiktoria Piątek (autorka komiksów, która niedawno bardziej niż swoją twórczością zasłynęła krytyką kreski Edyty „Mei” Bystroń) dostałaby co najmniej obfitego krwotoku z nosa. Na szczęście dla wrażliwców oraz osób zaglądających komiksiarzom w papiery, Pałka nie ma takiego wykształcenia – po prostu brzydko (choć niezwykle charakterystycznie) sobie rysuje, dopasowując się do wymogów scenariusza. Jego kreska świetnie się tu sprawdza, w zależności od sytuacji przechodząc od bardziej realistycznej do karykaturalnej. Jest szczegółowa tam, gdzie trzeba, by w innych miejscach stać się o wiele prostszą, a w jeszcze innych ustąpić miejsca materiałom fotograficznym. Mówiąc krótko: dobre uzupełnienie scenariusza, mające zarazem własną wartość.

Na deser dostajemy dość niecodzienną (w dodatku niekoniecznie sugerującą, że odbiorca ma do czynienia z komiksem) okładkę Łukasza Mazura oraz nieco rozmijające się z prawdą biogramy autorów i cytaty polecające album. „Jak schudnąć 30 kg?” to ciekawa pozycja, z rodzaju tych, na jakie nie trafia się często. Dzieło duetu Pstrągowski/Pałka nie jest genialnym tytułem, jednak przywraca wiarę w to, że w istnej powodzi komiksowych autobiografii wciąż zdarzają się naprawdę nietuzinkowe propozycje. 
Tomasz Pstrągowski, Maciej Pałka: „Jak schudnąć 30 kg?”. Wydawnictwo Komiksowe. Warszawa 2017.