Wydanie bieżące

15 czerwca 12 (324) / 2017

Alicja Meryńska,

CZEGO MOŻEMY UCZYĆ SIĘ OD NATURY? O RZEŹBIE BEATY CZAPSKIEJ

A A A

Co stanowi o tym, że dla nas, współczesnych, którzy częściej niż naturą otaczają się technologicznymi wytworami cywilizacji, mimo wszystko, świat przyrody w swojej tajemniczości i dzikości, bywa tak intrygujący? Być może jest to fakt, że uniwersum flory i fauny, pomimo ciągle podejmowanych przez człowieka ingerencji, wciąż skutecznie broni się przed podporządkowaniem ludzkim prawom. Podczas gdy nasz codzienny byt przepełniony jest zasadami, powinnościami i wzorami zachowań, których należy przestrzegać, natura egzystuje poza dyscyplinującymi regułami, pozwalając sobie na pierwotną, autentyczną ekspresję.



Ten łatwo dostrzegalny rozdźwięk między światem przyrody a uniwersum człowieka jest motywem niezliczonych dzieł sztuki. Zdominował on również twórczość polsko-francuskiej rzeźbiarki Beaty Czapskiej, której wirtualną monograficzną wystawę „Czysta forma” można będzie od 20 czerwca oglądać na stronie internetowej galerii sztuki Limited Edition.



Tematem najczęściej podejmowanym w twórczości urodzonej w Warszawie, a żyjącej i pracującej w Paryżu artystki, architektki i projektantki wnętrz jest, oddana w całej swojej autentyczności, natura. Czapska, kując przedstawienia zwierząt w twardym kamieniu, odlewając je w brązie lub rzeźbiąc w drewnie, stara się uchwycić je z perspektywy ich pierwotnej dzikości i niepohamowanej ekspresji, wyrażającej radość życia. Dlatego też zwierzęta najczęściej uchwycone zostają przez artystkę w dynamicznych pozach – podczas zabawy, w biegu czy też w pełnym napięcia przyczajeniu, wskazującym na gotowość do skoku. Odwzorowując nieujarzmioną ekspresję zwierząt, Czapska nie bez powodu sięga przede wszystkim po twarde i ciężkie materiały rzeźbiarskie. Przeciwstawiając dynamikę uchwyconego w żywiołowym geście zwierzęcego ciała statyczności trudnego do obróbki kruszcu, artystka pragnie przezwyciężyć jego niezwykłą wytrzymałość i nieruchomość. W ten sposób wykuty w kształt pędzących, białych wilków marmur zdaje się tracić swoją wagę i twardość, natomiast odlany w formę ruchliwej wydry brąz wręcz dodatkowo ożywia i tak dynamiczną rzeźbę.



Obecną w naturze pierwotną, dziką ekspresję autorka odnajduje również w roślinach. W jej rzeźbach nawet przedstawienia statycznych z reguły traw czy liści wydają się poruszane podmuchami wiatru. W ten sposób artystka pragnie zwrócić uwagę na niezauważalną na co dzień dynamikę roślin, które poddawane są przecież stałym, cyklicznie zachodzącym w przyrodzie, aktywizującym je procesom.



Zwierzęta Czapskiej w pewnym sensie można rozpatrywać w kategoriach bajek La Fontaine’a. Rzeźbione przez nią istoty nie funkcjonują jednak jako personifikacja ludzkich przywar. Wyrażają to, co coraz trudniej dostrzec wśród ludzi, a więc nieobarczoną licznymi regułami i powinnościami ekspresję, naturalność oraz pełną autentycznej prostoty radość życia. Czapska poprzez swoje realizacje wyraża żal, że w epoce, gdy na porządku dziennym pozostaje dążenie wszelkimi sposobami do pozyskania społecznej akceptacji, w tej niezrozumiałej potrzebie dostosowywania się do ogółu tak trudno pozostać sobą i zachować swoje unikatowe cechy. Zwierzęta funkcjonują więc w jej mniemaniu jako uosobienie czystej, niczym nieskrępowanej naturalności, która nie zważa na powszechnie obowiązujące systemy reguł i zasad. Za pośrednictwem swoich rzeźb Czapska proponuje, aby odbiorcy czerpali ze świata fauny naukę o życiu w zgodzie z własnym temperamentem oraz, wzorem zwierząt, dawali sobie samym przyzwolenie na zwyczajną swobodę, bezpretensjonalność i szczerość. Według artystki, dopuszczanie do głosu własnej ekspresji stanowi jedyny niezawodny przepis na szczęście, który zawarty jest wprost w naturze.



Poprzez swoje realizacje autorka zdaje się również podkreślać, że często jedyny azyl, w którym można pozostać naprawdę sobą – ze wszystkimi własnymi słabościami i ograniczeniami – to sfera naszej imaginacji. Dlatego też tworzone przez nią portrety ludzi bardzo różnią się od przedstawień zwierzęcych. O ile wykutą w kamieniu bądź odlaną w brązie faunę charakteryzuje dynamika i nieograniczony optymizm, o tyle rzeźbom obrazującym człowieka nieodzownie towarzyszy atmosfera wyciszenia i subtelności. W ten sposób artystka obrazuje także antagonistyczne wobec siebie wyobrażenia na temat natury zwierząt i ludzi.



Optymizm drzemiący w faunie Czapska dostrzega również w najmłodszych. Portrety dzieci jej autorstwa przepełnione są ruchem, przywodzącym na myśl beztroską zabawę. Sięgając do obrazów najwcześniejszych lat dzieciństwa i pokazując je jako okres nieujarzmionej ekspresji oraz najpospolitszego szczęścia z możliwości poznawania, rzeźbiarka podkreśla fakt, iż przypisywana zwierzętom autentyczna radość życia jest poniekąd również wrodzoną właściwością człowieka, która wraz z kolejnymi bolesnymi zetknięciami z trudami rzeczywistości zatraca się w nim coraz bardziej. W tym kontekście twórczość Czapskiej stanowi swoisty apel o próbę przywrócenia sobie dziecięcej ciekawości świata i ludzi, a także właściwej zwierzętom bezpretensjonalności oraz nieujarzmionej ekspresji.



Czapska afirmuje te rejony natury, do których człowiek nie jest w stanie się wedrzeć. Pomimo coraz wyraźniejszych ingerencji w środowisko naturalne, uniwersum przyrody wciąż skutecznie opiera się wszelkim uporządkowanym systemom ludzkich zasad i powinności. I właśnie o tym, że szczęśliwe życie nie musi być uwarunkowane ograniczającym dostosowywaniem się do mnóstwa porządkujących reguł, pragnie mówić artystka.