Wydanie bieżące

1 lipca 13 (325) / 2017

Mirosław Skrzydło,

FANTASTYCZNY KOMIKS! (GNAT. TOM 1: DOLINA, CZYLI RÓWNONOC WIOSENNA)

A A A
Poetyka baśni pełnej nietuzinkowych postaci i barwnych osobowości. Wyśmienite fantasy dla młodszych czytelników, które zachwyci również starszych wielbicieli historii obrazkowych. Subtelne nawiązania do literatury oraz komiksów, ze szczególnym uwzględnieniem slapstickowych perypetii Kaczora Donalda. Apetyczne połączenie opowieści inicjacyjnej i drogi, niekonwencjonalnego romansu oraz równie zabawnej, co budzącej grozę przygody. Oto przed Wami kultowa seria, która po latach nieobecności w końcu pewnym krokiem wkracza nad Wisłę.

Jeff Smith to amerykański rysownik i scenarzysta, którego niekwestionowanym opus magnum jest powstający w latach 1991-2004 cykl „Gnat” (oryginalnie: „Bone”). Składający się z pięćdziesięciu pięciu zeszytów komiks doczekał się rekordowej liczby prestiżowych nagród (dziesięć Eisnerów i jedenaście Harveyów) oraz uznania czytelników na całym świecie. Mamy tu do czynienia z epicką sagą fantasy, w której ważne miejsce zajmują uniwersalne wartości: miłość, przyjaźń, poświęcenie, współczucie czy braterstwo. Całość podano w lekkiej formie, aczkolwiek autor okazjonalnie uderza w bardziej mroczne tony – głównie za sprawą demonicznego czarnoksiężnika i podległych mu Szczurostworów.

Protagonistą opowieści jest pocieszny Chwat Gnat: niepozorny, ale odważny biały stworek o złotym sercu, pogodnej naturze, wielkiej empatii i rozsądku. Chwat to również wielbiciel „Moby Dicka” Hermana Melville’a, do której to książki częstokroć odnosi się podczas swych przygód. Wędrując w towarzystwie dwójki kuzynów – skazanego na banicję chciwego, podstępnego Kanta Gnata i zwariowanego Chichota Gnata – bohater przypadkowo trafia do magicznej krainy (tytułowej Doliny) zamieszkałej przez ludzi i fantastyczne postaci (smoki, gadające zwierzęta czy wspomniane Szczurostwory). Mimo pogodnego, skrzącego się od gagów tonu opowieści w tle rozgrywa się odwieczna wojna sił dobra i zła, zaś nad prezentowanymi wydarzeniami unosi się prastara przepowiednia, która zapewne ziści się w kolejnych tomach cyklu.

Siłą recenzowanego dzieła są bez wątpienia kreacje poszczególnych bohaterów. Obok przywołanej trójki Gnatów na słowa uznania zasługują postaci „ludzkich” protagonistów. Zadra to urodziwa i dobroduszna dziewczyna, w której po uszy zakochuje się Chwat. Białowłosa nastolatka mieszka w odosobnieniu ze swą babcią Rose Ben – nad wyraz silną staruszką o tajemniczej przeszłości, biorącą udział w ekscytującym wyścigu krów (najzabawniejszy motyw w pierwszym tomie „Gnata”). Ważne role w fabule odgrywają także Lucius (właściciel karczmy Baryłkowa Ostoja), czerwony smok – z niewyjaśnionych powodów strzegący Chwata – oraz para wyszczekanych Szczurostworów.

Proste ilustracje Smitha są niebywale urokliwe, charakterystyczne i świetnie współgrają z klimatem komiksu. Kuzynostwo Gnatów przypomina wyborne skrzyżowanie smerfów z muminkami, a smoki i pozostałe magiczne stwory zostały narysowane z wielką maestrią. Na uwagę zasługuje żywa kolorystyka autorstwa Steve’a Hamakera, kompozycja stron (kapitalny ciąg kadrów ukazujących odbudowę chaty babci) oraz oszczędne, choć trafne okładki poszczególnych tomów. Reasumując: „Dolina, czyli równonoc wiosenna” jest godnym wprowadzeniem do kultowego cyklu, będącego niesamowitą, nostalgiczną, chwilami dramatyczną opowieścią o sile przyjaźni i miłości. Polecam!
Jeff Smith: „Gnat. Tom 1: Dolina, czyli równonoc wiosenna” („Bone: Vernal Equinox, or The Valley”). Tłumaczenie: Jacek Drewnowski. Wydawnictwo Egmont Polska. Warszawa 2017.