Wydanie bieżące

sierpień 15-16 (327-328) / 2017

Andrzej Ciszewski,

RELACJA PROSTO Z PIEKŁA (MONTE CASSINO. TOM 1-3)

A A A
24 marca 1944 roku generał Władysław Anders otrzymał zadanie opanowania masywu Monte Cassino (najtrudniejszego do przełamania odcinka niemieckiej Linii Gustawa) wraz ze wzgórzem klasztornym, którego jak dotąd nie udało się zająć. Przeciwnikiem Polaków miały być doborowe jednostki niemieckie: 1 Dywizja Spadochronowa oraz 5 Dywizja Górska. Na drodze do opanowania klasztoru Benedyktynów stały dwa wzgórza: 593 i 569 oraz farma na Massa Albaneta. O przełamanie tych pozycji walczyła 3 Dywizja Strzelców Karpackich. W tym samym czasie 5 Kresowa Dywizja Piechoty usiłowała opanować wzgórza St. Angelo i 575 blokujące dojście do kolejnej strefy (Linii Hitlera). Powstały z inicjatywy Stowarzyszenia Pokolenie (mającego w swoim dorobku między innymi widowiska przygotowane na rocznice pacyfikacji kopalni „Wujek”, powstania styczniowego czy III powstania śląskiego) komiksowy tryptyk „Monte Cassino” dokumentuje przebieg owych bitew w sposób, który na długo pozostanie w pamięci odbiorcy.



Recenzowana trylogia (pierwszy i drugi tom ukazały się kolejno w 2009 i 2010, ostatni – w ubiegłym roku wraz ze wznowieniem poprzednich epizodów) jest dziełem kreatywnego duetu Zbigniew Tomecki/Gabriela Becla, mającego w swoim bogatym portfolio zarówno opowieści graficzne („Zło”, „Umbra Mortis”), jak i między innymi storyboardy, okładki książek, czasopism i płyt czy ilustracje opowiadań (także tych publikowanych na łamach „Nowej Fantastyki”). Bardzo ciekawym zabiegiem fabularnym zaproponowanym przez scenarzystę tej miniserii jest wprowadzenie wątku ambiwalentnej relacji łączącej porucznika Jakuba Grebowskiego – straumatyzowanego, prześladowanego przez koszmarne wspomnienia żołnierza i pisarza – oraz jego prasowego oponenta, Melchiora Wańkowicza, zbierającego materiały do książki mającej oddać najpełniejszy i nieuładzony obraz tego, co wydarzyło się na stokach Monte Cassino. Grebowski zostaje oddelegowany przez dowództwo 2 Korpusu do ścisłej współpracy z korespondentem, którego niepokorny charakter z łatwością zraża potencjalnych rozmówców. Obsesyjnie dążący do skorygowania wszelkich rozbieżności w relacjach z przebiegu bitew i odarcia ich z nimbu patosu, martyrologii oraz megalomanii, Wańkowicz, wraz z hamującym jego wybuchowy temperament asystentem, rekonstruują minione wydarzenia, odkrywając jednocześnie kilka prawd o sobie samych.



Solidny kościec dramaturgiczny „Monte Cassino” jest nie tyle efektem obecnego na kartach komiksu historycznego sprawozdania, lecz silnie zaakcentowanej przez Zbigniewa Tomeckiego perspektywy psychologicznej. Autor bez ogródek pokazuje, czym okupione było zwycięstwo bohaterów tego tryptyku. Zwycięstwo wywalczone przez żołnierzy balansujących na krawędzi fizycznego i psychicznego załamania; walczących do końca, choć uginających się pod ciężarem panicznego strachu. Żołnierzy heroicznych w swych działaniach, a jednak sprowadzonych do roli bezlitośnie miażdżonego mięsa armatniego i tracących rozum w obliczu pandemonium, zmuszającego do bolesnej refleksji nad przyczynami milczenia Boga oraz prawdziwym znaczeniem słowa „człowieczeństwo”.

Swoją siłę oddziaływania „Monte Cassino” zawdzięcza również, a może przede wszystkim realistycznej, czarno-białej kresce Gabrieli Becli (w trzecim tomie odnajdziemy także pełnokolorowe plansze). Sceny przedstawiające dziennikarską pracę Wańkowicza przeplatane są z obrazami prosto z pola bitwy, widzianej oczyma biorących w niej udział żołnierzy. Zmienne punkty widzenia, eksperymentowanie z planami, subiektywizacje (vide: spojrzenie przez snajperski celownik), dynamiczne kadrowanie (choć czasem kolejność ułożenia ramek na stronie budzi pewne zastrzeżenia) oraz świetne ujęcia panoramiczne sprawiają, że tryptyk czyta się i ogląda błyskawicznie.



Szeroki wachlarz emocji rysujący się na twarzach protagonistów (desperacja, szaleństwo, strach, rozpacz, determinacja), niestroniących od dosadnych – aczkolwiek ocenzurowanych – sformułowań, w asyście sugestywnie oddanych realiów panujących na polu bitwy (grad pocisków, ogłuszający huk eksplozji, ekstremalne sceny gwałtownych zgonów i zatrważających okaleczeń, wszechobecność zdefragmentowanych, rozkładających się ciał) sprawiają, że mamy do czynienia z przejmującą rekonstrukcją, w swojej poetyce nawiązującej do dzieł pokroju „Szeregowca Ryana” (1998) Stevena Spielberga czy telewizyjnej „Kompanii braci” (2001). Mówiąc krótko: „Monte Cassino” to przykład solidnej, nienagannej w warstwie dramaturgicznej oraz brawurowo zilustrowanej opowieści o jednej z najbardziej zaciętych bitew w czasie II wojny światowej.
Zbigniew Tomecki, Gabriela Becla: „Monte Cassino. Tom 1-3”. Stowarzyszenie Pokolenie. Katowice 2016.