Wydanie bieżące

1 września 17 (329) / 2017

Magdalena Kempna-Pieniążek,

AMERICAN REZ (SKALP. TOM 5)

A A A
Prawdziwie archetypiczna opowieść kołem się toczy. Nic zatem dziwnego, że ostatni tom „Skalpu” – domykając wiodące fabularne wątki związane z kryminalnymi zagadkami rezerwatu Prairie Rose – sugeruje zarazem swoisty powrót do punktu wyjścia. Oczywiście: ów punkt wyjścia jest nieco inny niż na początku; powtórzenie archetypicznej historii musi przecież w jakiś sposób zmienić bohaterów i przestrzeń, w której funkcjonują. Chociaż zatem poszczególne fragmenty układanki wskakują na swoje miejsca, synowie zostają ojcami, córki matkami, a odchodzący w przeszłość bohaterowie znajdują swoich zastępców i kontynuatorów ich idei, to jednak rezerwat jawi się jako miejsce odmienione, może nawet (przynajmniej chwilowo) oczyszczone.

Co istotne: oczyszczenie to przychodzi nie przez wodę, lecz przez ogień. W finale opowieści o Dashu Złym Koniu i wodzu Czerwonym Kruku Jason Aaron i R.M. Guéra już od pierwszych stron, przynoszących upiornie beznamiętną instrukcję skalpowania wroga, prezentują istną feerię przemocy. Kluczowy pojedynek, do jakiego dochodzi w kasynie Crazy Horse, gdzie spotykają się wszystkie strony ukazanych w „Skalpie” konfliktów, utrzymane zostało w infernalnej estetyce (ogniste barwy, ciemność, groza), jego metaforyka jest jednak mniej piekielna, niż zrazu mogłoby się wydawać. Wszak nie o pogrążenie bohaterów w bezdennej otchłani tutaj chodzi, lecz o starcie przeciwstawnych sił, które – wreszcie całkowicie zdemaskowane – zderzając się ze sobą, anihilują. W ten sposób dwie skrajne postawy – dążenie do zniszczenia rezu oraz pragnienie jego ochrony zgodnie z metodą, że cel uświęca nawet najbardziej plugawe środki – zostają wyplenione wraz z ich najbardziej nieustępliwymi przedstawicielami. Rzecz jasna: zapewne nie na długo, wszak kolejne trupy, będące pokłosiem gangsterskich porachunków, już zapełniają anonimowe groby, tworząc grunt pod kolejne archetypiczne starcie antagonizujących sił. Wydaje się przy tym, że sztafeta pokoleń – przekazywane z rodziców na dzieci wciąż te same problemy – jest tylko jednym z elementów tego procesu, w którym rez (czytaj: Ameryka, i to nie tylko ta indiańska) upada i odradza się na nowo.

Neo-noirowy indiański kryminał okazuje się więc de facto opowieścią z pogranicza mitu, próbą opowiedzenia na nowo świata. Choćby nawet był to zły i skażony świat, to jednak jest on wszystkim, co bohaterowie mają. Co więcej, ów neo-noirowy kryminał odsłania tkwiącą w samym jego sercu romantyczną antropologię, zgodnie z którą człowiek to wieczny wędrowiec, który – jakże często! – jedynie wracając do prapoczątków, jest w stanie na nowo zintegrować swoją tożsamość. Idea bolesnego powrotu do źródeł stanowi o ostatecznym wydźwięku opowiedzianej przez Aarona historii, który ma więcej wspólnego z nadzieją właściwą współczesnym (audio)wizualnym i literackim narracjom o rdzennych Amerykanach, niż z charakterystycznym dla nowych czarnych kryminałów przekonaniem o niemożności wyzwolenia się z sideł zła i przemocy.

Piąty tom „Skalpu” to zatem godne zwieńczenie wyśmienitej serii, którą warto poznać nie tylko ze względu na jej doskonałe scenariuszowe i wizualne opracowanie. Pod estetyką ultra violence, eksplicytną erotyką, nieprzeciętną formą, dramatycznymi zwrotami akcji, przemyślaną oprawą graficzną i wszystkimi intertekstami, do jakich Jason Aaron przyznaje się w posłowiu, kryje się jedna z tych opowieści o Ameryce, które – dekonstruując jej najważniejsze mity – równocześnie pokazują jej żywotność i skłonność do autorefleksji. Najciekawszy wydaje się przy tym fakt, że to właśnie indiański rezerwat jest u Aarona synekdochą Ameryki, metaforyczną przestrzenią, w której skrajna bieda patrzy w oczy żarłocznemu bogactwu, gdzie (czasem jednocześnie) kultywuje się mit amerykańskiego snu i próbuje ocalić tradycyjną duchowość, gdzie dążenie do asymilacji (albo zniszczenia) Innego sąsiaduje z pragnieniem jego ocalenia (i/lub poznania).

Nie dziwi fakt, że „Skalp” uznawany jest za jeden z najważniejszych amerykańskich tytułów początku XXI wieku. Rekapitulując rozmaite – dawne (westernowe) i obecne (postkolonialne) – opowieści o miejscu Indian w kulturze Stanów Zjednoczonych, Aaron odwraca kota ogonem i zadaje pytanie o miejsce owej kultury, wraz z wszystkimi funkcjonującymi w niej stereotypami, w (auto)narracjach o współczesnych rdzennych Amerykanach. A Guéra ubiera to pytanie w estetykę, która przez długi czas nie pozwoli nikomu o sobie zapomnieć.
Jason Aaron, R.M. Guéra: „Skalp. Tom 5” („Sclaped The Deluxe Edition Book Five”). Tłumaczenie: Krzysztof Uliszewski. Wydawnictwo Egmont Polska. Warszawa 2017.