Wydanie bieżące

15 września 18 (330) / 2017

Michał Misztal,

(NIE)OCZEKIWANA ZAMIANA MIEJSC (CZERWONE WILCZĄTKO)

A A A
Historię o Czerwonym Kapturku zna zapewne niemal każdy, w tym wiele dzieci w wieku odpowiednim, by poznawać tego typu opowieści. Wiemy właściwie wszystko na temat pojawiających się w niej postaci: głównej bohaterki, złego wilka, pożartej przez niego babci oraz dobrego myśliwego. Amélie Fléchais postanowiła zabawić się tym schematem i dokonać przetasowań w obsadzie. Tym razem główna rola nie przypada zatem w udziale Czerwonemu Kapturkowi, a wilczątku poproszonemu przez mamę-wilczycę o zaniesienie babci zająca. Oczywiście, tytułowa postać wpada w tarapaty, zaś czarnym charakterem jest tutaj bezwzględny myśliwy.

Dorosły czytelnik nie natrafi w tym utworze na zbyt wiele niespodzianek (co nie znaczy, że „Czerwone Wilczątko” nie zjedna sobie starszych odbiorców), natomiast młodsi dostaną interesującą, przewrotną, momentami niepokojącą i mroczną bajkę. Ale to nie fabuła jest jej najmocniejszym punktem. „Czerwone Wilczątko” wygląda przepięknie – ilustracje Amélie Fléchais to prawdziwy majstersztyk, dzięki czemu właściwie każda strona zawiera coś, czemu warto poświęcić więcej uwagi. W zależności od tego, co akurat dzieje się w opowieści (a wiemy, że prędzej czy później wydarzą się złe rzeczy), zmienia się jej nastrój: od dość sielankowego i bajkowego, przez bardziej złowieszczy, aż do sprawiającego wrażenie, że nie ma już nadziei na szczęśliwy finał.

Choć to dość krótka historia, wszystko, co się w niej znalazło, świetnie ze sobą współgra, dzięki czemu powinna zostać w pamięci na długo. Prace Amélie Fléchais tworzą bardzo sugestywną atmosferę, a całość przykuwa uwagę prostym, ale ciekawym (nawet dla dojrzalszego czytelnika) pomysłem na zmianę fabularnych akcentów. W odróżnieniu od dzieci starsi odbiorcy nie będą mieli powodu do strachu, ale i tak powinni poczuć przynajmniej lekki dreszczyk. Wszystko to, razem z ładnym wydaniem (choć przydałoby się kilka słów o autorce), sprawia, że „Czerwone Wilczątko” jest picture bookiem, który warto mieć w swojej kolekcji i do którego chce się wracać.
Amélie Fléchais: „Czerwone Wilczątko” („Le Petit Loup Rouge”). Tłumaczenie: Ana Brzezińska. Wydawnictwo Kultura Gniewu. Warszawa 2017.