Wydanie bieżące

15 grudnia 24 (336) / 2017

Andrzej Ciszewski,

NAD DACHAMI PARYŻA (LOT KRUKA. TOM 1)

A A A
Jean-Pierre Gibrat znany jest polskiemu czytelnikowi między innymi jako twórca lekko karykaturalnych, pieczołowicie wykonanych ilustracji do „Pinokii”: napisanej przez Francisa Leroi erotycznej wariacji na temat ponadczasowego utworu Carlo Collodiego. Teraz francuski scenarzysta i rysownik powraca z pełni autorskim projektem, czyli dyptykiem pod tytułem „Lok kruka”, którego akcja rozpoczyna się w czerwcu 1944 roku w okupowanym Paryżu.

Bohaterką utworu jest Jeanne, piękna członkini ruchu oporu, która na podstawie anonimowego donosu trafia do aresztu, gdzie zostaje doprowadzona przez francuską policję. Wkrótce współtowarzyszem niedoli protagonistki (pełniącej także obowiązki narratorki) staje się pozbawiony skrupułów, cyniczny, choć nie w ciemię bity włamywacz o imieniu François. To dzięki opanowaniu i sprytowi mężczyzny udaje im się zbiec z posterunku. Droga ku wolności wiedzie przez dachy paryskich kamienic. Kiedy Jeanne przypadkowo skręca kostkę, para uciekinierów musi spędzić noc w mało wygodnej, aczkolwiek oferującej niezapomniane widoki lokacji. Jak nietrudno zgadnąć, losy młodych ludzi (których dzieli bez wątpienia wiele) zacieśniają się, a kiełkujące uczucie nie daje się zagłuszyć ewidentną różnicą charakterów. W dodatku dziewczyna musi uratować swoją siostrę (również działającą w konspiracji), która znajduje się w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Pytanie tylko, czy wszystkie osoby z otoczenia Jeanne zasługują na jej zaufanie?

Sprawnie prowadzona narracja, przekonujące zawiązanie i rozwój perypetii, wyraziste dramatis personae plus przemycane w tle nawiązania do wydarzeń historycznych: opowieść Gibrata to przykład solidnego rzemiosła, które bardziej od samej fabuły imponuje warstwą graficzną. A ta jest zaiste mistrzowska. Rewelacyjnie oddana sceneria zdarzeń, dopracowane w najmniejszym szczególe kostiumy, zniuansowana mimika twarzy bohaterów (kapitalna rola spojrzeń) oraz zapierająca dech panorama miasta widziana z wiadomej perspektywy – do „Lotu kruka” chce się wracać, właśnie po to, by nasycić oczy doskonałą kompozycją kadrów, nienagannym światłocieniem i paletą ciepłych barw. Nagroda za najlepsze rysunki na Festiwalu Komiksowym w Angoulême w pełni zasłużona. Mówiąc krótko: obiecujące otwarcie, pobudzające apetyt na więcej.
Jean-Pierre Gibrat: „Lot kruka. Tom 1” („Le Vol du Corbeau tome 1”). Tłumaczenie: Jakub Syty. Wydawnictwo Kurc. Koluszki 2017.