Wydanie bieżące

15 grudnia 24 (336) / 2017

Dominika Zielińska,

TWOJE MIASTO, TWÓJ FESTIWAL (22. FESTIVAL DE CINE DE ZARAGOZA)

A A A
Chcąc zgłębić kulturę i zwyczaje danego kraju lub regionu, najlepiej od razu zrezygnować z postawy stereotypowego turysty, w zamian decydując się na przyjrzenie się życiu lokalnej społeczności „od kuchni”. Z takim też podejściem zdecydowałam się odwiedzić Saragossę, stolicę Aragonii, w ramach mojej współpracy przy organizacji odbywającego się na przełomie listopada i grudnia festiwalu filmowego. Przez niemal dwa tygodnie, spędzając czas w otoczeniu mieszkańców miasta, miałam możliwość poznać od podszewki hiszpańskie zwyczaje; styl życia, tryb pracy czy nawyki kulinarne. W wolnym czasie zdecydowałam się na zwiedzanie Saragossy, za przewodników mając sędziwych Aragończyków „z dziada pradziada”, którzy znają miasto jak własną kieszeń i chętnie opowiadają anegdoty na temat magicznych zakątków, do których nie dotarłby turysta z przewodnikiem w ręku. Chwile odpoczynku spędzałam, przesiadując w lokalnych kawiarenkach i tapas barach (w których o każdej porze można spotkać stałych klientów grających w szachy lub palących papierosy podczas głośnych dyskusji), siadając przy barze i rozmawiając z pracownikami, którzy zdają się nigdy nie stronić od pogawędek z gośćmi.

Hasło tegorocznej edycji Festiwalu Filmowego w Saragossie brzmiało „Twoje miasto, twój festiwal” („Tu ciudad, tu festival”). Wyraża ono siłę, z jaką to filmowe wydarzenie zakotwiczyło się na kulturalnej mapie stolicy Aragonii, podkreślając tym samym jego lokalny charakter. Organizatorzy festiwalu nie zrezygnowali jednak z międzynarodowych aspiracji, co uwidaczniało się między innymi w projekcjach obcojęzycznych filmów czy poprzez zaangażowanie obcokrajowców w pracę nad przygotowaniem wydarzenia (wśród pracowników i wolontariuszy znalazły się w tym roku między innymi osoby z Włoch, Francji czy Polski). Festiwal oscyluje także między formułą oficjalnej gościnności (gale, oficjalne wywiady z gośćmi) a swobodną rodzinną atmosferą (współpracownicy to często wieloletni przyjaciele). Ten widoczny od pierwszego dnia dualistyczny charakter festiwalu dawał o sobie znać wielokrotnie, jako znamię ducha jego rodowitej „hiszpańskości”.

W tym roku na przełomie listopada i grudnia Hiszpanie już po raz dwudziesty drugi mieli okazję uczestniczyć w filmowym święcie stolicy Aragonii. Zacząć należałoby jednak od tego, że sama historia powstania Festiwalu Filmowego w Saragossie sięga czasu kontestacji kulturowej lat osiemdziesiątych, która – choć spóźniona nieco ze względów politycznych – objawiła się ze zdwojoną siłą po śmierci generała Franco (1976). Wtedy to grupa młodych ludzi podjęła poszukiwania miejsca, w którym mogliby spełniać się jako niezależni artyści, a ich działalność pozostałaby z dala od wpływów kościoła i polityki. Dzięki ich inicjatywie powstał autonomiczny dom kultury dla młodych (Casa de Juventud). W nim to z czasem – o czym wspomina jeden ze jego współzałożycieli José Miguel Bruna – narodził się pomysł na organizację festiwalu filmowego dedykowanego młodym twórcom. W 1993 roku do grona członków Casa de Juventud dołączył José Luis Anchelergues znany wszystkim jako „Archy” – główny inicjator festiwalu, który od pierwszej edycji aż po dziś dzień pełni funkcję dyrektora.

Należy pamiętać jednak, że – o czym też opowiedział widzom sam dyrektor – Festiwal Filmowy w Saragossie jest elementem bogatej struktury festiwalowej Aragonii, w obręb której wchodzą także miedzy innymi Festival Internacional de Cine de Huesca, Festival Internacional Buñuel Calanda czy Festival de Cine de Fuentes. Dopełniają je ponadto tematyczne przeglądy filmowe takie jak OBUFOX poświęcony fantastyce i horrorom czy Muestra de Cine realizado por Mujeres, czyli cykl filmów tworzonych przez kobiety. W tym roku do filmowych wydarzeń dołączył również projekt Desafía Buñuel, realizowany na przełomie sierpnia i września na terenie Teruelu. Jest to nowa propozycja skierowana przede wszystkim do młodych osób, pragnących rozwijać swoje talenty w filmowym świecie. W ramach projektu kilkuosobowe grupy mają za zadanie zrealizować etiudę w ciągu wyznaczonych 48 godzin. Krótkometrażowe filmy są następnie prezentowane publiczności i oceniane przez jurorów. Filmowy laureat pierwszej edycji konkursu – „Ámome” (reż. María Pulido, Alba Capilla z Uniwersytetu w Walencji), którego twórcy wykorzystali znaną dobrze choćby z filmów Jana Švankmajera technikę animacji przedmiotów, trafił do Saragossy, gdzie zaprezentowany został festiwalowej publiczności.

Program Festiwalu podzielono na sekcje, w ramach których filmy pokazywano w kilku wybranych siedzibach kin i instytucji publicznych – w Centro de Historias, Cines Aragonia, Cines Palafox oraz w Filmoteca Zaragoza. Zestawy produkcji krótkometrażowych (poza tymi konkursowymi) adresowane były między innymi do młodzieży szkolnej (cykl El Festival Para los Escolares) i osób starszych zainteresowanych problematykę społeczną (cykl Otras miradas para otros públicos). Przegląd filmów pełnometrażowych otworzył następujący po gali otwarcia seans filmu „Nigdy cię tu nie było” (2017) w reżyserii Lynne Ramsay z Joaquinem Phoenixem w roli głównej. W kolejnych dniach można było obejrzeć ponadto między innymi hiszpański film „Maniac tales” (reż. Denise Castro, Enrique García, Abdelatif Hwidar, Kike Mesa, Rodrigo Sancho), indyjski „Half ticket” (reż. Samit Kakkad) czy argentyńską „Miss” (reż. Roberto Bonomo). Sekcje główne dopełnił nowy międzynarodowy cykl filmów Cine y Danza, w ramach którego zaprezentowano dzieła poruszające tematykę tańca i teatru tańca – „The Company” Roberta Altmana, „Les Ballets de Ci de Lá” Alaina Platela czy „Czarny łabędź” Darrena Aranofsky’ego.

Plan festiwalu zakładał również okołofilmowe wydarzenia towarzyszące, wśród których nie zabrakło publicznych wywiadów z twórcami (reżyserami Nacho Vigalondonem i Vicky Calavią) czy promocji publikacji poruszających tematykę filmów i seriali („Woody Allen, el cine dentro del cine” czy „De vacaciones por los siete reinos” – pozycja idealna dla fanów serialu „Gra o tron”). Bez wątpienia najbardziej spektakularnym wydarzeniem towarzyszącym przeglądom filmowym był jednak koncert symfoniczny muzyki filmowej, który odbył się w Sali Mozart w miejskim Audytorium. Film Symphony Orchestra jest pierwszą europejską orkiestrą symfoniczną, która specjalizuje się w objazdowych koncertach muzyki filmowej. Orkiestrze przewodzi niezwykle charyzmatyczny dyrygent i kompozytor Constantino Martínez-Ortz. Publiczność usłyszeć mogła muzykę ze znanych dzieł – tak uwielbianej przez Hiszpanów – kinematografii amerykańskiej („Casablanca”, „Misja”, „Odlot”, „Rocky”, „Titanic”, „La La Land” i wiele innych).

2 grudnia podczas gali zamknięcia, która podobnie jak koncert odbyła się w Audytorium Saragossy, nagrodzono między innymi laureatów konkursowych przeglądów filmów krótkometrażowych i pełnometrażowych. Wręczaniu nagród towarzyszyły pokazy baletowe uczniów Szkoły Tańca w Saragossie oraz występy wokalne. Ponadto wręczone zostały nagrody specjalne dla reżysera Carlosa Saury (m.in. „Nakarmić kruki”, „Krwawe gody”, „Jota de Saura”), aktora Álvaro de Luny (m.in. „Za garść dolarów”, „Zawodowiec”, „Święta Teresa”) oraz pośmiertnie, dla zmarłej w tym roku aktorki Terele Pávez (m.in. „Hiszpański cyrk”, „Dzień bestii”, „El bar”). Los premios Augusto Ciudad de Zaragoza przyznawane są corocznie w postaci posążka z wizerunkiem Cezara Oktawiana Augusta. Wybór patrona ma swoje oczywiste źródło w historii samego miasta, które założone zostało ok. 25 r. p.n.e. jako kolonia rzymska o nazwie Caesaraugusta. O takim rodowodzie Saragossy przypomina zresztą nie tylko festiwalowa statuetka, ale i starorzymskie ruiny miejskie, pomniki na cześć Cezara Augusta oraz charakterystyczny dla miast rzymskich szachownicowy układ ulic.

Uczestnictwo w rozmaitych festiwalowych aktywnościach (w podwójnej roli widza i współorganizatorki) dało mi możliwość spojrzenia na współczesne kino oczami hiszpańskich odbiorców, wśród których zawsze znajdowali się zarówno twórcy, artyści czy krytycy filmowi, jak i studenci szkoły filmowej w Saragossie CPA-Formación Audiovisual, kinowi fani i zainteresowani tematem laicy. Mogłam ponadto zaobserwować dominujące tendencje w samym kinie hiszpańskim tworzonym przez początkujących młodych reżyserów. Nie ulegając przesadnym uogólnieniom, można stwierdzić, że w prezentowanych obrazach, często krótkometrażowych, wyraźnie widoczny jest wciąż charakterystyczny hiszpański rys, wyrażający się między innymi w estetyce groteski, umiłowaniu przesady i dosadności przekazu, czarnego humoru czy campowych trikach wizualnych (m.in. „Hostorias corrientes”, reż Ismael Rubio, „El Mundo entero”, reż. Julián Quintanilla). Nie zabrakło też oczywiście zabawy konwencjami gatunkowymi – m.in. kostium „cine de terror” w pełnometrażowym filmie „Bajo la Rosa” (reż. Jesué Ramos) czy science-fiction w krótkim metrażu pod tytułem „Xmile” (reż. Miguel Angel Font).
Festival de Cine de Zaragoza, Saragossa, Hiszpania, 23.11-2.12.2017.