Wydanie bieżące

15 lutego 4 (340) / 2018

Przemysław Pieniążek,

O WIEDŹMACH I PUCHACZACH (KSIĄŻĘ NOCY. WYDANIE ZBIORCZE)

A A A
Francuski scenarzysta Yannick „Yann” le Pennetier (posługujący się również pseudonimem Balac) jest autorem dobrze znanym polskiemu czytelnikowi. Cykle „Sambre”, „Thorgal: Louve” czy „Niedźwiedzi kieł” świadczą o wszechstronnych zainteresowaniach urodzonego w Marsylii artysty, którego skrypty charakteryzuje godna podziwu pieczołowitość w konstruowaniu realiów świata przedstawionego. O tym, że Yann posiada niemałą wiedzę historyczną, przekonują scenariusze przywołanego powyżej „Niedźwiedziego kła” oraz „Angel Wings”: emocjonujących fabuł o tematyce wojennej posiadających niezwykle dopracowaną oprawę graficzną, gdzie jedną z kluczowych ról odgrywają latające maszyny. Nie inaczej jest w przypadku „Księcia Nocy” – sprawnie napisanego oraz fenomenalnie zilustrowanego tryptyku, będącego widowiskową mieszanką opowieści wojennej i melodramatu.

W niniejszym tomie Yann zabiera czytelnika na Front Wschodni (lata 1943-1945), ściślej – w przestrzeń powietrzną rozciągającą się nad lasami Ukrainy, Polski oraz Niemiec. Ale nie tylko tam, wszak akcja rzeczonego komiksu rozgrywa się także na twardym gruncie, gdzie dochodzi do nie mniej bezkompromisowych starć prowadzonych w ramach teatru wojny. Oś fabularną dzieła wyznaczają perypetie Lilii Litawskiej, radzieckiej pilotki będącej jedną z osławionych Nocnych Wiedźm (toczących bezpardonowy bój o przetrwanie w walkach z doświadczonymi i lepiej uzbrojonymi pilotami Luftwaffe), oraz Wulfa Hauptmanna – asa nocnego dywizjonu myśliwskiego. Choć charyzmatyczny lotnik jest zadeklarowanym antynazistą, sumiennie wykonuje obowiązki wobec ojczyzny, mając także na względzie bezpieczeństwo swojej córki Romy. Równolegle prowadzone wątki dotyczące pary bohaterów splatają się ze sobą skutkiem dramatycznego zbiegu okoliczności, dając początek wydarzeniom, które na zawsze odmienią losy dotychczasowych wrogów.

Wartkie tempo akcji, solidnie zarysowane relacje między skądinąd wiarygodnymi dramatis personae oraz ciekawie poruszony temat bezdusznych ideologii wyzwalających w człowieku najgorsze instynkty: „Książę Nocy” to wciągająca lektura, ukazująca także problem zaufania i zdrady w czasach sprzyjających moralnemu relatywizmowi, jak również przykład utworu prezentującego zmagania człowieka z jego własnymi słabościami, ograniczeniami oraz demonami. „Zrezygnowany i pozbawiony złudzeń Wulf ściga wroga bez nienawiści i satysfakcji. Zabijając czeka na własną śmierć. Niczym pozbawiony uczuć, bezlitosny i dobrze naoliwiony automat…” (s. 139) – cytowany fragment jest jednym z kilku literackich opisów trafnie dookreślających przemianę zachodzącą w protagoniście, długo rozdartym między pragnieniem służenia ojczyźnie a potrzebą dochowania wierności własnemu sumieniu. Jednak, jak przekonuje Yann, nadzieja zawsze umiera ostatnia, stąd – mimo przejmujących doświadczeń stających się udziałem Wulfa i Lilii – czytelnik kończy lekturę bez popadnięcia w przygnębienie, za to z całkiem sporym bagażem niebanalnych refleksji.

O niewątpliwej urodzie „Księcia Nocy” zaświadczy nawet pobieżne przejrzenie recenzowanego woluminu. Malarskie prace Romaina Hugaulta („Ostatni lot”, „Angel Wings”) – scenarzysty i rysownika komiksowego, a do tego syna pułkownika lotnictwa i doświadczonego pilota w jednej osobie – szalenie wzmacniają realistyczną konwencję utworu. Nastrojowe ujęcia pokrytych śniegiem pustkowi, bezbłędne kadrowanie i zabawa zmiennością planów, subtelnie dobrana kolorystyka współgrająca z tonacją oraz wymową komiksu, skrupulatnie odtworzony wygląd myśliwców i bombowców (o innych pojazdach nie wspominając), ekspresja postaci plus zmysłowe kształty bohaterek (nie zapomnijmy o szczypcie pieprzyku): Hugault syci oczy czytelnika w bardzo różnorodny sposób. Ale prawdziwą maestrię Francuz osiąga w dynamicznych, naprawdę zapierających dech sekwencjach podniebnych pojedynków i manewrów – zapewniam, że wiele z tych obrazów (vide: bombardowanie Drezna) pozostanie w waszej pamięci na długo. Jak zwykle nienagannie wydana (tym razem wzbogacona o gustowną obwolutę) propozycja oficyny Scream Comics powinna trafić w gusta miłośników wojennych fabuł oraz fanów modelarstwa – ale amatorzy dobrych komiksów również nie będą mieć powodów do narzekań. Lećcie więc po swój egzemplarz i dajcie się ponieść artystycznej wizji dwóch nietuzinkowych autorów.
Yann, Romain Hugault: „Książę Nocy. Wydanie zbiorcze” („Le Grand Duc”). Tłumaczenie: Andrzej Luniak. Wydawnictwo Scream Comics. Łódź 2017.