Wydanie bieżące

15 lutego 4 (340) / 2018

Mirosław Skrzydło,

UCIECZKA PRZED TYRANEM (EMPRESS - CESARZOWA. TOM 1)

A A A
Mark Millar to jeden z najważniejszych współczesnych twórców głównego nurtu. Jest niebanalnym, precyzyjnym scenarzystą – kolejnym błyskotliwym szkockim artystą, który pewnie wkroczył do amerykańskiej sztuki komiksowej. Ma on na swoim koncie kilka udanie zekranizowanych opowieści, przede wszystkim: przewrotnego „Kick-Assa”, krwawe „Wanted” oraz rewelacyjną wariację na temat produkcji szpiegowskich, czyli „Kingsmana: Tajne służby”. Do najważniejszych tytułów tego autora można również zaliczyć słynne wydarzenie w uniwersum Marvel Comics („Wojna domowa”), intrygującą serię „The Authority” oraz kapitalnego „Czerwonego syna” (Superman wśród Sowietów). Niezawodna oficyna Mucha Comics postanowiła zainwestować w mniej znane tytuły z uniwersum Millarworld. „Cesarzowa” stanowi niezłe otwarcie nowego cyklu.

Emporia to piękna żona potężnego cesarza Moraxa – niepodzielnego władcy Ziemi sprzed 65 milionów lat. Morax jest bezdusznym, zapatrzonym w siebie, ambitnym i nieobliczalnym tyranem, do złudzenia przypominającym wielkiego Thanosa. Żonę i dzieci traktuje przedmiotowo, dba wyłącznie o siebie oraz poszerzanie wpływów w całej galaktyce. Nic dziwnego, że protagonistka serii decyduje się na ryzykowny ruch – ucieka wraz z trójką swych pociech. Nie obywa się bez pomocy ze strony lojalnego strażnika, kapitana Dane’a Havelocka. Żeby uniknąć furii Moraxa, czwórka nieszczęśników musi często zmieniać lokalizacje, dzięki czemu na łamach recenzowanego albumu poznajemy fantastyczne planety i krainy. Do podróży po galaktyce bohaterowie używają mocy Statku należącego do pyszałkowatego karła, weterana wojennego, Tora. Z czasem poznajemy historię Emporii i okoliczności jej pierwszego spotkania z przyszłym mężem, co należy jednocześnie uznać za najmocniejszy punkt tego komiksu.

Akcja w pierwszym tomie „Empress” mknie w iście ekspresowym tempie. Fabuła zebranych tu siedmiu zeszytów koncentruje się wokół ucieczki piątki postaci przed armią Moraxa i jego szpiegami. Nie jesteśmy w stanie dobrze poznać bohaterów: ich motywacje i relacje między nimi zostały zaprezentowane w sposób płytki oraz dość schematyczny. Parę dobrych słów można powiedzieć o łebskim Torze, będącym idealnym połączeniem Lando Calrissiana z Rocket Raccoonem. O pozostałych bohaterach dowiadujemy się niewiele: Emporia zrobi wszystko, aby obronić dzieci przed mściwym mężem, jej córka Aine to typ rozchwianej buntowniczki, próbującej pojednać się z ojcem, a kapitan Dane (jak łatwo można się domyślić) nie opuści swej władczyni w potrzebie.

Nieustanne zmiany plenerów również nie sprzyjają lekturze. Millar wprowadza do fabuły gros interesujących światów oraz ras, które jednak zbyt szybko znikają nam z horyzontu. Owe wyraźne niedostatki rekompensują retrospekcje z dawnego życia Emporii, pilnie strzeżony przez nią sekret oraz obiecujące zakończenie pierwszego tomu. A ostatnie plansze zaostrzają apetyt na kontynuację, potwierdzając tym samym kunszt autora „Kick-Assa”.

Strzałem w dziesiątkę okazało się powierzenie roli rysownika cyklu kanadyjskiemu artyście, Stuartowi Immonenowi. Etatowy ilustrator Marvel Comics kapitalnie oddał wygląd egzotycznych kosmitów, osobliwe krajobrazy poszczególnych planet oraz majestatyczne budowle (pałac Moraxa jest tego najlepszym przykładem). Sceny pojedynków, strzelanin i gonitw zostały zobrazowane w pełne maestrii sposób, a wysoką ocenę strony graficznej podnosi dobrze dobrana kolorystyka oraz wzorcowo skomponowana okładka rzeczonego woluminu.

Pierwszy tom „Cesarzowej” to poprawne otwarcie nowej serii Marka Millara. Oczywiście jest kilka powodów do narzekań, ale końcówka albumu oraz rysunki Stuarta Immonena dają nadzieję na lepszą i ciekawszą kontynuację. Trzymam gorąco kciuki za ten tytuł – tym bardziej, że szczerze polubiłem wygadanego Tora.
Mark Millar, Stuart Immonen: „Empress – Cesarzowa. Tom 1” („Empress Book One”). Tłumaczenie: Marek Starosta. Wydawnictwo Mucha Comics. Warszawa 2018.