Wydanie bieżące

1 marca 5 (341) / 2018

Marta Kalarus,

TRUDY DORASTANIA (LADY BIRD)

A A A
Pełny debiut reżyserski Grety Gerwig spotkał się z niezwykle ciepłym przyjęciem ze strony zagranicznych odbiorców. Rozgłos przyniosły mu nie tylko pochlebne opinie krytyków, ale przede wszystkim entuzjastyczne noty, jakie wystawili „Lady Bird” użytkownicy serwisu Rotten Tomatoes. Warto też odnotować, że film zebrał sporo nominacji do prestiżowych nagród, wygrał w dwóch kategoriach podczas przyznawania Złotych Globów, a w czasie najbliższego rozdania Oscarów walczy o statuetkę w pięciu kategoriach.

Zdaje się, że za jedną z przyczyn popularności należy uznać uniwersalizm tematyki podejmowanej przez reżyserkę. Główna bohaterka filmu, Christine (czyli tytułowa Lady Bird), jest nastolatką, która znajduje się w momencie szukania własnej ścieżki życiowej. Owe poszukiwania wiążą się z przyjęciem postawy przepełnionej buntem wobec narzucanych odgórnie zasad – ze szczególnym uwzględnieniem tych, których respektowania domaga się matka Christine. Ów pobieżny opis fabuły może sprawić, że ktoś wyjdzie z założenia, iż „Lady Bird” to film, który nie odkrywa przed widzem niczego nowego. Wszak problematyka dorastania, związanego z nim buntu czy trudnych relacji rodzinnych była poruszana w kinie wielokrotnie. Sądzę jednak, że tym większym sukcesem Gerwig okazało się stworzenie filmu, który ogląda się z zainteresowaniem.

Obserwując poszczególne sceny z życia tytułowej bohaterki, widzimy, jak zachowuje się w różnych sytuacjach oraz w jaki sposób jej osobowość jest definiowana przez kontakty z ludźmi. Christine poznajemy w momencie, który – ze względu na wspomniane już poszukiwania życiowego celu – sprawia, że dzieło Gerwig wpisuje się w długą tradycję utworów o tematyce inicjacyjnej. Motyw ten funkcjonuje w filmie chociażby dzięki przedstawieniu, tak charakterystycznych dla okresu dorastania, pierwszych radości oraz rozczarowań miłosnych.

Każda z nawiązywanych relacji sprawia, że Christine próbuje za wszelką cenę dostosować się do poznanej osoby, czego przykładem może być kłamstwo na temat miejsca zamieszkania. Jak bowiem stwierdza sama Lady Bird, mieszka po „gorszej stronie torów”, a tym, co determinuje jej postępowanie, jest usilne pragnienie wyjścia poza – w jej mniemaniu ograniczające – ramy miejsca. To z kolei jest jednym z (licznych) powodów nieustannych kłótni z matką, która stara się utrzymać rodzinę po tym, jak jej mąż utracił pracę. I znów – pokazując trudne relacje między bohaterkami, Gerwig sięga po wątek, który jest często eksploatowany przez twórców. Dużym plusem okazuje się jednak wielostronne ukazanie konfliktu oraz możliwość zaobserwowania motywacji psychologicznych obydwu stron. Okrutnie brzmiące słowa matki, która w czasie kłótni wypomina córce koszty jej utrzymania, nabierają nieco innego wydźwięku w kontekście scen, podczas których widzimy, jak kobieta, siedząc z notesem w ręce, stara się wyliczyć koszty życia, aby na wszystko starczyło pieniędzy. Widzimy też nie tylko wybuchy gniewu obydwu bohaterek, ale także wspólne zakupy czy rozmowy, co czyni ich relację bardziej skomplikowaną, ale zarazem wiarygodniejszą. Charakteryzowanie postaci występujących w „Lady Bird” jako osób wielowymiarowych, składających się zarówno z dobrych, jak i złych cech, czyni film bliższy odbiorcy, który może utożsamiać się z zaprezentowanym mu obrazem świata. Oczywiście, ogromna w tym zasługa aktorów, w tym odgrywających główne role kobiece Saoirse Ronan (Christine) oraz Laurie Metcalf (matka).

Na uwagę zasługuje również estetyczna strona filmu. Dzieło Gerwig ma nieco nostalgiczny klimat, co bez wątpienia przyczynia się do jego popularności wśród osób dorastających w tych samych latach, co tytułowa bohaterka. Uwagę zwraca również dobór kolorystyki, zwłaszcza dominujące w wielu scenach odcienie różu oraz błękitu, tworzące jedność z wyglądem zewnętrznym Lady Bird (dziewczyna ma różowe włosy i niebieskie oczy). Sprawia to, że zaprezentowany na ekranie świat przedstawiony wydaje się ściśle zespolony z główną bohaterką, w pewien sposób dopełnia jej osobowość, która – jak już wcześniej wspomniałam – kształtuje się właśnie poprzez kontakty z otoczeniem.

„Lady Bird” należy uznać za debiut niezwykle udany. Siłą filmu, poza wyżej wspomnianymi elementami, jest bez wątpienia jego prostota. Na pozytywny odbiór wpływa także swego rodzaju dystans, z jakim reżyserka snuje filmową opowieść. I choć Greta Gerwig nie odkrywa przed widzem żadnych nowych rozwiązań czy idei, potrafi ukazać zawartą w filmie historię w sposób uniwersalny, świeży i bez nadmiernego patosu.
„Lady Bird”. Reżyseria i scenariusz: Greta Gerwig. Zdjęcia: Sam Levy. Obsada: Saoirse Ronan, Laurie Metcalf, Tracy Letts, Lucas Hedges, Timothée Chalamet i in. Produkcja: USA 2017, 94 min.