Wydanie bieżące

1 marca 5 (341) / 2018

Magdalena Piotrowska-Grot,

BEHIND THE SCENES, CZYLI LITERACKIE PRZEPIERZENIE ('SZTUKA POWIEŚCI, TOM I, TOM II')

A A A
Celem krytyki jest powiedzieć coś o książce, którą krytyk przeczytał albo nie. Krytyka może być pouczająca o tyle, że daje czytelnikowi, w tym autorowi danej książki, nieco informacji o inteligencji krytyka, jego szczerości, albo jednym i drugim. (V. Nabokov, s. 420)

Jak wiele chcemy wiedzieć o życiu autora czytanych przez nas powieści? Czy interesuje nas w ogóle tak zwana geneza utworu? „Sztuka powieści” to zbiór wywiadów, które przesuwają archaiczny parawan stojący pomiędzy światem powieści a światem autora, zabierając nas do pisarskich rezydencji, hoteli, rodzinnych miast, przede wszystkim zaś obnażając stosunek pisarzy do własnych dzieł, inspiracji, czytelników i… krytyków.

Dzień dobry. Zadam Panu/Pani kilka pytań…

Rozsądne pytanie ani mnie nie zachwyca, ani nie irytuje. Wciąż jednak uważam, że pisarz nie powinien mówić o tym, jak pisze. Pisze po to, by się go czytało i nie potrzeba żadnych wyjaśnień i rozpraw. To pewne, że w tekście jest dużo więcej, niż wyczyta się za pierwszym razem, dlatego też nie jest rolą pisarza to wyjaśniać i organizować oprowadzania po trudniejszych zakątkach jego twórczości. (E. Hemingway, s. 485)

Przeprowadzenie ciekawego, nieprzewidywalnego wywiadu z pisarzem nie należy do łatwych dziennikarskich zadań. W tej konkretnej sytuacji komunikacyjnej, pułapki szablonowości i powierzchowności czyhają na każdym kroku. W związku z tym, iż niewiele jest niestety przykładów dziennikarzy, którzy potrafią ich unikać, nie przepadam za tą formą zgłębiania artystycznego procesu. Nie jestem oczywiście niezłomną wyznawczynią „śmierci autora”, uważam jednak, że rozmywanie granicy między światem autorki, autora, a ich wytworem, metodami pisania, wyglądem biurka, przy którym ukończyli swoje największe dzieła, powinno być działaniem dokładnie przemyślanym, przeprowadzonym z pewną rozwagą. Nie można nie docenić oczywiście aktu spontanicznego wkroczenia życia w literaturę i na odwrót, ale może wywoływać to wrażenie, że wraz z zatarciem owej granicy zostały czytelnikowi odebrane inne literackie złudzenia, na których oddanie nie zawsze jest gotów. To oczywiście zależy jednak od całkowicie subiektywnych upodobań i czytelniczego modelu, jaki reprezentujemy.

Bez względu na powyższe rozważania, przyznać należy, że dobrze pokierowana rozmowa z pisarzem może stanowić fantastyczne narzędzie służące do dekonstrukcji jego dzieła, pozwala dostrzec w nim szczeliny, pękniecie, przebłyski tego, co realne – życiopisania. Zawsze jest to jednak ingerencja w umownie (niejednokrotnie niepotrzebnie) rozgraniczone sfery, wymaga więc sprawnego pióra, pomysłowości, czegoś, co wynagrodzi akt zdzierania artystycznej zasłony i nie będzie kolejnym pytaniem z cyklu – „Ile jest Pana/Pani w pani/pańskich dziełach?”

Jeżeli już sięgać po wywiady, warto zacząć zapewne od wielkich tytułów i nazwisk – właśnie to oferuje nam dwutomowa antologia „Sztuka powieści”. Tom I to zbiór wywiadów z pisarzami, tom II z pisarkami. Jedno z ważniejszych, silnie opiniotwórczych czasopism („Voque” literackiego świata) oraz najgłośniejsze pisarskie nazwiska XX i XXI wieku. Na pierwszy rzut oka – mariaż doskonały, warto jednak przyjrzeć się zawartości krytycznym okiem.

Dwa tomy/dwa światy

Często pojawiają się u mnie bohaterowie będący połączeniem dwóch lub trzech osób. Pewną kobiecą bohaterkę złożyłem na przykład z dwóch kobiet, które znam. To daje bohaterowi w opowiadaniu czy powieści osobowość bardziej złożoną, trudniejszą. (J. Cortázar, s. 226)

Nie można zżymać się na wyraźne oddzielenie pisarek od pisarzy, dopóki nie porówna się zawartości obu tomów. Po wykonaniu tego czytelniczego gestu można jednak przygotować sobie ciężki oręż. Nie, umieszczenie pisarek i pisarzy w osobnych tomach nie zostało przeprowadzone według jakiegoś tajemniczego klucza, ot, kolejny podział, którego redaktorzy dokonali chyba w naturalnym odruchu, dość bezrefleksyjnie. W tym miejscu, należy zaznaczyć, że nawet jeśli jakieś powody jednak skłoniły wydawcę do takiego podziału, nie zostaje to wyjaśnione, ponieważ książki nie zawierają żadnego wstępu czy posłowia. To posunięcie można jednak oceniać dwojako. Brak komentarza zdaje się nieco zwalniać z odpowiedzialności, choćby za sposób dokonywanej selekcji, jednocześnie jednak wystawia książkę na nieograniczone pole wyobraźni krytyków. Redaktorzy nie uprzedzają niczego, pozbawiają publikację jakiejkolwiek modalnej ramy, oddając w ręce czytelnika jedynie treść poszczególnych wywiadów. Z drugiej strony należy się zastanowić, czy w obliczu takiej właśnie formy (i tak skonstruowanego tytułu), nie był to wybór słuszniejszy. Klamra kolejnych opinii i stanowisk mogłaby niepotrzebnie zaciemniać przekaz, ubierając publikację tej antologii w jednoznaczny kostium jakiejś idei czy misji.

Wracając jednak do samej kompozycji – rozdzielenia pisarek i pisarzy na dwa tomy – to jest to gest moim zdaniem nieco nieprzemyślany, skutkuje jednak podkreśleniem jednej, bardzo istotnej różnicy. Chodzi mianowicie o wyraźne rozbieżności w sposobie konstruowania, moderowania rozmowy z pisarzami i pisarkami. Wyłaniają się dwa dość odrębne modele – płeć mózgu jest wyraźnym konstruktem mentalnym, w którego sidła wpadają raz po raz dziennikarze i dziennikarki „The Paris Review”. Nie chodzi o to, że kobietom i mężczyznom zadaje się inne pytania o treść i znaczenie ich twórczości czy tajniki pisarskiej pracy. Razi raczej tendencyjność owych pytań oraz odmienna perspektywa dociekań. Pisarzom zagląda się nieśmiało „przez ramię”, bardziej dopytując o systemy filozoficzne, relacje z krytykami, zawartość ich biblioteczek, podczas gdy pisarkom patrzy się prosto w twarz, w nieodpowiednich chyba proporcjach interesując się ich prywatnością i warsztatem pisarskim.

Sprawa nie wygląda we wszystkich tekstach jednolicie. Redaktorzy wybrali bowiem istotny i wywołujący ciekawy efekt sposób rozmieszczenia wywiadów w poszczególnych tomach. W I rozmowy ułożone są od najnowszej (2010) do najstarszej (1958), w tomie II wypowiedzi pisarek ułożone zostały według odwrotnego, chronologicznego schematu (1965-2014). Mamy więc przed sobą kulisy ponad pół wieku rozwoju literatury, jej wzloty i upadki, relacje pisarzy z władzami, krytykami, czytelnikami. Możliwość zderzenia tych niezwykle zróżnicowanych odsłon literackiej kultury to komfort, który oferują nam redaktorzy omawianej antologii (choć nie wiemy, jaki przyświecał im klucz selekcji i dlaczego właśnie tych autorów obserwujemy).

Niezwykłą wartością niniejszej publikacji staje się więc oferowany rekonesans – czasów, stanowisk, trendów, zmian, jakie zaszły nie tylko w postrzeganiu postaci twórcy (od takiego, który dość wygodnie skrywał się za podmiotem czynności twórczych, trwając w pewnej bezpiecznej izolacji, po takiego, który właściwie zmuszony jest do uczestnictwa, usilnie uobecniany), ale przede wszystkim w ewoluującej wciąż koncepcji literatury.

Sztuka (o)powieści

Czy literatura wzbudza ekstazę? Jasne, choć mniej niezawodnie niż muzyka i taniec; literatura bardziej zajmuje głowę. Trzeba żyć blisko książek. Chcę czytać tylko to, co będę chciała przeczytać ponownie – to definicja książki, którą warto przeczytać raz.” (S. Sontag, s. 203)

Warto przyjrzeć się szczególnej korelacji tytułu i treści poszczególnych wywiadów. Tak skonstruowana formuła tytułowa implikuje szereg skojarzeń. Przede wszystkim przychodzi na myśl swego rodzaju konwencja podręcznikowa, coś na kształt ars… moriendi. Prezentowana antologia nie zawiera w sobie najdrobniejszych nawet znamion przewodnika po warsztacie czy metodach tworzenia. Nie znajdziemy w niej przepisu na wykreowanie powieści, która podbije serca czytelników czy katalogu elementów pisarskiego warsztatu (nie sposób nie skojarzyć tytułu także ze „Sztuką kochania” – instruktarzem dla wtajemniczonych). To także ciekawa opowieści o przeplataniu się w działaniach literatów dwóch istotnych umiejętności – kreacje pisarskie, paradoksalnie, w równym niemal stopniu opierają się na sztuce zacierania swoich śladów i sztuce wplatania siebie w tkankę dzieła. Kiedy czytamy poszczególne wypowiedzi zawarte w obu tomach antologii, odsłania się przed nami obraz twórców, którzy w swojej literaturze stają się niejednokrotnie wielkimi (nie)obecnymi: „Teraz piszę w sposób mniej osobisty niż kiedyś z bardzo prostego i oczywistego powodu. Dzieciństwo kiedyś się wyczerpie jako temat, chyba że jest się w stanie, podobnie jak William Maxwell, nieustannie do niego wracać i znajdować coraz to nowe poziomy” (A. Munro, s. 145). Nie brakuje jednak w książce także wielości tematów okołoliterackich: polityki, filozofii, historii, rozważań o języku – w takiej odsłonie literatura jawi się jako szczególne świadectwo, a książka staje się raczej „popisem” sztuki snucia opowieści, nie zaś relacjonowaniem warsztatu. Autorzy są bowiem w dużej mierze w tych wywiadach tacy, jak głosy narratorów i bohaterów ich książek: Nabokov, który nie zważa na konwenanse, kontrowersyjny Houellebecq, zdystansowana Sontag, zaangażowana Beauvoir. To przegląd postaci, osobowości kształtujących współczesną literaturę, niejednorodną, bogatą – kolejne fragmenty pokazują nie tylko przenikanie literatury do różnych dziedzin życia i odwrotnie, ale także unaoczniają, iż pewne pisarskie decyzje skutkują rezygnacją z możliwości oddzielenia tych sfer. Kolejne wypowiedzi udowadniają, że, bez względu na medium, rolę, bycie pisarzem, o przede wszystkim umiejętność snucia opowieści, nawet, kiedy musi ona rozłożyć się na ów wyjątkowy dwugłos wywiadu – najciekawsze bowiem zdają się te wypowiedzi, które tworzą jakąś całość, prowadzą nas do jakiegoś celu, budują dla nas jakiś świat (jak w wywiadach z Hertą Müller czy Julianem Barnesem).

Zdarza się, że w rozmowie zaczyna dominować głos dziennikarza, wywiady nie są pozbawione pewnych szablonowych rozwiązań, z których niejednokrotnie śmieją się sami pisarze, komentując, że w „The Paris Review” takie czy inne pytanie zawsze musi się pojawić. Niniejsza publikacja pozwala przyjrzeć się więc nie tylko współczesnej powieści, ale także warsztatowi dziennikarskiemu.

Tytułowa sztuka pojmowana jest niezwykle szeroko, zarówno zaprezentowani autorzy, jak i dziennikarze, wyraźnie postrzegają ją jako dziedzinę, która nie zna granic i wciąż poddawana jest redefiniowaniu. Omawiana literatura staje się więc ważnym świadectwem swoich czasów, zaś pomieszczone w książce wywiady są niezbitym dowodem na to, że (pod wieloma względami szczęśliwie dla nas) czasy bardzo się zmieniły.
Sztuka powieści. Wywiady z pisarzami”. Przeł. Adam Pluszka, Dobromiła Jankowska. Wydawnictwo Książkowe Klimaty. Wrocław 2016.
Sztuka powieści 2. Wywiady z pisarkami”. Przeł. Adam Pluszka, Łukasz Buchalski. Wydawnictwo Książkowe Klimaty. Wrocław 2017.