Wydanie bieżące

15 kwietnia 8 (344) / 2018

Przemysław Pieniążek,

BREAK ON THROUGH (TO THE OTHER SIDE) (SYNDROM ABLA. WYDANIE ZBIORCZE)

A A A
Xavier Dorison żadnych wyzwań się nie boi. Francuski scenarzysta sprawdza się przecież w bardzo różnorodnym repertuarze, a w jego artystycznym portfolio odnajdziemy skrypty do komiksów o tematyce marynistyczno-przygodowej („Long John Silver”), nietuzinkowych westernów („Undertaker”, „W.E.S.T.”), opowieści wojennych („Wartownicy”, „Łabędzi śpiew”, „Jak zbić fortunę w czerwcu ‘40”), horrorów („Sanktuarium”), krwawych dramatów historycznych („Fechmistrz”), a nawet skrypty w przewrotny sposób odwołujące się do konwencji trykociarskiej („Red Skin”). Teraz popularny również w naszym kraju autor powraca z metafizycznym dreszczowcem, który powinien dostarczyć sporo satysfakcji wszystkim miłośnikom mocnych wrażeń.

Abel Weiss od trzech lat jest cieniem człowieka. Wciąż nie potrafi pogodzić się ze śmiercią swojej córki, Audrey, redukując życiową aktywność do niezbędnego minimum. Widmo rozwodu z żoną czy ostra reprymenda ze strony szefa to nieliczne bodźce, które jeszcze wywołują emocjonalne reakcje u protagonisty. Problem w tym, że najgorsze dopiero przed nim. Bohater uczestniczy w wypadku samochodowym, odzyskując przytomność w dość zaskakujących okolicznościach. Kiedy Abel odkrywa, że jego dom stał się placem budowy, konto bankowe zamknięto, a nazwisko Weissa wykreślono z rejestrów (wszak wedle wszelkich przesłanek mężczyzna jest martwy od siedmiu lat!), postanawia dociec prawdy o swoim dość niecodziennym statusie społeczno-ontologicznym.

Ukazujące się pod szyldem oficyny Scream Comics zbiorcze wydanie „Syndromu Abla” to okraszona widowiskowymi scenami akcji (strzelanin, wybuchów, pościgów i karamboli nie brakuje), rozpisana na trzy części opowieść o poszukiwaniu życia po śmierci, ale także pełna niespodzianek historia jednostkowego odkupienia. Misternie tkając intrygę, Xavier Dorison wprowadza na scenę mocno ambiwalentne dramatis personae, z których każda ma swe racje i motywacje stojące za nie zawsze chlubnymi czynami. W rzeczywistości „Syndromu Abla” nic nie jest takim, jakim się początkowo wydaje – i między innymi w tym przejawia się największa zaleta scenariusza współtwórcy cyklu „Asgard”. Począwszy od klimatycznego prologu rozgrywającego się w latach trzydziestych minionego wieku, przez świetnie rozpisaną perypetię przypadającą na ósmą i dziewiątą dekadę, po przejmujący finał, Dorison snuje opowieść, która z miejsca przykuwa uwagę czytelnika.

Atutem utworu jest także oniryczna, dopracowana w najmniejszym szczególe oprawa wizualna, za którą odpowiada francuski scenarzysta, rysownik, malarz i fotograf, Richard Marazano („Chimpanzee Complex”). Chwilami wręcz fotorealistyczny styl artysty – szczególnie widoczny w niektórych ujęciach portretowych, ale przede wszystkim w zapierającej dech w piersiach panoramie Chicago – zapewnia naprawdę duże wrażenia estetyczne, które wzmacniają kompozycyjne eksperymenty i trójwymiarowe efekty opracowane przez designera Jeana-Michela Ponzio, współpracującego z Marazano także przy innych projektach. „Syndrom Abla” to pełna rozmachu, z ducha neo-noirowa opowieść oferująca nie tylko sporą dawkę adrenaliny, ale i chwilę zadumy (o zadymie nie wspominając). Polecam!
Xavier Dorison, Richard Marazano: „Syndrom Abla” („Le syndrome d'Abel: Exil / Kôma / Au-delà...”). Tłumaczenie: Paweł Biskupski. Wydawnictwo Scream Comics. Łódź 2018.