15 kwietnia 8 (344) / 2018

Andrzej Ciszewski,

MOJE WŁASNE MONSTRUM (MONSTRESSA. TOM 1: PRZEBUDZENIE / TOM 2: KREW)

A A A
Błyskotliwe, zilustrowane w iście natchniony sposób połączenie baśniowej fantasy, opowieści inicjacyjnej, steampunku, nadnaturalnej grozy spod znaku H.P. Lovecrafta oraz azjatyckiego folkloru. Taka właśnie jest „Monstressa” – smakowity owoc artystycznej współpracy Marjorie Liu i Sany Takedy. Pierwsza z wymienionych autorek to urodzona w Filadelfii, a wychowująca się w Seattle prawniczka, pisarka (vide: powieściowy cykl „Pocałunek łowcy”) oraz scenarzystka komiksowa, mająca na koncie pracę przy takich seriach jak „Daken: Dark Wolverine” czy „Astonishing X-Men”. Natomiast pochodząca z Niigaty Sana Takeda doskonale sprawdza się w roli rysowniczki („X-23”, „Ms. Marvel”, „Venom”), ilustratorki oraz kolorystki, odpowiadając także za projekty efektów trójwymiarowych dla producenta i wydawcy gier komputerowych SEGA.

„Przebudzenie” i „Krew” to dwa pierwsze tomy bestsellerowej, kilkukrotnie nominowanej do statuetki Eisnera oraz uhonorowanej literacką Nagrodą Hugo (najlepsza powieść graficzna roku 2017) serii, której bohaterką jest Maika Półwilk, jednoręka nastolatka ocalała z krwawej wojny między ludźmi a znienawidzonymi przez nich Arkanijczykami. Starając się odkryć tajemnice swojej przeszłości (w tym sekrety skrywane przez jej nieżyjącą matkę Moriko), niedająca sobie w kaszę dmuchać dziewczyna ucieka w towarzystwie wiernej lisiczki Kippy oraz charyzmatycznego Rena Mormoriana (dwuogoniastego, gadającego kota) przed licznymi prześladowcami, pragnącymi zabić lub okiełznać przebudzone monstrum, które żyje pod skórą protagonistki.



Co zadecydowało o sukcesie „Monstressy”? Kilka czynników. Przykuwająca uwagę pierwszoosobowa narracja, niezłe, chwilami ujmująco soczyste dialogi, przekonująco zarysowane relacje między bardzo wyrazistymi postaciami (przebogata galeria bohaterów i antagonistów) reprezentujących różne rasy, środowiska, warstwy społeczne oraz „grupy interesu”. Snując wielowątkową, prawdziwie epicką opowieść, Marjorie Liu na każdym kroku udowadnia, że stworzyła przemyślane, niezwykle spójne uniwersum, i zwraca uwagę na kwestie społeczne, polityczne, ekonomiczne, kulturowe czy religijne. Rasizm, prześladowanie Innych, alienacja, brudna polityka oraz gry pozorów to tylko niektóre z zagadnień poruszanych przez pisarkę zabierającą nas w niezapomnianą podróż do fantastycznego świata, w którym magia, okrucieństwo i widma Starych Bogów nie budzą niczyjego zdziwienia.

„Monstressa”, obok wciągającej fabuły udatnie mieszającej różne konwencje gatunkowe, swoją hipnotyczną wręcz siłę oddziaływania zawdzięcza rewelacyjnym ilustracjom Sany Takedy. Połączenie zwiewnej, ozdobnej secesyjnej kreski z wyraźnymi wpływami ze strony mangi okazało się strzałem w dziesiątkę. Architektoniczne cudeńka w duchu art déco, zapadające w pamięć panoramy metropolii i ujęcia plenerowe, oszałamiający design postaci, kostiumów, broni i przeróżnych artefaktów – formalny przepych idzie w parze z dynamicznymi scenami akcji (rozlewu krwi nie brakuje), jak również kapitalnie budowaną atmosferą niesamowitości oraz grozy. Doskonały światłocień plus nienagannie dobrana paleta barw sprawiają, że lektura „Monstressy” (wydanej na świetnej jakości papierze, podobnie jak inne propozycje od Non Stop Comics) jest prawdziwą ucztą dla oczu. Koniecznie!
Marjorie Liu, Sana Takeda: „Monstressa. Tom pierwszy: Przebudzenie / Tom drugi: Krew” („Monstress Vol. 1: Awakening / Vol. 2: The Blood”). Tłumaczenie: Paulina Braiter. Wydawnictwo Non Stop Comics. Katowice 2017-2018.