Wydanie bieżące

15 kwietnia 8 (344) / 2018

Mirosław Skrzydło,

W SZPONACH MROKU (ŚWIT MROCZNEGO KSIĘŻYCA. BATMAN I LUDZIE POTWORY/BATMAN I SZALONY MNICH)

A A A
„Świt mrocznego księżyca” należy uznać za kolejny mocny punkt w kolekcji DC Deluxe. W niniejszym albumie otrzymujemy wyśmienite połączenie czarnego kryminału, czystej pulpy oraz kina grozy spod znaku produkcji z lat trzydziestych i czterdziestych minionego wieku. Ale po kolei.

Matt Wagner to nieszablonowy scenarzysta, rozmiłowany w klasycznych, klimatycznych opowieściach, a cechą wyróżniającą go wśród innych twórców komiksowych jest wielka nostalgia za dawnymi czasami. Amerykański artysta wykreował kilka interesujących postaci, na czele z zamaskowanym złoczyńcą Grendelem, którego fascynujące perypetie można porównać do wciągającej włoskiej serii „Diabolik” sióstr Giussani. Wagner jest także autorem dość oryginalnego cyklu „Mage”, w przedziwny sposób nawiązującego do legend arturiańskich (rolę mitycznego Excalibura w tym uniwersum pełni kij baseballowy), szekspirowskiego „Makbeta” czy „Eposu o Gilgameszu”. Trzeba podkreślić, iż w erze wydawnictwa TM-Semic mieliśmy okazję poznać doskonałą historię „Maski” ze świata Mrocznego Rycerza, mocno nawiązującą do kultowego filmu „Dziwolągi” Toda Browninga z 1932 roku.

„Świt mrocznego księżyca” złożony jest z dwóch intrygujących historii: „Batman i ludzie potwory” oraz „Batman i szalony mnich”. W pierwszej Człowiek Nietoperz konfrontuje się ze zmutowanymi olbrzymami oraz ich stwórcą, nieobliczalnym profesorem Hugo Strange’em. Pojawiają się także gangsterzy z mafijnych rodów dominujących w Gotham, znanych z doskonałej powieści graficznej „Batman – Długie Halloween” Jepha Loeba i Tima Sale’a. Autor cyklu „Mage” wprowadza ponadto do mrocznej fabuły ponętną Julie Madison – femme fatale, która debiutowała w pierwszych zeszytach z przygodami Batmana. Pojawienie się w owej opowieści profesora Strange’a oraz Julie Madison jasno pokazuje nam, do jakiego etapu w długiej historii Mrocznego Rycerza odwołuje się Matt Wagner. W tym segmencie rewelacyjnie prezentują się zmutowane kreatury o iście gargantuicznych rozmiarach oraz ich konfrontacja z Człowiekiem Nietoperzem. Strój alter ego Bruce’a Wayne’a oraz wygląd profesora Strange’a są klasyczne, zgodne z czasami, w których rozgrywa się akcja niniejszego dzieła.

W drugiej ze wspomnianych nowel („Batman i szalony mnich”) autor „Grendela” składa swoisty hołd wszelkiej maści gotycyzmom i motywom wampirycznym. Batman zostaje wplątany w knowania niebezpiecznej i wyjątkowo okrutnej sekty. Epizodyczną rolę ma tutaj do odegrania słynna włamywaczka, Kobieta Kot, a strzałem w dziesiątkę okazało się wprowadzenie do historii Barbary Gordon, uprowadzonej przez opętanych sekciarzy. Mamy tu do czynienia z wyśmienitą opowieścią grozy, z dużą dawką makabry, krwistych wolt fabularnych i wewnętrznych demonów, z którymi muszą uporać się Bruce’a Wayne oraz komisarz Jim Gordon. Atut tej noweli stanowi umiejscowienie akcji w posępnym zamczysku, gdzie Batman skonfrontuje się z wyznawcami okrutnego kultu.

Styl graficzny Wagnera jest niezwykle plastyczny i kreskówkowy. Kolosalną rolę odegrał tu znany kolorysta Dave Stewart, a galeria okładek potwierdza kunszt plastyczny Amerykanina. Mówiąc krótko: komiks szyty na miarę dla wszystkich miłośników krwawych historii z pogranicza grozy i czarnego kryminału. Swoista odtrutka na większość tytułów z Nowego DC Comics i DC Odrodzenia, w których gości Batman.
Matt Wagner, Dave Stewart: „Świt mrocznego księżyca. Batman i ludzie potwory”/ „Batman i szalony mnich” („Dark Moon Rising: Batman and the Monster Men / Batman and the Mad Monk”). Tłumaczenie: Marek Starosta. Wydawnictwo Egmont Polska. Warszawa 2018.