Wydanie bieżące

15 kwietnia 8 (344) / 2018

Antonina Kurtok,

KU PRZESTRODZE (ANNA POMIANKOWSKA-WRONKA: 'DIABEŁ NIE PYTA O JUTRO')

A A A
Wydarzenia, jakie rozegrały się na początku lat 90. XX wieku na terenie środkowopołudniowej Słowiańszczyzny – nasilające się konflikty etniczne i religijne, transformacje ustrojowe, w konsekwencji systematyczny rozkład Jugosławii i wybuch krwawej, tragicznej w skutkach wojny – pozostawiły trwały ślad nie tylko na geopolitycznej mapie Europy, ale także w świadomości wielu jej mieszkańców. Dyskursy wojenne, tożsamościowe, autobiograficzne, narodowe (nacjonalistyczne) na prawie dwa dziesięciolecia zdominowały przestrzeń społeczno-kulturową krajów byłej Jugosławii. Co więcej, mimo iż od zakończenia konfliktu mija już niemal ćwiećwiecze, wojna jest tamże stale tematem żywym, przedmiotem refleksji zarówno tej naukowej, popularnonaukowej, jak i czysto literackiej. Starając się zmierzyć z nowymi realiami, w których przyszło im egzystować, i szukając przyczyn rozgrywającego się na ich oczach dramatu, pisarze, artyści, historycy, socjolodzy, politolodzy czy kulturoznawcy dokonywali osobistych i zbiorowych rozliczeń tak z przeszłością, jak i z otaczającą ich rzeczywistością. O tym, że działania tego typu miały charakter powszechny, świadczy chociażby fakt, że tylko w ostatnim dziesięcioleciu ubiegłego wieku „o rozpadzie Jugosławii […] napisano dziesiątki książek, rozpraw i indywidualnych studiów. Na przykład opublikowana […] [w 2002 roku] selektywna bibliografia chorwackojęzycznych publikacji tylko na temat wojny ojczyźnianej liczy ponad 2500 pozycji” (Oraić Tolić: 12). Dla wielu – jak się okazało – przed pisaniem o wojnie nie było ucieczki, stało się dla nich rodzajem terapii czy – jak stwierdziła Slavenka Drakulić – pisanie było jednym ze sposobów pogodzenia się z tym, co bezpowrotnie zmieniło jej życie: „Nigdy nie przypuszczałam, że ona [wojna] jest możliwa w Jugosławii, i musiałam się z nią jakoś pogodzić. Jednym ze sposobów było pisanie. (…) wojna zmieniła moje życie. Moja córka w zetknięciu się z nacjonalizmem wyjechała w 1991 roku z Chorwacji za granicę. Ja straciłam kraj, w którym się urodziłam, i wielu przyjaciół. Mój świat skurczył się do niemal homogenicznej Chorwacji. Wyrzucona poza nawias życia publicznego spędzałam coraz więcej czasu za granicą, aż w końcu okazało się, że mieszkam w Szwecji, która stała się moją drugą ojczyzną” (Drakulić: 211-212). Co oczywiste, autorami tekstów traktujących o wojnie na Bałkanach były jednak nie tylko osoby pochodzące z byłej Jugosławii, ale także szereg zewnętrznych obserwatorów tamtejszych wydarzeń. Powstałe utwory obejmują zaś szerokie spektrum gatunkowe – od dzieł zaliczanych do tzw. belles-lettres, przez utwory hybrydyczne, aż po twórczość non-fiction. I to właśnie prace z pogranicza literatury i dziennikarstwa znalazły się w kręgu zainteresowania Anny Pomiankowskiej-Wronki – autorki monografii „Diabeł nie pyta o jutro. Literatura faktu wobec wojny w byłej Jugosławii”.

Już na początku należy zaznaczyć, że niewątpliwą zaletą publikacji jest dobór tekstów poddanych analizie. Pozwolił on bowiem, po pierwsze, (choć częściowo) uniknąć powielania głęboko już zakorzenionego stereotypowego podziału na dobrych i złych, winnych i ofiary, po drugie zaś, przyjrzeć się wojnie z różnych perspektyw – osób bezpośrednio dotkniętych konfliktem oraz tych, którzy „z własnej woli postanowili wkroczyć do innego, obcego świata i opowiedzieć o nim innym” (s. 10). Badaczka wzięła na warsztat utwory autorstwa byłych Jugosłowian: Emira Suljagicia „Pocztówki z grobu”, Slavenki Drakulić „Oni nie skrzywdziliby nawet muchy” i Svetlany Broz „Dobrzy ludzie w czasach zła” oraz zagranicznych dziennikarzy: Wojciecha Tochmana „Jakbyś kamień jadła”, Barbary Demick „W oblężeniu. Życie pod ostrzałem na sarajewskiej ulicy”, Eda Vulliamy’ego „Wojna umarła, niech żyje wojna. Bośniackie rozrachunki” i Juli Zeh „Cisza jest dźwiękiem”.

Trafnym zabiegiem okazał się także podział monografii na trzy części zgodnie z kryterium postawy, jaką przyjęli autorzy wobec podejmowanych tematów – badaczka oddała głos „rzecznikom ocalałych”, „orędownikom prawdy” oraz „badaczom rzeczywistości”. W konsekwencji taka struktura pracy umożliwiła omówienie w ramach siedmiu szkiców książek, które – dzięki swemu komplementarnemu charakterowi – stworzyły całościowy (możliwie obiektywny) obraz doświadczenia wojny. W pierwszej części publikacji Pomiankowska-Wronka pochyliła się nad tekstami – świadectwami tragicznych wydarzeń, jakie rozegrały się w Srebrenicy – skąd w imieniu ofiar pochłoniętych wojną przemawia Emir Suljagić – oraz Sarajewie, którego losy mieszkańców w czasie oblężenia przybliża Barbara Demick, a także trudnego rozrachunku z demonami bośniackiej wojny (Ed Vulliamy). Druga część poświęcona została tekstom-relacjom, w których autorzy dążyli to przedstawienia rzeczywistości w sposób najbliższy prawdzie. By to osiągnąć, zarówno Wojciech Tochman, jak i Slavenka Drakulić zdecydowali się na trudną konfrontację z ofiarami wojny (Tochman) i oprawcami (Drakulić). Rekonstruując w swych reportażach ich życiorysy „pokazują światu to, co nie zawsze chce dostrzec” (s. 18). W trzeciej części autorka monografii sięgnęła po teksty utrwalające kwestie, które „zostały zepchnięte przez społeczeństwo na dalszy plan, ponieważ nie mieściły się w ramach powszechnych przekonań” (s. 23). Svetlana Broz – notabene wnuczka Josipa Broz Tity – starała się udowodnić, że dobro w czasach zła nie jest wyjątkiem, natomiast Juli Zeh podjęła się próby zmierzenia z pytaniem o to, co spowodowało wybuch wojny w byłej Jugosławii. Jednakże niezależnie od przyjętej postawy, rolą wszystkich reporterów – jak pisze badaczka – było utrwalenie tego, co niewyobrażalne.

Wydarzenia wojenne „odcisnęły swe piętno na wszystkich dostępnych płaszczyznach i mediach, które mogły dostarczyć pożądaną wiadomość do różnych adresatów” (Sablić Tomić: 229). Mnogość i wszechobecność relacji na temat wojny, jaka każdego dnia przelewała się przez prasę krajową i zagraniczną, sprawiła, że bardzo szybko informacje o kolejnych rannych, zabitych, atakach czy wybuchach przestały wzbudzać jakiekolwiek zainteresowanie i emocje. Reporterzy zostali więc niejako zmuszeni do znalezienia innego środka wyrazu, który pozwoliłby – przywołując za Pomiankowską-Wronką słowa Tochmana – „czytelnika na chwilę zatrzymać, potrząsnąć nim, poruszyć go, żeby zobaczył, że są inni ludzie na świecie. Żeby oni go jakoś obchodzili” (s. 19). Zdaniem badaczki literatura faktu posłużyła jako jedno z narzędzi rekonstrukcji zła, gdyż umożliwia ona obnażanie i odtworzenie zła „po to, by czytelnicy mogli zrozumieć naturę rzeczy. Ukazuje także, do czego zdolny jest zwykły człowiek, gdy jego umysłem zawładną niebezpieczne idee, a przemoc stanie się stałym elementem rzeczywistości i zaczyna być uznawana za coś normalnego” (s. 12). Podążając tym tropem, należy uznać, że autorzy każdej z książek omówionych w publikacji „Diabeł nie pyta o jutro. Literatura faktu wobec wojny w byłej Jugosławii” dowiedli, że zło nie ma postaci potwora czy tytułowego diabła. Nie da się go więc łatwo zidentyfikować, co gorsza, drzemie ono w każdym z nas, a odpowiednie okoliczności pozwalają mu się tylko obudzić. Dowód na istnienie „normalności zła” znajduje swe potwierdzenie chociażby w portretach zbrodniarzy wojennych postawionych przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym dla byłej Jugosławii. Starając się znaleźć odpowiedź na pytanie, kim byli ci, którzy popełnili zbrodnie wojenne – „Zwykłymi ludźmi jak ja czy potworami?” – Drakulić obserwowała procesy prowadzone przez trybunał w Hadze oraz zagłębiła się w życiorysy oskarżonych. To, co było dla pisarki największym zaskoczeniem, czy jak to sama określiła – rozczarowaniem, to fakt, że zbrodniarze wyglądali jak każdy inny człowiek, jak sąsiad, krewny, przyjaciel, a na ich twarzach, w ich oczach nie można było odnaleźć żadnego śladu szaleństwa, potwierdzenia, że byli potworami (Drakulić: 213-214). Drakulić przyznała: „Im więcej zajmowałam się indywidualnymi przypadkami zbrodniarzy wojennych, tym mniej byłam przekonana, że są oni potworami” i nie bez obaw dopytywała: „A jeśli są to zwyczajni ludzie jak my, którzy znaleźli się w szczególnej sytuacji i podjęli niewłaściwą moralnie decyzję? Co może nam to powiedzieć o nas samych?” (Drakulić: 215). Literatura, w tym też teksty z jej pogranicza, jak słusznie zatem zauważa Anna Pomiankowska-Wronka, miały na celu wywołanie efektu wstrząsu społecznego: „reportaż stanowi (…) próbę przebudzenia społeczeństwa z letargu oraz udowodnienia, że istnienie zła nie jest wymysłem” (s. 20) oraz pełnienie funkcji ostrzegawczej: „jeśli kogoś innego to spotkało, może spotkać także ciebie” (s. 20).

Opracowanie „Diabeł nie pyta o jutro. Literatura faktu wobec wojny w byłej Jugosławii” nie odkrywa na temat wojny na Bałkanach czegoś, czego byśmy o niej jeszcze nie wiedzieli. Zarówno swoim głosem, jaki i głosem reporterów autorka przypomina wszystko to, co przez kilka lat stanowiło codzienność wielu Chorwatów, Serbów oraz bośniackich Muzułmanów, wszystko to, co stanowiło immanentną część wydarzeń, jakie rozgrywały się na oczach biernej Europy u progu dwudziestego pierwszego stulecia. Nie oznacza to bynajmniej, że jest to publikacja zbędna bądź niewarta uwagi. Wręcz odwrotnie – każde przypomnienie o tym, że zło nie jest czymś odległym, co nas nigdy nie dosięgnie jest niezwykle cenne. Niech więc i w tym przypadku odświeżona przez Annę Pomiankowską-Wronkę pamięć o doświadczeniach wojny posłuży jako przestroga, która uchroni nas wszystkich przed koniecznością zmierzenia się kiedykolwiek z zadanym przez Drakulić pytaniem: Po co było to wszystko? Odpowiedź jest bowiem aż nadto banalna: Po nic.

Literatura:

1. S. Drakulić: „Oni nie skrzywdziliby nawet muchy”. Tłum. J. Szacki. Warszawa 2006.

2. D. Oraić Tolić: „Stereotypy kulturowe i nowoczesny naród”. W: „Widzieć Chorwację”. Red. K. Pieniążek-Marković, G. Rem, B. Zieliński. Poznań 2005, s. 11-35.

3. H. Sablić Tomić: „Współczesna proza autobiograficzna”. W: „Widzieć Chorwację”. Red. K. Pieniążek-Marković, G. Rem, B. Zieliński. Poznań 2005, s. 225-244.
Anna Pomiankowska-Wronka: „Diabeł nie pyta o jutro. Literatura faktu wobec wojny w byłej Jugosławii”. Wydawnictwo Instytutu Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej UWM w Olsztynie. Olsztyn 2017.