Wydanie bieżące

1 maja 9 (345) / 2018

Anna Katarzyna Dycha,

ZWYKŁE ZNACZY PIĘKNE. TWORZYWO JEST 'NUMEREM 1'

A A A
Wydawnictwo zawiera dwadzieścia cztery utwory i podsumowuje działalność zespołu Tworzywo w latach 2000-2011, czyli z okresu współpracy z hiphopową wytwórnią Asfalt Records. Materiał wyselekcjonował sam Fisz, a zremasterował Jacek Gawłowski. Wśród tego imponującego zestawu są też dwie nowe piosenki – singlowe „Zwykły” i „Kanterstrajk”, które od jakiegoś czasu Tworzywo gra na koncertach.

W „Zwykłym” Fisz wraca do hiphopowych korzeni i składa hołd codzienności. „Zwykłe znaczy piękne” – przekonuje. Bez żadnych „och, ach i łał”. Apeluje, by nie poddawać się kultowi piękna i nie tracić swojego indywidualnego rysu. „Moje zwykłe życie, nieprzegięte w żadną stronę / Zwykłe, nie błyszczy jak miliony monet, lecz ma swoje tempo” – rozbraja szczerością Fisz, „bogaty nie w pieniądze, ale w ślady na skórze i we krwi”.

W czarno-białym teledysku wokalista rapuje …wisząc głową w dół. Bracia Waglewscy zaprosili do nagrania wideo swoich muzycznych znajomych, m.in. Barbarę Wrońską, Julię Marcell, Pezeta, Justynę Święs czy Macio Morettiego. Nie ma tu tanecznych rytmów jak na „Dronach”, ale jest wszystko, czego potrzeba. Uderzający w sedno tekst i przekonujące – jak zawsze – wykonanie. Fiszowi do twarzy w hiphopowej stylistyce, mimo że odchodził od niej w kierunku innych muzycznych brzmień i rytmów.

Drugi nowy utwór to bardziej melodyjny „Kanterstrajk”, do którego animowany teledyskk stworzyli Łukasz Partyka i takie.pany. Wcześniej przygotowali klip m.in. do "Deszczu na betonie" Taco Hemingwaya.

Wydawnictwo „Numer 1” będzie gratką dla osób zasłuchanych w twórczości braci Waglewskich z lat 90. XX wieku. Wtedy był czas na rapowanie i narracyjne utwory. Na pierwszej płycie znajdziemy wszystkie najważniejsze z tego okresu kompozycje – „Polepiony”, „Sznurowadła”, „30 cm”, „Huragan” czy „Deszcz w butach” (na drugim krążku znalazła się „Czerwona sukienka” z „Polepionych dźwięków”). Wtedy powstały pamiętne albumy „Polepione dźwięki” (solowa płyta Fisza), „F3” i „Wielki ciężki słoń” (to już Tworzywo Sztuczne). Słychać, że młodzi Waglewscy nie mieli w „rapie dla inteligentów” sobie równych. Mnie osobiście w tym zestawie zabrakło „Warszafki”.

Potem mamy jeszcze kilka utworów z płyty „Piątek 13” („Imitacje”, „Jesteście gotowi?”, „Serce” czy „Nie bo nie”) – również mocno osadzonej w stylistyce hiphopowej.

Na drugim krążku znalazły się późniejsze dokonania braci Waglewskich. Mamy tutaj przekrój utworów z dwóch płyt - „Heavi metal” (tytułowe „Heavi metal”, „666”, „Najpiękniejsza kobieta w mieście”, „Pani Bum Bum” i „Wiosna 86”) oraz „Zwierzę bez nogi” („Tak to robimy”, „Jesteś tam?”, „Dziecko we mgle” i tytułowe „Zwierzę bez nogi”).

Obie płyty to hołd dla oldschoolowych brzmień i powrót do swoich inspiracji - Beastie Boys, Run-D.M.C. czy A Tribe Called Quest. Bogate podkłady często połączone są z żywymi instrumentami. „Zwierzę” dodatkowo wzbogaciły skrecze DJ-a Eproma. Warstwa tekstowa jest wciąż świeża, a całość błyskotliwa. Wiadomo - podana przecież przez „mistrzów starej szkoły”.

I tak przypominamy sobie kolejne odsłony braci Waglewskich – jako Tworzywo Sztuczne, a potem Tworzywo i Fisz Emade Tworzywo. Słychać, że kształtował ich hip-hop, ale nie zamykali się na inne muzyczne gatunki – gustowali przecież w Anthraxie czy Iron Maiden. Pewnie dzięki temu Fisz i Emade są teraz pełnokrwistymi artystami, którzy nie boją się podsumowań. Warto podsumować pewien okres, by zacząć nowy.
Fisz Emade Tworzywo: „Numer 1” [Asfalt Records, 2018].