Wydanie bieżące

1 maja 9 (345) / 2018

Przemysław Pieniążek,

BYĆ PIRATEM (BARAKUDA. TOM 3: POJEDYNEK)

A A A
Seria duetu Jean Dufaux/Jérémy Petiqueux zdecydowanie nabiera rumieńców, jawiąc się jako nie lada gratka dla miłośników przygodowo-marynistycznych fabuł z piratami w roli głównej. Ale po kolei.

W inaugurujących cykl „Niewolnikach” poznaliśmy młodzieńca o imieniu Emilio, obdarzonego androgyniczną urodą narratora opowieści, który dzięki swojej aparycji oraz damskiej sukni (należącej do rezolutnej Marii, córki hiszpańskiej arystokratki Doñy Emilii Sanchez Del Scuebo) przeżył napaść ze strony piratów dowodzonych przez charyzmatycznego Blackdoga. Jednooki kapitan okrętu „Barakuda” nie dość, że zdobył mapę prowadzącą do owianego złą sławą diamentu z Kasharu, to w dodatku oddał pasażerów handlarzowi niewolników, Ferrango. W egzotycznych plenerach Puerto Blanco – jedynego miejsca na Karaibach, gdzie wszelacy buntownicy są bezkarni – rozegrała się zasadnicza część dramatu uprowadzonych podróżników, kolejno wykupywanych przez uczestników licytacji. Maria trafiła w ręce Ferranga, w bezkompromisowy sposób starającego się złamać hart ducha młodej damy. Z kolei blondwłosy protagonista (wciąż uznawany za atrakcyjną dwórkę) zwrócił uwagę tajemniczego mister Flynna, który zaoferował mu szansę na nowe życie. W „Niewolnikach” Dufaux wprowadził również na scenę postać chmurnego syna Blackdoga, Raffy’ego, któremu los nie szczędzi upokorzeń, jak i powodów do zemsty – wszak to kula wystrzelona przez Marię o mały włos nie położyła go trupem.

Akcja drugiego tomu (zatytułowanego „Blizny”) rozgrywa się trzy lata po wydarzeniach uwiecznionych w pierwszym tomie cyklu, ukazując między innymi dalsze losy kapitana de la Loi starającego się zmazać dyshonor, jakim było pozostawienie arystokratek w rękach piratów, ale także zobligowanego do odzyskania przywołanego już klejnotu, będącego kluczowym elementem przetargowym w politycznych rozgrywkach hiszpańskiej korony. Scenarzysta „Sagi Valty” rozwinął przy tym wątek dotyczący sadomasochistycznej wręcz relacji łączącej uległego Ferranga z władczą Marią, która zapałała (odwzajemnioną!) miłością do… Raffy’ego. Dufaux z werwą poprowadził także wątek dotyczący mister Flynna (zajmującego się edukacją i treningiem Emilia/Emilii), o którego upomniały się demony przeszłości, przybierające postać złowieszczego kapitana Morkama.

W „Pojedynku” belgijski autor jeszcze bardziej gmatwa perypetie protagonistów utworu, dużo uwagi poświęcając wciąż rozwijającemu się uczuciu między Marią a Raffy’ym, nad którym zbierają się jednak czarne chmury. Widniejący na okładce komiksu androgyn przygotowuje się do nieuniknionego starcia ze szkaradnym zabójcą, zaś balansujący na granicy poczytalności Blackdog stawia opór nawiedzającym go majakom. A czytelnicy zainteresowani dalszymi losami kapitana de la Loi oraz seksownej pani gubernator, cóż, również będą usatysfakcjonowani, bo Dufax i tym postaciom zagwarantował godne uwagi występy.

Sumiennie zarysowane realia świata przedstawionego, wyraziści bohaterowie uwikłani w interpersonalne rozgrywki, jak i będący zakładnikami przeznaczenia oraz zgubnych namiętności plus wartkie tempo akcji (prowadzącej do emocjonującego tytułowego wydarzenia) sprawiają, że trzeci tom „Barakudy” nie przynosi rozczarowania. Jérémy Petiqueux, odpowiedzialny za oprawę graficzną serii oraz cieszącą oko kolorystykę, ponownie staje na wysokości zadania, oferując schludną, rzemieślniczą kreskę, w najlepszych fragmentach komiksu przypominającą styl nieodżałowanego Philippe’a Delaby’ego. Malownicze scenerie, dbałość o szczegóły i świetnie uchwycona potęga rozszalałych żywiołów wzbogacają estetyczny walor „Pojedynku” zwieńczonego cliffhangerem powodującym, że apetyt na czwartą odsłonę cyklu zdecydowanie się zaostrzył.
Jean Dufaux, Jérémy: „Barakuda. Tom 3: Pojedynek” („Barracuda 3 – Duel”). Tłumaczenie: Jakub Syty. Wydawnictwo Taurus Media. Piaseczno 2018.