Wydanie bieżące

15 czerwca 12 (348) / 2018

Andrzej Ciszewski,

PARADA STRACEŃCÓW (KATANGA. TOM 2: DYPLOMACJA)

A A A
Bezpardonowa wojna o dominację nad bogatą w złoża diamentów prowincją Kasai jest jednym z rozdziałów konfliktu między Kongiem a proklamującą niepodległość Katangą. Według nieoficjalnych źródeł ów akt secesji od dawna zaplanowany był przez belgijską spółkę ZGKK (Związek Górniczy Górnej Katangi), wspierającej oraz finansującej rząd prezydenta Moise’a Czombe. O interesy rzeczonego konsorcjum, słusznie obawiającego się ataków na kopalnie ze strony kongijskich agresorów, ma zadbać oddział najemników dowodzonych przez byłego porucznika Félixa Cantora, niegdyś służącego w 11 Uderzeniowym Regimencie Spadochroniarzy. Jak nietrudno zgadnąć, w tej rzeczywistości nie ma miejsca na ideały – liczy się tylko dobry interes, czekający na końcu drogi (nader często) usłanej trupami i mniej lub bardziej spektakularnymi machlojkami. Ale w takiej rozgrywce sukces często okazuje się mirażem bądź okupiony zostaje cierpieniem – bynajmniej nie duchowym.

Druga odsłona francuskiego tryptyku, zgrabnie łączącego elementy thrillera politycznego oraz krwistej sensacji, to komiksowy popis duetu Fabien Nury/Sylvain Vallée (mających na wspólnym koncie znany także u nas cykl „Pewnego razu we Francji”), wspieranych przez rysownika i kolorystę Jeana Bastide’a. W „Dyplomacji”, podobnie jak w otwierających cykl „Diamentach”, scenarzysta prowadzi autentycznie wciągającą opowieść o brudnej polityce, zdradzie i manipulacji, dookreślając relacje między mocno niejednoznacznymi postaciami. Swoje pięć minut ma tutaj Armand Orsini – specjalny doradca Ministra Spraw Wewnętrznych Niepodległej Katangi – którego biogram zostaje uzupełniony o pewien retrospektywny epizod, a jego przyszłość zaczyna rysować się w mało optymistycznych barwach.

Realistycznie ukazana sceneria wydarzeń (w tym dbałość o detale pomagające odtworzyć klimat epoki), wysoki poziom adrenaliny zapewniony przez wszechobecne eksplozje oraz mknące w powietrzu pociski (zamach na władcę Kasai Mwatę Motu i płynące z tego tytułu konsekwencje stanowią dramaturgiczny kościec recenzowanego albumu), nieoczekiwane zwroty akcji oraz szczypta pieprzyku pracują na rzecz wysokiej oceny tego wydawnictwa. Bardzo charakterystyczna, nieco uproszczona kreska Sylvaina Vallée (z powodzeniem operującego bliskimi planami), w asyście stonowanej palety barw przygotowanej przez Jeana Bastide’a, daje chwilami wprost piorunujące wrażenie. Jeśli podobały wam się „Diamenty”, „Dyplomacja” umocni was w przekonaniu, że „Katanga” jest kolejnym trafionym tytułem w ofercie rodzimego wydawcy. Emocje gwarantowane!
Fabien Nury, Sylvain Vallée: „Katanga. Tom 2: Dyplomacja” („Katanga 2 – Diplomatie”). Tłumaczenie: Jakub Syty. Wydawnictwo Taurus Media. Piaseczno 2018.