Wydanie bieżące

1 lipca 13 (349) / 2018

Mirosław Skrzydło,

EPICKIE ZWIEŃCZENIE SAGI (GNAT. TOM 3: PRZYJACIELE I WROGOWIE, CZYLI ŻNIWA)

A A A
 

Liczne, często ryzykowne, a przede wszystkim fascynujące perypetie trójki rezolutnych stworków, tytułowych Gnatów, oraz ich niespodziewanych sojuszników (walecznej Zadry, jej nieustępliwej babuni Ben czy czerwonego smoka) w tempie iście ekspresowym dobiegają końca. Trzeci tom monumentalnej sagi fantasy autorstwa Jeffa Smitha dostarczy nam sporej dawki niepokoju o życie ulubionych bohaterów oraz solidnej porcji wybornych twistów fabularnych. Przygotujcie się na całkowitą zmianę tonacji – plaga nadciąga!

Wcześniejszy tom powstającej przez trzynaście lat serii „Gnat” („Kant kontratakuje, czyli letnie przesilenie”) zakończył się w niespodziewanych, wprost dramatycznych okolicznościach. Poznaliśmy bowiem prawdziwą tożsamość potężnego czarnoksiężnika – posłusznego sługusa demonicznego Władcy Szarańczy. Okazało się, że uznana za zmarłą siostra babci Ben została ożywiona, a jej celem jest schwytanie rudowłosej Zadry i sroga zemsta na dawnym rodzie. Zapadnięte policzki, blada cera, obłęd w oczach i konszachty z siłami nieczystymi: oto nowy wizerunek okrutnej staruchy, która werbuje kolejne plemiona do rozrastającej się armii Władcy Szarańczy.

To wyłącznie wierzchołek góry zła, atakującego bohaterów ze wszystkich stron. Dodajmy do tej diabolicznej hordy dziesiątki rozjuszonych Szczurostworów pod komendą morderczego Króldoka, dzikich wojów, siejącą ogólne zniszczenie szarańczę, a przede wszystkim wybudzającą się z letargu królową smoków Mim, a otrzymamy istną kumulację wszystkiego, co paskudne i plugawe. W obliczu wielkiego niebezpieczeństwa wyłącznie wartości wyższe (męstwo, odwaga, przyjaźń, poświęcenie, solidarność) mają szansę odwrócić losy wojny na stronę sił dobra. Nieodzowna w ostatecznym starciu okaże się pomoc pociesznych Gnatów, zwłaszcza protagonisty cyklu, Chwata Gnata, choć trzeba przyznać, że główną rolę w owej konfrontacji odegra heroiczna Rose Ben. Duże zadanie stoi także przed Zadrą – przeznaczeniem dziewczyny jest bowiem ofiarowanie swego życia, z czym nie może się pogodzić oddany jej Chwat. Wędrówkę dwójki zagubionych bohaterów należy uznać za jeden z najmocniejszych i najbardziej chwytających za serce momentów w ostatnim tomie cyklu. Równie doskonale prezentuje się misja Rose, troskliwa opieka Chichota Gnata nad małym Szczurostworem, Bartlebym, kolejne knowania chytrego Kanta Gnata oraz motywacje kierujące poczynaniami enigmatycznego lorda Tarsila.

Mimo mrocznego wydźwięku całej opowieści recenzowany komiks niepozbawiony jest wyśmienitych wątków komediowych i slapstickowych. Bezbłędnie wypadają kolejne sztuczki Kanta, który nawet w obliczu wojny myśli o szybkim wzbogaceniu się i zdobyciu upragnionych skarbów. Brawa autorowi należą się także za scenę pieczenia ciasta przez Chichota dla uwięzionej pary Szczurostworów podczas oblężenia zamku. Ostatnie rozdziały cyklu to natomiast festiwal śmierci, makabry i ofiarności ludzi czystego serca, co (mimo wcześniejszych odczuć) sugeruje nam, iż mamy do czynienia z dziełem przeznaczonym raczej dla starszego odbiorcy. Choć końcowy wynik walki jest nam znany, z niekłamaną radością kibicujemy dzielnym Gnatom i ich przyjaciołom, przeżywając ich kolejne upadki i czyhające na nich zagrożenia.

Styl graficzny amerykańskiego artysty pozostaje niezmienny. Otrzymujemy bowiem mocno kreskówkowe ilustracje, niezwykle dynamiczne, dopieszczone pod każdym względem plansze oraz przykuwające oko mimiki twarzy (i pyszczków) poszczególnych postaci. Niezwykle prezentują się sceny batalistyczne z udziałem Szczurostworów, ostateczne starcie Zadry z wygłodniałym Króldokiem, walka smoków z ich krwiożerczą królową Mim i finalne spotkanie Rose z jej opętaną siostrą. Chwała za wydanie komiksu w kolorze – dobór żywych barw dokonany przez Steve’a Hamakera jest bezbłędny. „Przyjaciele i wrogowie, czyli żniwa” to epickie zwieńczenie sagi złożonej z pięćdziesięciu pięciu rozdziałów. Sagi niezwykle uniwersalnej, pouczającej i ekscytującej. Mówiąc krótko: finał „Gnata” potwierdza, że komiksowy cykl Jeffa Smitha godzien jest wszystkich zdobytych statuetek Eisnera i Harveya.
Jeff Smith: „Gnat. Tom 3: Przyjaciele i wrogowie, czyli żniwa” („Bone. Ghost Circles, Treasure Hunters, Crown of Horns”). Tłumaczenie: Jacek Drewnowski. Wydawnictwo Egmont Polska. Warszawa 2018.