Wydanie bieżące

15 lipca 14 (350) / 2018

Przemysław Pieniążek,

DZIEWCZYNY, ROBOTY I WIELKI OJCIEC (PAPER GIRLS. TOM 4)

A A A
Amerykański bestseller nie zawodzi – kolejne spotkanie z rezolutnymi gazeciarkami błąkającymi się po równie fascynujących, co zatrważających czasoprzestrzeniach umacnia w przekonaniu, że pochwały spływające na „Paper Girls” są jak najbardziej zasadne. W czwartej odsłonie cyklu Tiffany, Erin, Mac i KJ przenoszą się z prehistorycznej lokacji do rodzinnego Stony Stream A.D. 2000. Problem w tym, że bohaterki zostają rozdzielone: Tiff na krótką chwilę trafia pod policyjną kuratelę, podczas gdy pozostałe dziewczyny znajdują pomoc u Charlotte Spachefski: autorki komiksów, która zaskakująco wiele wie o podróżach w czasie. Tylko czy protagonistki powinny jej ufać?

Bardzo dobre tempo akcji, przyzwoity poziom napięcia plus widowiskowe starcia gigantycznych robotów, będące jedną z odsłon odwiecznego konfliktu między generacją Wielkiego Ojca (w tym odcinku pojawiającego się także w mocno odmłodzonej wersji) a pokoleniem nastoletnich buntowników – scenarzysta Brian K. Vaughan nie zasypia gruszek w popiele, serwując nam kolejny energetyzujący, lekko zroszony posoką epizod z udziałem „Paper Girls”, tym razem na pierwszy plan wysuwając postać ciemnoskórej Tiffany. Laureat Nagrody Eisnera dba także o to, aby relacje między bohaterkami ciągle ewoluowały, czego doskonałym przykładem jest wątek przyjaźni łączącej KJ z Mac. Soczyste dialogi, językowe połamańce (brawa dla tłumacza) oraz smakowite nawiązania do popkultury doby (nie tylko) ósmej dekady minionego stulecia to stały atut niniejszej serii, w unikalny sposób łączącej drapieżność z nostalgią.

Prace etatowego rysownika „Paper Girls” Cliffa Chianga reprezentują ten sam bardzo wysoki poziom, urzekając zwiewnością kreski, stopniem szczegółowości oraz skrupulatnością w oddawaniu mimicznych niuansów. Z powierzonego zadania niezmiennie wywiązuje się kolorysta Matt Wilson, nasycając kolejne kadry świetnie dobraną paletą barw pomagających ustanowić klimat określonych scen czy sekwencji. Nie sposób pominąć także wkładu liternika Jareda K. Fletchera – nietuzinkowa typografia i ujęcie w dymki niezrozumiałej mowy młodzieży przyszłości potwierdzają klasę tego projektanta.

Reasumując: czwarty tom „Paper Girls” nie przynosi rozczarowania, a jego intrygujące zakończenie tylko zaostrza apetyt na kolejne spotkanie z niedającymi sobie w kaszę dmuchać dziewczynami. Oby tak dalej!
Brian K. Vaughan, Cliff Chiang, Matt Wilson, Jared K. Fletcher: „Paper Girls. Tom 4” („Paper Girls. Volume 4”). Tłumaczenie: Bartosz Sztybor. Wydawnictwo Non Stop Comics. Katowice 2018.