Wydanie bieżące

15 lipca 14 (350) / 2018

Andrzej Ciszewski,

KORPOHORROR (CYKADA)

A A A
Tytułowy bohater to antropomorficzny owad w szarym garniturze, od siedemnastu lat pracujący bez wytchnienia i najmniejszej pomyłki w bezdusznej firmie. Wszechobecna szarość, beznadzieja oraz brak perspektyw na zmianę miałkiej egzystencji nie działają deprymująco na protagonistę, który haruje także po godzinach. Cykada spokojnie znosi wszelkie poniżenia i akty agresji ze strony ludzkich „kolegów”, w ubolewania godnych warunkach mieszkając w … ścianie biurowca.

Malarska miniatura Shauna Tana („Przybysz”, „Regulamin na lato”, „Zgubione, znalezione”) to równie dowcipna, co gorzka przypowieść o wyobcowaniu, będąca jednocześnie prztyczkiem wymierzonym korporacyjnemu etosowi pracy. Misternie wykonane, operujące różnymi planami ilustracje okraszone kilkuwersowymi refleksjami narratora (nie do końca poprawnymi językowo, w dodatku snutymi w trzeciej osobie) sprawiają, że lapidarne dzieło australijskiego artysty nie pozwala o sobie zapomnieć, zaś siła oddziaływania finalnych obrazów rezonuje w odbiorcy jeszcze długo po zakończeniu lektury.

„Cykada” okazuje się utworem bezpośrednio trafiającym w zmysły i uczucia czytelnika, z łatwością zjednując sobie jego sympatię, zaangażowanie oraz chęć kibicowania symbolicznemu protagoniście, który wbrew pozorom jest o wiele mądrzejszy niż na to wygląda. Polecam!
Shaun Tan: „Cykada” („Cicada”). Tłumaczenie: Łukasz Buchalski. Wydawnictwo Kultura Gniewu. Warszawa 2018.