Wydanie bieżące

1 września 17 (353) / 2018

Przemysław Pieniążek,

DOGONIĆ MARZENIA (ZŁOTO I KREW. TOM 1-2)

A A A
Léon Matilo to korsykański rzezimieszek, który ochotniczo wstąpił w szeregi francuskiej armii. Wywodzący się z arystokratycznego rodu Calixte de Prampéand jest feralnym porucznikiem, karnie przeniesionym na pierwszą linię frontu. Marokańczyk Ahmed jest natomiast spahisem; arabskim żołnierzem służącym we francuskim wojsku kolonialnym. Chociaż dzieli ich praktycznie wszystko, ich dalsze losy połączy jedno traumatyczne doświadczenie: próba przeżycia w leju po bombie, podczas gdy wokół szaleje pandemonium Wielkiej Wojny (1914-1918). W odróżnieniu od towarzyszy broni (i niedoli) Léon nie traci nadziei, mając w pamięci wróżbę pewnej Cyganki, która przepowiedziała mu, że zostanie piratem tak straszliwym, że na dźwięk jego imienia będą drżeć marynarze od Marsylii po Istambuł.

Kiedy ranny Calixte wraca do domu opromieniony sławą bohatera, nie potrafi się już odnaleźć w nudnym życiu wyższych sfer. Dlatego gdy pewnego dnia Léon składa mu nieoczekiwaną wizytę, de Prampéand z rozkoszą wykorzystuje pretekst, by znów poczuć, że żyje. Po ostro zakrapianym wieczorze (spędzonym także w towarzystwie pięknych kobiet) arystokrata nie ma już wątpliwości, że pragnie wesprzeć nietuzinkowy pomysł swojego druha. Wszak Matilo chce za okazyjną cenę zakupić broń, którą następnie dostarczy do Tangeru, by tam sprzedać ją Rifenom (grupie plemion berberskich zamieszkujących góry Rif w Maroku) walczącym przeciwko Hiszpanom. Bogaty przyjaciel zgadza się pokryć wszelkie koszty – włącznie z zakupem statku – pod warunkiem, że będzie mógł uczestniczyć w tej fantazyjnej eskapadzie. Tak zaczyna się przygoda ich życia oraz… wielkie kłopoty.

Maurin Defrance (absolwent Akademii Ekonomicznej i Finansów w Lyonie) ma na zawodowym koncie między innymi pracę dla firmy zarządzającej aktywami dużego francuskiego banku oraz stworzenie popularnego przewodnika po hotelach. Dzięki swojemu przyjacielowi, scenarzyście Fabienowi Nury’emu („Katanga”), podjął decyzję o przyobleczeniu w komiksowe ciało pewnej awanturniczej opowieści, którą wysnuł kilka lat wcześniej. Potoczysta, pełna zwrotów akcji (choć niepozbawiona bardziej wyciszonych sekwencji) oraz utrzymana w retrospektywnym trybie narracja, dobre dialogi, wyraziści bohaterowie plus świetnie uchwycony klimat epoki to najważniejsze, choć nie jedyne atuty tomów „Zew morza” oraz „Inch’Allah” („Jak Bóg da”) – brawurowego otwarcia cyklu „Złoto i krew” ukazującego się u nas pod szyldem oficyny Scream Comics. Scenarzyści sprawnie wplatają do prezentowanej historii wątki polityczne, przygodowe, humorystyczne, a nawet (nieśmiało sygnalizowane w drugim odcinku) melodramatyczne, oferując przy okazji kilka refleksji na temat poszukiwania autentyczności i życiowego spełnienia.

„Złoto i krew” urzeka także klimatyczną oprawą graficzną. Francuscy artyści Fabien Bedouel („Darnand”) oraz Merwan Chabane („Za imperium”) dołożyli wszelkich starań, aby nieco uproszczone ilustracje – nieźle oddające bogatą gamę emocji malującą się na obliczach postaci oraz w realistyczny sposób ukazujące kalejdoskopowo zmieniające się lokacje czy piekło okopów – zapewniły czytelnikom jak najwięcej estetycznej satysfakcji. Swój wkład w to przedsięwzięcie (zwieńczone sukcesem!) wniosi także ilustrator i projektant Romain Trystram (mający na koncie współpracę z IBM-em czy koncernem Mercedes-Benz), nasycający kadry różnymi odcieniami koloru zielonego, żółtego, pomarańczowego czy brązowego.

Szczerze polecam lekturę zbiorczego wydania dwóch pierwszych odsłon awanturniczego cyklu, który z otwartymi ramionami powinni przyjąć fani serii „Corto Maltese” Hugona Pratta oraz czytelnicy mający w życzliwej pamięci tom „Jak zbić fortunę w czerwcu ‘40” współtworzony przez scenopisarski duet Xavier Dorison-Fabien Nury.
Maurin Defrance, Fabien Nury, Fabien Bedouel, Merwan: „Złoto i krew. Tom 1: Zew morza / Tom 2: Inch’Allah” („L’or et le sang 1 – L’appel du large / 2 – Inch’Allah”). Tłumaczenie: Jakub Syty. Wydawnictwo Scream Comics. Łódź 2018.