Wydanie bieżące

1 listopada 21 (357) / 2018

Przemysław Pieniążek,

W IMIĘ BRATERSTWA (ZŁOTY WIEK. CZĘŚĆ 1)

A A A
„Dzisiejsze zaszczyty należy traktować z taką samą rezerwą jak przeszłe niełaski” (s. 29) – przekonuje rycerz Tankred de Malefort, zwracając się tymi słowami do Bertila, młodzieńca, nad którym sprawuje opiekę od czasu śmierci jego rodziców. Bohaterowie przybyli na królewski dwór, by złożyć ostatni hołd nagle zmarłemu władcy, którego obowiązki ma przejąć jego ukochana córka, Tilda. Problem w tym, że akt koronacji może przebiec w zupełnie nieoczekiwany sposób: złowrogi szlachcic Loys de Vaudemont wraz z innymi wasalami przyrzeka bowiem wierność młodszemu bratu protagonistki, tym samym torując sobie drogę do uzyskania godności regenta.

W trybie natychmiastowym Tilda zostaje skazana na wygnanie. Na szczęście w sytuacji podbramkowej dziewczyna może liczyć na pomoc ze strony Tankreda i Bertila, odbijających niedoszłą władczynię z rąk wojaków eskortujących ją na wyspę Malefosse. W trakcie ucieczki, splotem nieszczęśliwych wypadków, trio rozdziela się, a ranna bohaterka trafia do (ukrytego w samym sercu puszczy) żeńskiego azylu, na straży którego stoi Abigaelle. Do leśnej ostoi – koniec końców – trafiają również przyjaciele Tildy, pragnącej za wszelką cenę przywrócić pokój w królestwie pogrążonym w głębokim kryzysie.

Francuski rysownik i twórca komiksów Ciril Pedrosa („Portugalia”) powraca z nowym projektem, realizowanym razem z debiutującą w roli scenarzystki księgarką Roxanne Moreil, z którą autor „Trzech cieni” w 2015 roku powołał do życia Éditions la Vie Moderne, promujące prace nietuzinkowych ilustratorów i twórców opowieści graficznych. Tytułowy „Złoty wiek” to na poły legendarna, od dawien poszukiwana księga, jawiąca się jako kompendium wiedzy na temat tego, jak przywrócić ludziom wiarę w idee równości, wolności i braterstwa. Nic więc dziwnego, że chęć odnalezienia owego manuskryptu motywuje do działania wszelkiej maści utopistów oraz zwolenników rewolucji, niemogących już znieść obowiązującego podziału na panów i sługi. Światopoglądowe konflikty sprawnie nakręcające sprężynę dramaturgii, dobrze skrojona perypetia, wyraziści bohaterowie plus aura filozoficznej zadumy sprawiają, że lektura niniejszego tomu przebiega bez najmniejszych zakłóceń, oferując sporo czytelniczej satysfakcji.

Poza warstwą fabularną „Złoty wiek” jest prawdziwym majstersztykiem jeśli chodzi o warstwę wizualną. Na kartach dzieła duetu Moreil/Pedrosa znajdziecie wiele smakowitych kompozycji przestrzennych (ujęcie starożytnych ruin przejętych we władanie natury to mój osobisty faworyt), w których niemałą rolę odgrywa także zabawa perspektywą oraz różnymi punktami widzenia. Obok klasycznego podziału na kadry autor „Równonocy” swobodnie rozrysowuje na poszczególnych planszach (w tym rozkładówkach) sekwencje ruchu bohaterów czy kolejne etapy wydarzeń, z jednej strony upodabniając graficzną narrację do malarstwa, z drugiej – do ilustrowanych baśni, legend i mitów. Oniryczny, chwilami wręcz wizyjny klimat prac Pedrosy bardzo dużo zawdzięcza umiejętnie dobranym kolorom, dopasowanym do nastroju lub wymowy poszczególnych scen. „Złoty wiek” to oszałamiająca formalnym rozmachem oraz paletą barw epicka opowieść historyczno-przygodowa, która być może zostanie koronnym tomiszczem w niejednej domowej kolekcji.
Roxanne Moreil, Cyril Pedrosa: „Złoty wiek. Część 1” („L’âge d’or – Tome 1”). Tłumaczenie: Wojciech Birek. Wydawnictwo Timof i cisi wspólnicy. Warszawa 2018.